Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Obora za 3 mln złotych – udogodnienia, które mają ułatwić pracę rolników

Polskie mleko Porady
Data publikacji 06.04.2019r.

Po ponad dwóch latach budowy, bieżący rok zapoczątkował państwu Behrendtom – z miejscowości Brzozie – zupełnie nowy rozdział w życiu gospodarstwa. Rozpoczęli bowiem użytkowanie nowej, wolnostanowiskowej i zautomatyzowanej obory, która zastąpiła uwięziówkę, funkcjonującą przez 43 lata.

Ponad dwa lata budowy

W czasach, kiedy nawet największe obory powstają w ciągu niespełna 12 miesięcy, rodzinie Behrendtów na zakończenie wszelkich prac budowalnych przyszło czekać ponad dwa lata. Wszystko, za sprawą nierzetelnych firm budowlanych, które nie wywiązywały się z zawartych w umowie terminów. Wydłużony czas rozpoczęcia użytkowania obory był szczególnie dotkliwy, bowiem już trzeba było spłacać kredyt, a obiekt ciągle nie produkował mleka. Perturbacje z czasem minęły i dziś Edyta Behrendt wraz z bratem Markiem, synem Dawidem, córką Andżeliką oraz seniorką – Brygidą Behrendt cieszą się z inwestycji, która zrewolucjonizowała produkcję mleka w gospodarstwie.

Tu zacznie się wydajność

Do nowej obory hodowcy wprowadzili jak na razie 43 krowy mleczne (całe pogłowie bydła liczy 112 sztuk). Jednak niebawem stado laktacyjne znacznie się zwiększy. Z niecierpliwością bowiem hodowcy czekają na koniec kwietnia i maja, kiedy to rozpoczną się wycielenia 23 jałowic, które sprowadzili z Niemiec.

Dziś – niestety – nie mamy się czym pochwalić jeśli chodzi o wydajność stada – poinformowała Edyta Behrendt. – Dużo mamy krów starszych, ponadto stara, wysłużona obora nie zapewniała zwierzętom odpowiednich warunków dobrostanu. Była niska, za ciepła i ze zdecydowanie za dużą obsadą. Również bardzo wąski stół paszowy stanowił ograniczenia i powodował wzajemne wyjadanie pasz. A i genetyka naszych zwierząt też pozostawia wiele do życzenia. W nowej oborze przyszedł zatem czas na profesjonalne podejście do hodowli.

Chcesz przeczytać cały artykuł?

Zakup dostęp do tego artykułu
3,69zł
/za artykuł 

Jeśli masz zakupioną prenumeratę dostęp do artykułu jest dostępny w ramach zakupionej prenumeraty. zaloguj się aby uzyskać dostep.

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a