Zero tolerancji dla chorób racic

Polskie mleko Choroby krów
Data publikacji 27.12.2017r.

To zasada, która w kwestii zdrowotności racic powinna przyświecać każdemu producentowi mleka. „Zero tolerancji” to także temat praktycznego pokazu korekcji racic, jaki odbył się pod koniec listopada br. w Rolniczo-Sadowniczym Gospodarstwie Doświadczalnym UP w Poznaniu w Przybrodzie.


Do pokazu przeprowadzonego przez Henrika Hein Jorgensena wytypowano kilka kulejących w stadzie krów. Okazało się, że praktycznie każdą z nich dotyka inne schorzenie racic. To umożliwiło zaprezentowanie pełnej puli zabiegów korekcji leczniczej.


Ogromnym błędem jest zainteresowanie się krową wówczas, gdy zwierzę już kuleje – przekonywał słuchaczy gość z Danii. – Zaniedbanie w tej kwestii sprawia, że zmiany chorobowe są już zaawansowane, a leczenie znacznie trudniejsze. Im szybciej zareagujemy na trudności krowy w przemieszczaniu się, tym większe mamy prawdopodobieństwo, że po kilkuminutowym zabiegu w poskromie wyjdzie z niego bez kulawizny.



  • U sztuk, u których występuje np. zapalenie skóry palców, po zabiegu pielęgnacyjnym warto zastosować (na wcześniej zdezynfekowaną ranę) profesjonalny opatrunek, który krowa nosi zwykle od 3 do 7 dni. Opatrunek zabezpiecza ranę przed niekorzystnym środowiskiem, w którym przebywają zwierzęta



  • Choroba Mortellaro znana również jako dermatitis digitalis (DD) lub truskawkowa pięta. Wrzodziejący stan zapalny o kształcie truskawki, to efekt nierozpoznania i nieleczenia choroby. Silny ból wywołuje kulawiznę i pilnie wymaga intensywnego leczenia weterynaryjnego



  • Po usunięciu znacznej warstwy martwych tkanek i zainfekowanego rogu, do palca przyklejony został specjalny bloczek, dzięki któremu zdecydowanie poprawia się lokomocję krowy po zabiegu

Beata Dąbrowska

Artykuł podzielony na strony, czytasz 2 z 2 stron.

Poprzednia strona

Partner serwisu