Unijny rynek mleka pod presją

Unijny rynek mleka pod presją

– Ożywienie, z jakim mieliśmy do czynienia na rynku mleka w drugiej połowie ubiegłego roku było wspierane mechanizmami ograniczania produkcji oraz interwencyjnymi, nie wynikało ze wzrostu popytu – mówił Torsten Sach, prezes Zentralverband Deutscher Milchwirtschaftler (niemieckiego związku skupiającego przedsiębiorców z branży mlecznej), podczas Euroforum Polskiego Mleczarstwa w Dąbrowie Górniczej.

r e k l a m a

Międzynarodowy handel produktami mleczarskimi wzrósł nieznacznie. Zwiększył się obrót serami, spadł natomiast obrót mlecznymi proszkami.

Jednocześnie mamy do czynienia z nienormalnymi, asymetrycznymi cenami tłuszczów mlecznych oraz białek. W krajach, które są eksporterami mleka występuje zakłócony wzrost dostaw mleka, co jest spowodowane spadkiem produkcji mleka w odniesieniu do końca ubiegłego roku. Ożywiło się zapotrzebowanie na produkty mleczarskie ze strony Chin oraz Rosji. Dalej jednak odbiegamy znacznie od wzrostu popytu, z jakim mieliśmy do czynienia na przełomie 2013 i 2014 r. – podkreślał Torsten Sach, opisując sytuację na rynku mleka.

Szanse i obawy

Wśród czynników sprzyjających temu rynkowi, wymieniał wyhamowanie wzrostu produkcji mleka. Zwrócił uwagę na Holandię, w której będzie to spowodowane wprowadzeniem regulacji dotyczących fosforanów. W jego opinii, unijny rynek mleka w bieżącym roku będzie lepiej zbilansowany niż w 2016 r. aczkolwiek wyższe ceny mleka w UE mogą wpłynąć na zwiększenie produkcji mleka w drugiej połowie 2017 r.

– Bardzo trudne będzie jednak zredukowanie nadwyżki odtłuszczonego mleka w proszku. Rynek masła pozostanie stabilny dopóki, dopóty nie będzie ono zastępowane tłuszczami roślinnymi. Wysokie ceny tłuszczów mogą zaś zintensyfikować takie zachowania. Na stabilizację rynku będzie wpływał wysoki eksport na rynki trzecie, za rozwojem zaś przemawia słabe euro, które podnosi konkurencyjność w eksporcie – wyliczał Sach.


Ekspert zwrócił jednak uwagę na to, iż unijny rynek mleka funkcjonuje w połączeniu z innymi rynkami.

– Mało prawdopodobny jest wzrost produkcji mleka na półkuli południowej, nastąpi jednak kontynuacja wzrostu produkcji w Ameryce Płn. Niejasna polityka handlowa nowego rządu USA, brak transparentności ekonomicznej rynku chińskiego oraz niestabilność polityczna w różnych regionach świata, to czynniki, które mogą zaszkodzić rozwojowi unijnemu rynkowi mleka – komentował Sach.

Jedni w dół, inni w górę

W 2016 r. produkcja mleka spadła znacznie na półkuli południowej tj. w Argentynie oraz Australii i w Nowej Zelandii, wzrosła natomiast głównie w Ameryce Płn. (o 1,7%), w Unii Europejskiej (o 0,8%), w tym głównie w Holandii, we Włoszech, w Irlandii oraz w Polsce. Od stycznia do marca bieżącego roku natomiast produkcja mleka w UE spadła w stosunku do ub.r.

– Była to m.in. reakcja producentów mleka na niskie ceny skupu, która przejawiała się zwiększeniem przeznaczenia krów do uboju. W Niemczech 5,6% gospodarstw wycofało się z produkcji mleka. Niskie ceny surowca spowodowały, iż więcej cieląt żywiono surowym mlekiem niż jego zamiennikami. Warto jednak podkreślić, iż w poszczególnych krajach producenci mleka zachowywali się różnie. Pomimo ogólnego spadku, w Niemczech oraz we Francji i w Wielkiej Brytanii, w styczniu br. produkcja mleka była niższa niż przed rokiem o tej porze, natomiast w Polsce i w Holandii – wyższa – podkreślał prezes ZDM.

Unijni uczestnicy rynku mleka wiążą nadzieje ze wzrostem zapotrzebowania na produkty mleczne ze strony Chin, co mogłoby rozwiązać problem z dużymi zapasami mleka w proszku pochodzącego z interwencji.

– Nie zanosi się jednak na to, by ten popyt dorównał zapotrzebowaniu z roku 2014 oraz 2013. Chiny prowadzą sztywną politykę handlową – komentował Sach.

Ekspert ZDM zwrócił uwagę na fakt, iż pomimo embarga powoli wzrasta eksport unijnych produktów mleczarskich do Rosji.

Podczas wizyty w Turcji w zakładzie, w którym produkują i sprzedają sery, widziałem duże ilości żółtego sera. Okazało się, że był to ser z Holandii, który tam przepakowywano i sprzedawano na rynek rosyjski – relacjonował.

Torsten Sach nie widzi szans na to, by Rosjanie odpuścili i znieśli embargo w najbliższym czasie.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Zainteresował Cię ten artykuł?
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii