Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

OSM Piątnica bez dopłat do oceny użytkowości mlecznej krów

Polskie mleko Spółdzielnia mleczarska
Data publikacji 30.12.2017r.

Rada nadzorcza OSM w Piątnicy zdecydowała o zlikwidowaniu 2-groszowej dopłaty do litra mleka pochodzącego od krów znajdujących się pod oceną użytkowości. Rolnicy tych pieniędzy nie stracą. Zostaną one doliczone do premii za jakość mleka. Rada podjęła taką decyzję, ze względu na brak wyjaśnień dotyczących finansów spółki Polska Federacja.

Jak tłumaczy Tomasz Bruliński z rady nadzorczej OSM Piątnica, spółdzielnia wprowadziła tę dopłatę, aby wesprzeć Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka, a rolnikom obniżyć koszty prowadzenia oceny.

r e k l a m a



Miało to przynieść efekt w postaci poprawy jakości mleka i taki efekt przyniosło – wyjaśnia Tomasz Bruliński. – Chcemy w ten sposób wywrzeć nacisk na władze Federacji, aby na powrót ta organizacja stała się „nasza”– hodowców a nie zarządu. W żaden sposób nie możemy od władz federacji uzyskać informacji na temat spółki Polska Federacja oraz jej finansów. Jesteśmy członkami rady nadzorczej, na co dzień zajmujemy się sprawami finansowymi i bilansami więc mamy o tym pojęcie. Gdy patrzymy w bilans spółki Polska Federacja to jesteśmy przerażeni. Kiedy pytamy o Polską Federację sp. z o.o. to słyszymy, że to nie nasza sprawa. A przecież Federacja i związki hodowców to my! I to jest nasza sprawa!

Jak wspomina, gdy w Federacji powstał pomysł utworzenia spółki, Tomasz Bruliński głosował przeciw, ponieważ już wówczas u jej fundamentów znajdował się błąd. Było w nim założenie, że ścisłe kierownictwo Federacji wejdzie do rady nadzorczej spółki. W opinii Brulińskiego oznaczało to, że kontrola nad spółką nie będzie właściwa.

Na ostatnim walnym Podlaskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka usłyszeliśmy de facto, że Federacja to nie my, że sprawy jej spółki to nie nasza sprawa – mówi Tomasz Bruliński. – Nikt nie twierdzi, że osoby angażujące się w działalność społeczną nie powinny dostawać wynagrodzenia. Ale powinno ono  zależeć do zaangażowania. Moim zdaniem władze Federacji o tym zapomniały.pk

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a