Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

To racice noszą mleko

Polskie mleko Porady
Data publikacji 08.01.2018r.

– Bo tylko krowa, która bez żadnego bólu nosi swój ciężar, posiada warunki do optymalnego pobierania paszy i dobrej produkcji mleka – mówił dr inż. Kazimierz Konsowicz, dyrektor ds. doradztwa i szkoleń SHiUZ w Bydgoszczy, podczas szkolenia na temat uwarunkowań zdrowotności racic i ich wpływie na rozród u krów mlecznych. Spotkanie z hodowcami odbyło się  w połowie grudnia ub. roku, na terenie gospodarstwa „Kom-Rol” w Kobylnikach niedaleko Kruszwicy.

Kulawizny to same straty


Kulawizny wiążą się z określonymi ekonomicznymi konsekwencjami. Przede wszystkim powodują obniżenie produkcji mleka, wywołują problemy związane z rozrodem, zwiększają brakowanie krów, wymagają większych nakładów na opiekę weterynaryjną oraz skracają okres użytkowania krów.

r e k l a m a



Stwierdzono, że z powodu kulawizn spadek produkcji mleka może wynosić od 5 do aż 65%. Istotnym czynnikiem jest także rozród. Dysfunkcje racic powodują u zwierzęcia reakcje stresowe. Krowa wytwarza mniej hormonów LH odpowiedzialnych za dojrzewanie pęcherzyka jajnikowego i zagnieżdżenie się ciałka żółtego. Krowa kulawa czuje wielki ból, ma zatem problemy z dojściem do stołu paszowego, więc nie pobiera paszy. Jeśli tak się dzieje, to popada w deficyt energetyczny, w efekcie którego pojawiają się kłopoty z występowaniem rui. Może także dochodzić do cichych rui. Jest to stan, gdy wytwarzana jest mniejsza ilość hormonów gonadotropowych, co sprawia, że komórki jajnikowe są słabsze lub niewykształcone – mówił dr Kazimierz Konsowicz.

Trudne do zdiagnozowania

Podczas szkolenia hodowcy mogli dowiedzieć się, że główne przyczyny chorób racic u bydła ujęte są w dwóch kategoriach. Są to uwarunkowania genetyczne, do których zaliczana jest budowa i jakość stawu skokowego, wielkość i kształt racic oraz twardość rogu racicowego. Drugą kategorię stanowią kwestie środowiskowe, do których zaliczają się urazy mechaniczne, nieprawidłowy system utrzymania i błędy żywieniowe.



  • Podczas szkolenia w Kobylnikach hodowcy – obok części teoretycznej – wzięli również udział w praktycznym pokazie korekcji racic

Aby mądrze zarządzać zdrowotnością racic trzeba umieć odpowiednio diagnozować problemy. Hodowca powinien wiedzieć jak wychwycić krowy kulawe. Najczęściej jednak świadomość skali tego zjawiska w oborze jest niewielka.

W Kansas spytano hodowców o to, jaki procent krów ma w ich oborach problemy z kulawiznami. Większość wskazała, że około 6%. Po przeprowadzeniu oceny ruchu okazało się, że średnio jest to aż 27%. Kulawizny trudno zdiagnozować, dlatego też zostały stworzone narzędzia, które pomagają je typować – mówił Marian Wisłocki, korektor racic u krów.

Koszty wynikające z jednej kulawej krowy, w Europie szacuje się na 250 euro, w USA 350 $. Z kolei w Wielkiej Brytanii wyliczono, że koszt ten kształtuje się na poziomie 178 funtów na sztukę. Przy stadzie 100 krów i kulawiźnie na poziomie 25%, straty hodowcy sięgają 10 tys. funtów.


Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a