Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Tylko Ursus pracował na Zielonej Gali

Maszyny Rolnicze
Data publikacji 08.06.2017r.

W tym roku w pokazie maszyn podczas Zielonej Gali w Szepietowie można było zobaczyć tylko ciągniki i maszyny Ursusa. Nie dziwi więc fakt, że w konkursie Hit Zielonej Gali uhonorowano tego producenta za ciągnik C-380.

W innym zestawie

pracował ciągnik Ursus C-3102 o mocy 102 KM oraz prasa z rotorem Z-597.

r e k l a m a



– Jest to prasa sterowana elektronicznie. Można ustawić ją na „automat”, gdzie w momencie kiedy zbierze tyle materiału, żeby zrobić belę, poinformuje operatora sygnałem dźwiękowym i wizualnym na pulpicie, a następnie uruchomi samoczynnie obwiązywanie siatką i odetnie siatkę. Następnie operator będzie mógł wyrzucić belę. Można ją również obsługiwać systemem manualnym, w którym to operator decyduje, kiedy ma włączyć obwiązywanie siatką. Nad podbieraczem ma rolkę, która służy do zrównywania pokosu. Dzięki temu materiał równomiernie rozkłada się w komorze – dodał Paweł Kostiuczuk.



Ciągnik C-380 pracował z owijarką do bel Z-586

Ciągnik C-380 pracował także z owijarką do bel Z-586. Może ona owijać baloty folią z rolek o szerokości 50 lub 75 cm.

– Owijarka posiada dwa tryby – manualny i automatyczny. W tym drugim operator musi wykonać dwie czynności. Pierwszą jest wciśnięcie przycisku, żeby załadować belę. Następnie uruchamia się cały tryb automatyczny, gdzie bela jest ładowana, owijana i ustawiana do wyrzutu. Kolejną czynnością jest wyrzut beli. Owijarkę można sprzęgnąć również z prasą. W taki sposób, w jednym przejeździe będą produkowane owinięte folią bele. Aby to było możliwe, trzeba do prasy zamontować odpowiedni zaczep – powiedział Paweł Kostiuczuk.

Józef Nuckowski

Artykuł podzielony na strony, czytasz 2 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a