Rynek mleka: hossa z wielką ostrożnością

Rynek mleka: hossa z wielką ostrożnością

Z prezesem Waldemarem Brosiem, kierującym Krajowym Związkiem Spółdzielni Mleczarskich rozmawia Krzysztof Wróblewski

r e k l a m a



Krajowy Związek Spółdzielni Mleczarskich od wielu lat podejmuje działania zmierzające do zwiększenia spożycia mleka i jego przetworów w Polsce. Ale jak długo jeszcze polski konsument będzie akceptował wysoką cenę masła – po około 9 zł za kostkę.

– Spożycie masła w Polsce jest ciągle niskie i nie tylko dla ekonomii polskiego mleczarstwa, ale też dla zdrowia Polaków powinno rosnąć. I tak: jemy rocznie w przeliczeniu na statystycznego obywatela około 4 kilogramów masła. Dwa razy mniej niż we Francji. Bywały takie czasy – przed 1989 rokiem – że i u nas to spożycie wynosiło około 8 kilogramów na osobę. Nie chcemy, aby nasze działania edukacyjne ukazujące walory zdrowotne wyrobów mleczarskich, w tym przede wszystkim masła, poszły na marne. Jego cena jest już wysoka i ledwie akceptowalna dla polskiego konsumenta. Ceny zbytu masła wynoszą w granicach 23–27 zł za kilogram. Zaś na te wysokie ceny na półce bardzo wpływają także zbyt wysokie marże handlowe. Należy o tym pamiętać. Spółdzielczości mleczarskiej najbardziej zależy na rynku krajowym, bo tam są jeszcze spore rezerwy. Wzrost spożycia mleka i jego przetworów jest bardzo realny. I nade wszystko handel powinien unikać zbyt wysokich marż. Marzy mi się, żeby cena na masło była przynajmniej stabilna przez  6–10 lat – oczywiście przy niskiej inflacji. Ale jak wiadomo, o stabilność na rynku mleczarskim jest niezwykle trudno, bo jest on także poddany presji kapitałów spekulacyjnych. To one często generują tak gwałtowne wzrosty i spadki artykułów mleczarskich na rynku światowym. Wszak jeszcze nie tak dawno masło w blokach kosztowało 9 zł do 12 zł za kilogram. Ale kapitał spekulacyjny może doprowadzić do tego, że nasze przewidywania legną w gruzach, bo za 6–8 miesięcy może znowu zacząć się ostry zjazd cen. Tak realnie rzecz ujmując, to cieszyłbym się bardzo z tego, żeby rynek produktów mleczarskich miał zbliżoną stabilność do obecnego rynku paliw.


Ale wysoka cena tłuszczu mlecznego, to nie wszystko. Nie wszystkie zakłady mleczarskie, nie wszyscy rolnicy, mogą liczyć na pieniądze z koniunktury napędzanej tłuszczem!

– Pamiętajmy o tym, że ci co produkują znaczne ilości masła są też dużymi producentami odtłuszczonego mleka w proszku. A cena tego produktu jest niższa niż rok temu i zbliża się niebezpiecznie do poziomu cen interwencyjnych – czyli jest jeszcze wyższa niż 7 zł i 20 gr za kilogram. I dzięki tej wysokiej cenie masła jest z czego dołożyć do mleka w proszku, na którego produkcję owe spółdzielnie są skazane. I to jest ta druga strona medalu maślanej hossy. Ta niska cena odtłuszczonego mleka w proszku jest też bardzo wyraźnym sygnałem, że Bruksela jeszcze nie zrobiła porządku – czyli nie zagospodarowała w neutralny dla branży mleczarskiej sposób olbrzymich zapasów mleka w proszku będących efektem ostatniej unijnej interwencji. Wszak wszyscy gracze na światowym rynku mleka doskonale wiedzą, że w unijnych magazynach jest jeszcze około 400 tysięcy ton odtłuszczonego mleka w proszku, które będzie do kupienia po niższych cenach i stąd się biorą niskie ceny odtłuszczonego mleka w proszku z bieżącej produkcji. Wracając do pytania, to negatywną stroną tej obecnej hossy jest to, że ceny wyrobów opartych na białku są niezbyt wysokie, często jest to poziom zbliżony do roku ubiegłego. Przy tych wysokich cenach masła producenci galanterii mleczarskiej twarogów, mleka spożywczego, nie mogą liczyć na zbyt wiele. Na przykład, ceny zbytu twarogów są o około półtora procenta wyższe niż w ubiegłym roku. Zaś ceny zbytu mleka spożywczego są wyższe tylko o 5 procent, a ceny jogurtów czy też kefiru są wyższe tylko o 3 procent. Ale i w tych spółdzielniach ceny skupu poszły w górę – chociaż nie tak wysoko, jak tam, gdzie produkuje się masło, czy też sery twarde. Stało się tak w wyniku redukowania kosztów funkcjonowania spółdzielni, co dobrze świadczy o profesjonalizmie nimi zarządzających.


Dobrze byłoby, gdyby także źródłem mleczarskiej hossy było zaniechanie pewnych praktyk ze strony wielkich sieci handlowych i obniżenie zbyt wysokich marż. Bo taki efekt dałaby ustawa o przewadze kontraktowej, która niedawno weszła w życie. Tymczasem ta ustawa jest zagrożeniem dla funkcjonowania wielu spółdzielni mleczarskich. Bo ktoś złożył profesjonalny donos?

– Niestety, bardzo prawdopodobne jest, że taki donos, a nawet donosy, wpłynęły do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów sugerujące, że spółdzielnie wykorzystywały swoją  jakoby przewagę konkurencyjną  wobec producentów mleka. Jak czytałem wezwanie z UOKiK-u, to wpadłem w zdumienie i wręcz przerażenie, bo niby ta ustawa miała bronić polskiego rolnika, polskiego przetwórcę żywności przed mającym dominującą pozycję handlem wielkosieciowym będącym w rękach kapitału zagranicznego, a tutaj mamy to co mamy! Niezwłocznie podjęliśmy jednak działania i rozmawiałem na ten temat z ministrem rolnictwa Krzysztofem Jurgielem. Minister zapewnił mnie, że jego służby będą na bieżąco monitorowały sytuację, zapewniając, że będzie w tym trudnym położeniu z nami – ze spółdzielczą branżą mleczarską. Wystosowałem też merytoryczne pismo do prezesa Marka Niechciała z UOKiK-u, którego podstawą jest teza, że w przypadku spółdzielni mleczarskich niemożliwa jest sytuacja, że wykorzystują one swoją przewagę konkurencyjną wobec rolnika – dostawcy mleka. Ponieważ rolnik–członek spółdzielni jest jej właścicielem i zarządza nią poprzez Walne Zgromadzenie oraz radę nadzorczą. A wybory do tych organów statutowych spółdzielni są regulowane prawem i muszą mieć demokratyczny charakter. Te organy pełnią także funkcję kontrolną i monitorują działania kadry kierującej daną spółdzielnią. Poza tym, w spółdzielni obwiązuje zasada: jeden członek, jeden głos. I jak tu mówić o przewadze kontraktowej! Mam jednak nadzieję, że to postępowanie sprawdzające UOKiK-u skończy się korzystnie dla branży mleczarskiej.

Dziękuję za rozmowę.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 2 z 2 stron.

Zainteresował Cię ten artykuł?
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii