Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Wypracowany i sprawdzony system odchowu cieląt montbeliarde

Polskie mleko Rasy krów
Data publikacji 28.10.2018r.

Wysokiej jakości siara i optymalne warunki odchowu. Program szczepień wysoko cielnych krów oraz profilaktyka przeciw kryptosporydiozie, która jest najczęstszą przyczyną biegunek, to najważniejsze i zarazem przynoszące znakomite efekty zasady odchowu cieląt rasy montbeliarde w gospodarstwie „Montagro” w Wierzbicy (gm. Lubycza Królewska).

Jak w Montagro odchowują cielęta?

O największej w kraju hodowli krów rasy montbeliarde pisaliśmy już na łamach naszego tygodnika. Dziś znów do niej wracamy, by przyjrzeć się obowiązującym na fermie zasadom odchowu cieląt. Jak poinformował nas Marcin Stachowicz – prezes fermy, odsetek upadków cieląt, w porównaniu z rasą hf jest praktycznie znikomy. Wyniki nie biorą się jednak same z siebie. Trzeba na nie solidnie zapracować i wypracować najlepszy – w panujących w gospodarstwie warunkach – system odchowu. Jak wygląda w Wierzbicy?

r e k l a m a



Cielęta zaraz po urodzeniu przenoszone są do pojedynczych kojców, które zlokalizowane są w specjalnym namiocie. Docelowo może on pomieścić 75 kojców.

Jak zapewniał nas Marcin Stachowicz, obecnie większość krów praktycznie nie wymaga pomocy człowieka podczas porodu, których średnio przypada tutaj od 30  do 40 miesięcznie. Upadki przy wycieleniu zdarzają się sporadycznie, chociaż – jak nie ukrywał hodowca – nie zawsze tak było. Gdy sztuka wycieli się w nocy, osesek przebywa z matką jeszcze przez kilka godzin, a później odpajany jest siarą.



  • Zaraz po urodzeniu cielęta przenoszone są do pojedynczych kojców, które znajdują się w specjalnym namiocie

W pierwszym dniu życia cielę otrzymuje od 6 do 8 litrów siary, której wartość zawsze wcześniej mierzona jest refraktometrem.

Większość siary spełnia normy jakościowe, niemniej planujemy już inwestycję w profesjonalny system konfekcjonowania siary, który m.in. pozwoli na podawanie jej sondą każdemu cielęciu zaraz po urodzeniu – poinformował hodowca.

Żywienie cieląt montbeliarde  po odsadzeniu

Wróćmy jednak do obecnej praktyki. Dobra jakość siary sprawia, że praktycznie każde, urodzone tutaj cielę otrzymuje siarę od własnej matki. Przez kilka kolejnych dni- zwykle cztery – cielęta odpajane są 6–8 litrami mleka posiarowego, po czym przechodzą na preparat mlekozastępczy, który otrzymują średnio przez pierwsze 2 miesiące życia. Ilość preparatu jest oczywiście stopniowo zmniejszana, aż do ostatecznych 4 litrów na dobę.

Jedynym odstępstwem od tej zasady był czas, gdy ceny skupu mleka spadły do bardzo niskiego poziomu i zdecydowaliśmy się odpajać nim cielęta. Tak bowiem wskazywała ekonomia, niemniej już od dawna praktyki tej nie stosujemy – dodał Marcin Stachowicz

Po ukończeniu dwóch tygodni życia, cielęta otrzymują paszę stałą, którą stanowi odpowiedni granulat i musli zawierające całe ziarna kukurydzy. W około 50. dniu życia każde cielę pobiera średnio około 2,5 kg tej paszy. Oprócz tego zwierzęta mają także dostęp do najwyższej jakości siana oraz TMR-u, który przygotowywany jest dla grupy krów produkujących ok. 32 kg mleka dziennie. Wraz ze zmniejszaniem ilości odpajanego pójła zmniejsza się także dawka paszy pełnoporcjowej, tak, że po ukończeniu 8 tygodnia życia cielęta otrzymują już wyłącznie TMR i siano. Taka dieta obowiązuje do ukończenia przez nie roku. Później, aż do zacielenia, otrzymują dawkę zbilansowaną dla krów laktacyjnych z produkcją ok. 25 kg mleka.

Nieodzownym elementem prawidłowego odchowu cieląt jest zapewnienie im stałego dostępu do czystej i świeżej wody, o którym to – szczególnie w okresie odpajania – często się zapomina – podkreślił hodowca.

Ogromne zainteresowanie bydłem z hodowli Montagro

O tym, że cielęta z fermy „Montagro” to dobra i pewna inwestycja najlepiej dowodzi fakt, że byczki zarówno do dalszej hodowli, jak do opasu rozchodzą się jak przysłowiowe świeże bułeczki.

Zainteresowanie zwierzętami jest ogromne i byczki sprzedają się dosłownie na pniu. Za tygodniowego uzyskujemy około 1400  zł, bo hodowcy przekonali się, że nasze zwierzęta bardzo dobrze się odchowują i przyrastają, a ich wybojowość kształtuje się poziomie 50–55% – poinformował na koniec Marcin Stachowicz dodając jednocześnie, iż obecnie nie prowadzona jest sprzedaż jałówek, a to w związku z powiększaniem stada podstawowego.

Beata Dąbrowska

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a