Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Test ciągnika Deutz–Fahr 4080E – zaskakuje przy bliższym poznaniu

Maszyny Rolnicze Ciągniki
Data publikacji 04.07.2019r.

Ciągnik Deutz-Fahr 4080E to bezpośredni następca 75-konnego Agroluxa 410. Poprzeczka została więc zawieszona wysoko, wszak Agrolux bił rekordy popularności w Polsce. Zniknął z rynku wraz z zaostrzaniem norm czystości spalin. Po kilku miesiącach Deutz-Fahr wskazał jego następcę.

Już na pierwszy rzut oka 4080E znacznie różni się od poprzednika. Otrzymał nowy kształt maski silnika nawiązujący do nowej stylistyki Deutz-Fahra. Maska jest metalowa, a w Agroluxie była wykonana z tworzywa sztucznego. Pojawiły się na niej nowe reflektory, nowe logo, a na środku dołożony został srebrny celownik. Ale najważniejsze było to, co pojawiło się pod maską. Normy czystości spalin zrobiły swoje i zamiast czterech cylindrów są trzy, a zamiast 4 litrów pojemności jest 2,9 litra. Osiągi mniejszego motoru są nawet wyższe, wszak maksymalny moment obrotowy wzrósł z 285 do 342 Nm, a jego nadwyżka nad momentem rozwijanym przez silnik pracujący z nominalną prędkością obrotową wynosi nie 27 procent jak w Agroluxie, ale 43 procent. Ni mniej, ni więcej oznacza to tyle, że 4080E łatwiej powinien pokonywać chwilowy wzrost oporu na polu bez zmiany biegu...

Chcesz przeczytać cały artykuł?

Zakup dostęp do tego artykułu
3,69zł
/za artykuł 

Jeśli masz zakupioną prenumeratę dostęp do artykułu jest dostępny w ramach zakupionej prenumeraty. zaloguj się aby uzyskać dostep.

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a