Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Zbiorniki na paliwo opłacają się już przy 30 hektarach

Maszyny Rolnicze Inne maszyny
Data publikacji 28.12.2018r.

O tym, że przyszłość należy do profesjonalnych, dwupłaszczowych zbiorników na paliwo świadczy fakt, że sam koncern Orlen zainteresowany jest sprzedażą bezpośrednią paliwa do gospodarstw i to począwszy od tych najmniejszych do największych. Umożliwić ma to współpraca z firmą Swimer, której efektem byłoby dostarczenie zbiorników do gospodarstw np. spłacanych ratalnie. Podobny system funkcjonował kiedy gospodarstwa mleczne przechodziły na bezpośredni odbiór mleka, kupując schładzalniki na kredyt udzielony przez mleczarnię.

Polskie zbiorniki Swimer dostępne w 26 krajach świata

Polska firma Swimer z Torunia działa już 10 lat, a od 6 lat nie tylko sprzedaje, ale też produkuje polietylenowe zbiorniki do magazynowania wszelkiego rodzaju substancji płynnych, m.in.: paliw, AdBlue, nawozów, wody i wszelkiego rodzaju środków chemicznych. Są one nie tylko chętnie nabywane przez rodzimych rolników, ale także za granicą w 26 krajach świata, nawet tak odległych jak Australia czy Chiny. Póki co, eksport stanowi 10–15 proc. sprzedaży.

r e k l a m a



Zdaniem Dariusza Szczekockiego, dyrektora ds. rozwoju z firmy Swimer, najmniejszy z dostępnych zbiorników na paliwo o pojemności 1500 l opłaca się już w gospodarstwie 30-hektarowym, gdyż w stosunkowo niedługim czasie jego zakup się zwraca. Wynika to z niższej ceny paliwa nabywanego hurtowo, która według szacunków rozmówcy wynosi ok. 20 groszy na litrze. Wszystko jednak zależy od odległości dostawy i zakupionej ilości. Przyjmując, że zużycie paliwa na hektar wynosi nawet 138 l, a tak donoszą ośrodki badawcze, to przy 30 ha kupując paliwo hurtowo rocznie jesteśmy w stanie zaoszczędzić ok. 1 tys. zł.



  • Na zdjęciu od lewej: Łukasz Otręba, właściciel firmy, Dariusz Szczekocki, dyrektor ds. rozwoju, Przemysław Bochat, dyrektor ds. relacji z klientami. Panowie stoją przy zbiorniku o pojemności 1500 l, który w wersji „full wypas” kosztuje ok. 6000 zł, a w podstawowej 4500 zł

Bezpieczne przechowywanie i szybka dystrybucja

Swimer produkuje zbiorniki na paliwo o pojemnościach 1500, 2500, 3500, 5000, 7500 i 10 000 l. Niestety, te największe wymagają specjalnych pozwoleń i w praktyce trudno jest rolnikowi je użytkować. Wszystko przez rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z roku 2010 mówiące, że na własne potrzeby można przechowywać olej napędowy w ilości do 5 tys. litrów. Wydaje się ono niepraktyczne i uderza w duże gospodarstwa rolne. Inne zalety zbiorników Swimer to posiadanie atestów i spełnianie wszelakich wymogów. Ograniczają straty paliwa, są dwupłaszczowe, nie są podatne na warunki atmosferyczne i nie stanowią żadnego zagrożenia dla środowiska. Są odporne na uszkodzenia i rdzę. Zbiornik Swimer nie tylko magazynuje paliwo, ale także odpowiada za jego szybkie i bezpieczne dystrybuowanie, gdyż posiada samozasysającą pompę, szklany filtr paliwa, przepływomierz, czujnik przecieku między płaszczami, wąż dystrybucyjny i pistolet nalewczy. Oznacza to, że wiemy, ile paliwa tankujemy i jest ono po wstępnej filtracji, co przedłuża żywotność filtrów w ciągniku, a także samego silnika. Długi wąż (6–8 m) wzmacniany stalową spiralą, to łatwość tankowania nawet przy dużych maszynach jak np. kombajn zbożowy.




Do produkcji zbiorników wykorzystywany jest certyfikowany granulat o odpowiedniej odporności chemicznej na olej napędowy. Już wkrótce firma Swimer będzie sama produkowała tenże granulat, który póki co zakupuje. Z kolei od 3 lat we własnym zakresie produkuje elektronikę montowaną w zbiornikach. Są to nie tylko sądy pomiarowe z licznikami, ale też systemy zarządzania służące do kontrolowania wydania płynu ze zbiornika tylko autoryzowanym użytkownikom po odpowiedniej identyfikacji np. na podstawie odpowiednich kart. Dane są gromadzone i przesyłane do księgowości. Taki system rzecz jasna przydaje się bardziej w dużej firmie, a nie w gospodarstwie. Co ciekawe, właściciel i założyciel firmy Swimer Łukasz Otręba był niegdyś pływakiem, skończył AWF w Gdańsku, a nazwa firmy pochodzi od prowadzonej przez niego wcześniej szkółki pływackiej.

Jeszcze jako student wyjeżdżałem na Zachód w celach zarobkowych, w Anglii nawiązałem kontakty z producentami zbiorników na paliwo i tak zaczęła się przygoda z ich importem. Z czasem zauważyliśmy, że wymagania polskiego klienta są inne niż na Wyspach Brytyjskich dlatego ruszyliśmy z własną produkcją. Słuchamy klientów i rozwijamy nasze produkty pod ich potrzeby, a nie wciskamy na siłę rozwiązań z góry narzuconych. W tym jest nasza przewaga nad globalnymi korporacjami i dajemy sobie radę – wyjaśnił Łukasz Otręba.

Andrzej Rutkowski

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a