r e k l a m a

Partner serwisu

Problemy z rozrodem? Możesz im zapobiec

Polskie mleko Rozród krów
Data publikacji 14.08.2017r.

Rozród to dziś najważniejszy w mlecznych stadach czynnik determinujący wielkość brakowania krów. Aż 40% krów brakowane jest właśnie z powodu zaburzeń w rozrodzie. Czy hodowca może obniżyć ten wskaźnik? Jak najbardziej. Wystarczy, że uwzględni fakt, że z punktu widzenia rozrodu krowy, najważniejsze są 4 tygodnie przed i 9 tygodni po porodzie. W tym bowiem czasie wszystko, co dzieje się z naszymi krowami, wpływa na wielkość laktacji.

W tym okresie w organizmie krowy zachodzi wiele bardzo ważnych procesów przygotowujących ją do intensywnego rozwoju płodu, rozpoczynającej się laktacji i kolejnej ciąży. W okresie przejściowym ważną rolę odgrywa stan odżywienia i kondycja krów, a te z kolei wpływają na procent cielności po pierwszym zabiegu inseminacji. Uważa się, że wysokowydajne krowy powinny wchodzić w okres zasuszenia w kondycji 3,0–3,5 punktu (w pięciopunktowej skali BCS), a taki stan kondycji powinien wynikać, jedynie z rozwoju błon płodowych, płodu i wymienia, a nie z odkładania rezerw tłuszczowych. Niższy wskaźnik kondycji w tym czasie świadczy o niewystarczających rezerwach energetycznych, co powoduje obniżenie wskaźnika zapłodnień. Wyższy zaś sprzyja komplikacjom poporodowym, zaburzeniom w inwolucji macicy oraz spadkom pobrania suchej masy.

r e k l a m a



Obecnie głównym celem w wysokowydajnych stadach jest zacielenie 80–90% krów, w czasie od 80 do 90 dnia po porodzie, tak by minął szczyt laktacji. Wiele jest opinii, iż jedną z podstawowych przyczyn nieskutecznej inseminacji jest słaba jakość nasienia. Pogląd ten jest błędny. Bardzo ciężko jest bowiem zacielić krowę, która ma niższy procent białka w mleku, niż miała w momencie wycielenia, co można bez trudu sprawdzić, zaglądając np. do raportów wynikowych z kontroli użytkowości mlecznej. Jeżeli po porodzie, w mleku krowy zawartość białka była na poziomie 3,1–3,2%, a po upływie np. kilkudziesięciu dni poziom białka wynosi 2,8%, to szanse na jej zacielenie są bardzo małe. Tak niski poziom białka wynika oczywiście z deficytu energii. Krowa niedożywiona energetycznie ma najczęściej kłopoty z rozrodem. Takie niedożywienie wynika nie tylko z niskiej koncentracji energii w dawce pokarmowej, ale przede wszystkim ze słabego apetytu krów w okresie okołoporodowym. W wyniku ujemnego bilansu energii zmniejsza się sekrecja hormonu gonadotropowego LH, który jest niezbędny do wznowienia po porodzie aktywności jajnikowej. LH jest konieczny dla wzrostu i dojrzewania pęcherzyków jajnikowych oraz dla owulacji i sekrecji progesteronu przez jajniki. Natomiast gdy zmniejsza się produkcja progesteronu, zwiększa się częstotliwość występowania cichych rui. Im szybciej krowa metabolicznie wróci do zdrowia, tym szybciej się zacieli.





  • Krowy otrzymujące nadmierną ilość białka ulegającego rozkładowi w żwaczu, przy niewystarczającej podaży energii w dawce pokarmowej mają podwyższoną zawartość azotu mocznikowego w krwi, nieprawidłowy skład śluzu macicznego i obniżone pH wewnątrz macicy. Taki stan może utrudniać zacielenie i prowadzić do zaburzeń hormonalnych oraz nadmiernej utraty kondycji po ocieleniu

Nie ma zatem sensu wcześniejsze zacielanie krów, a już na pewno do 45–50 dnia, kiedy trwa tzw. okres bezrujowy – czas anestrus. Inowolucja macicy, czyli czas, w którym macica musi się odbudować i wróci do normy, trwa bowiem 42–45 dni.

Unasiennianie wysoko wydajnych krów powinno odbywać się więc po szczycie laktacji.

W rozrodzie krów głównym celem jest nie tylko skuteczne ich zacielenie, ale także dbałość o to, by utrzymać dobrą płodność i plenność stada. Tylko te czynniki gwarantują bowiem zysk w produkcji mleka. Zysk, na który wpływ ma jakość rozrodu, to właściwie trzy czynniki: procent cielności, ilość porcji nasienia zużytego na ciążę oraz ilość tzw. dni otwartych, czyli takich, w których krowa nie jest w ciąży, a już minął jej czas oczekiwania.

Oszacowano, że każdy dzień otwarty, gdy krowa nie jest w ciąży ponad czas oczekiwania, kosztuje hodowcę od 3–6 dolarów strat czyli 13–19 złotych.

Procent cielności zależny jest od dwóch czynników: wykrywalności rui oraz skuteczności inseminacji. Wysoka skuteczność inseminacji nie stanowi jeszcze o sukcesie, jeżeli wykryjemy stosunkowo mały procent rui, bowiem w efekcie uzyskamy i tak niski procent cielności, dlatego też w zarządzaniu rozrodem powinniśmy skupić się na trzech jego elementach: wykrywaniu rui, zmniejszeniu ilości dni otwartych i zmniejszeniu ilości słomek zużytych na skuteczne zacielenie.

 Beata Dąbrowska

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a