• Stop pacyfikacji rodzinnych gospodarstw!

    • ?
    „Stop pacyfikacji rodzinnych gospodarstw i hodowli. Będziemy się bronić!” – transparent z takim hasłem wnieśli rolnicy na spotkanie z wiceministrem rolnictwa Jackiem Boguckim w Białej Podlaskiej. Tematem spotkania był afrykański pomór świń. Nie obyło się bez krzyków i gwizdów.
  • Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane

    • ?
    Polityka to taka profesja, która pozwala zyskiwać nawet na ludzkim nieszczęściu. Każdy kataklizm to dla polityka, zwłaszcza z partii rządzącej, okazja do okazania współczucia i składania deklaracji pomocy i wsparcia dla ofiar żywiołu. Tak było także przy okazji sierpniowych wichur. Minister rolnictwa szybko zapowiedział przygotowanie programów szeroko zakrojonej pomocy. Rolnicy mają dostać po 1000 zł na hektar. I owszem, pomoc przyszła, ale najpierw dla sadowników i to nie z powodu wichur, a wiosennych przymrozków.
  • Trzymamy myśliwych za słowo

    • ?
    Z redakcją „Tygodnika Poradnika Rolniczego” skontaktowali się rolnicy z okolic Janowca nad Wisłą. – Nie możemy dogadać się z myśliwymi. Przyjedźcie na spotkanie z kołem łowieckim, przy przedstawicielu rolniczego tygodnika będą musieli potraktować nas serio.
  • Odstrzał sanitarny w powiecie łosickim

    • ?
    Bogusław Kuśmierczyk, powiatowy lekarz weterynarii w Łosicach wydał 4 sierpnia br. rozporządzenie w sprawie odstrzału sanitarnego na terenie powiatu łosickiego.
  • Czy ARiMR może odebrać dopłaty przez szkody łowieckie?

    • ?
    „Obsiałem kilka hektarów strączkowymi. Plantację zgłosiłem do dopłat do strączkowych na ziarno. Niestety, znaczną część upraw zniszczyły dziki. Straty są tak duże, że chyba nie warto młócić. Koło łowieckie nie chce szacować szkód, jeśli nie dokonam omłotu. Pojawia się też problem z dopłatami.” Z takim dylematem zgłosił się do naszej redakcji jeden z Czytelników.
  • Rolnicy ze szkodami, myśliwi za paragrafami

    • ?
    Prace nad nowym Prawem łowieckim trwają od ponad dekady. Kolejne projekty ustawy kończą żywot w resortowych szufladach lub sejmowych głosowaniach, tymczasem rolnicy tracą już cierpliwość. W całym kraju mnożą się konflikty między kołami myśliwych a użytkownikami gruntów rolnych. Jeden z nich rozgorzał właśnie w powiecie wieluńskim, a szans na jego rozwiązanie nie widać.
  • Bicie piany zamiast walki z ASF

    • ?
    Najnowsze wydarzenia, czyli stwierdzenie fali ognisk afrykańskiego pomoru świń w chlewniach mogą być dowodem na to, że po prostu nie panujemy nad tym niebezpiecznym gospodarczo wirusem. Wykrycie w ciągu kilku tygodni 2017 roku 29 ognisk oraz pojawienie się wirusa w kolejnym kraju europejskim jakim są Czechy powinno być sygnałem dla decydentów w naszym kraju i w Unii Europejskiej, że dotychczasowe działania w walce z ASF nie są wystarczające. Bardzo niepokojące są także przypadki ASF u dzików, których stwierdzono już 398.
  • Bóbr to szkodnik, ale pod ochroną?

    • ?
    W artykule „Bobry niszczą łąki – Agencja zabiera dopłaty” opisaliśmy problemy Mariana Marcinkowskiego z gminy Łopuszno, któremu normalne gospodarowanie uniemożliwiają bobry. Okazuje się, że równie bezradne jak gospodarz są też instytucje, które powinny kontrolować populację bobrów i niwelować rozmiar wyrządzanych przez nie szkód.
  • Między faktami a propagandą sukcesu

    • ?
    Niedawny kongres PiS dowiódł, że ta partia poważnie myśli o rozwoju polskiej prowincji. Nie sposób nie przyklasnąć twierdzeniu premiera Morawieckiego, że każdy powinien mieć możliwość ułożenia sobie życia w promieniu 30–40 km od miejsca urodzenia, znalezienia mieszkania i pracy za godną płacę. Rozumiemy, że ma być to tama przeciwko wyjazdom Polaków w poszukiwaniu chleba i mieszkania za granicą. Wszak tam, np. w Wielkiej Brytanii, Polacy nie wykonują najbardziej prestiżowych zawodów, ale godnie zarabiają i dobrze sobie żyją przyczyniając się do powiększenia produktu narodowego Brytyjczyków a nie Polaków.
  • Obrona terytorialna kontra dziki?

    • ?
    Spotkanie rolników z urzędnikami w sprawie ASF w bialskim starostwie obfitowało w emocje. Wśród zgłoszonych 26 czerwca pomysłów był i taki, żeby wojska obrony terytorialnej włączyły się do walki z dzikami.