Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Czy uprawa leszczyny jest opłacalna?

Uprawa Inne rośliny
Data publikacji 27.11.2018r.

Wciąż poszukujemy źródła dodatkowego dochodu, którym podreperujemy domowy budżet. Nie jest to proste w przypadku upraw, bo w rolnictwie jak w kalejdoskopie, w wielu przypadkach nie mamy wpływu na dalsze losy uprawy danej rośliny. Warto jednak próbować.

Zanim przystąpimy do uprawy leszczyny, czyli orzechów laskowych, dobrze jest zapoznać się z wymaganiami, a także zbadać rynek, czy będzie zbyt na pozyskane orzechy. Wiele źródeł podaje, że uprawa leszczyny jest dziś gałęzią niszową, ale z przyszłością. 

r e k l a m a



Jak wygląda uprawa leszczyny w Polsce?

Obecnie w Polsce uprawa leszczyny zajmuje ok. 2000 ha, a najwięcej plantacji znajduje się w woj. mazowieckim, łódzkim, świętokrzyskim, małopolskim, podkarpackim i lubelskim, przy czym na Lubelszczyźnie mamy największą powierzchnię, obliczoną na 42% powierzchni upraw w kraju. W naszym kraju plony orzechów są dość zróżnicowane i wynoszą od kilkuset kilogramów do nawet kilku ton z hektara a to zależne jest od warunków atmosferycznych w sezonie, pielęgnacji i odmiany. W pełni owocowania, czyli ok. 6 roku po posadzeniu średnie plony z hektara wynoszą ok. 2 ton. W kolejnych latach ma tendencję wzrostową i z ha można uzyskać ok. 3 ton. Zależne jest to również od ilości nasadzeń. Wiadomo bowiem, że im więcej drzew na ha, tym większe zbiory. Dla przykładu, jeżeli posadzimy w rozstawie 5x4 m, czyli ok. 500 drzew, zbierzemy ok. tony orzechów. W przypadku, gdy rozstawa drzew zostanie zmniejszona i posadzimy leszczynę 5x2 m, uzyskamy 1000 drzew a to w 6 roku da nam ok. 3 ton orzechów. Oczywiście w przypadku większego zagęszczenia ważne będzie formowanie drzew, cięcie prześwietlające oraz ochrona przed szkodnikami i chorobami.

Jakie wymagania ma leszczyna?

Ważne jest stanowisko, które zamierzamy przeznaczyć pod zakładaną plantację. Pod uprawę wybieramy tereny równinne lub położone na niewielkich stokach na zachodnich, południowo-zachodnich południowo-wschodnich skłonach. Ażeby stworzyć roślinom dobry mikroklimat, plantację można również zlokalizować w miejscach osłoniętych budynkami czy zadrzewieniem, szczególnie od strony zachodniej, skąd wieją głównie zimne, mroźne wiatry. W dolinach leszczyna często bywa uszkadzana przez wiosenne przymrozki.

W zasadzie większość naszych gleb spełnia warunki do uprawy orzechów. Leszczyna dobrze rośnie na glebach żyznych, ciepłych, o uregulowanej gospodarce powietrzno-wodnej, a także zasobnych w próchnicę i wapń. Słabo toleruje gleby o wysokim poziomie wody gruntowej, nieprzepuszczalne, a także piaszczyste i zbyt lekkie. Można uznać, że leszczyna ma podobne preferencje glebowe do wszystkich innych roślin sadowniczych. Najodpowiedniejszy dla niej jest odczyn pH 6,8–7,2, ale żeby stwierdzić, jaką glebą dysponujemy należy wykonać jej badanie w Stacji Chemiczno-Rolniczej. Jeśli badanie wykaże pH poniżej wymaganego, należy zastosować wapnowanie gleb, które ma za zadanie podnieść odczyn pH do oczekiwanego. Dodatkowo należy wykonać analizę pod względem zasobności podstawowych składników pokarmowych, czyli na zawartość potasu, wapnia, fosforu, magnezu i wapnia. Zalecenia co do dawek nawozów można uzyskać w stacji, do której oddaliśmy próby do badania. Dobrze jest przed sadzeniem wzbogacić glebę w próchnicę, której dostarczymy przez nawożenie obornikiem ilości ok. 35 t/ha lub wysiewając rośliny na zielony nawóz na przyoranie. Na nawozy zielone nadaje się gorczyca, facelia, zboża, gryka oraz bobowate. Rośliny te przyorujemy zanim wytworzą nasiona, wcześniej rozdrabniamy je np. broną talerzową.


Fot. Małgorzata Wyrzykowska
  • Orzech laskowy Kataloński


Groźne wiosenne przymrozki

Przemarzanie pyłku podczas wiosennych przymrozków jest częstym problemem w uprawie leszczyny. Wiosną wcześniej rozwijają się kwiaty męskie od żeńskich i są bardziej wrażliwe na spadki temperatur. Podczas surowej zimy i wczesną wiosną częściej przemarzają. Jednak rzadko się zdarza, by przemarzły wszystkie kwiatostany. Jeśli się okaże, że większość kwiatów przemarzła i ilość wytwarzanego przez nie pyłku może być niewystarczająca do zapylenia kwiatów żeńskich, musimy zastosować sztuczne zapylanie. Przed nadejściem silnych mrozów, ale podczas pełnego spoczynku, pobieramy pędy z dużą ilością męskich kwiatów. Wiążemy w pęczki i umieszczamy w chłodnym i ciemnym pomieszczeniu, dołując w wilgotnym piasku. Pod koniec stycznia przenosimy je do pomieszczenia o temp. ok. 18 st. C i wstawiamy do naczynia z wodą. Po pewnym czasie kwiaty się rozwijają uwalniając żółte ziarenka  pyłku. Pod naczynie z kwiatami podkładamy arkusz papieru, by pyłek nie osypał się poza nim. Pozyskany pyłek przesypujemy do suchego szklanego naczynia i przechowujemy w temp. ok. 2 st. C. W czasie pełni  kwitnienia kwiatów żeńskich, pobrany pyłek mieszamy z wodą i opryskujemy drzewa. Inną metodą jest wykorzystanie pylących  pobranych pędów poprzez ustawienie naczyń z wodą z pędami leszczyny co kilkanaście metrów. Wysyp pyłku roznoszony jest przez wiatr na odległość ok. 100 m.

Choroby i szkodniki leszczyny

Dużym utrapieniem w uprawie leszczyny są choroby i szkodniki. Wśród chorób znajduje się monilioza leszczyny, która objawia się ciemnobrązowymi plamami na okrywach orzechów. Z czasem pokrywają całą powierzchnię. Drugą chorobą jest mączniak prawdziwy, czyli biały, mączysty nalot na dolnych liściach krzewów. Zwykle występuje pod koniec lata i powoduje wcześniejsze opadanie liści. Kolejną chorobą jest plamistość liści leszczyny, której towarzyszą brązowe owalne bądź okrągłe plamy. W miarę rozwoju choroby plamy się powiększają zlewając się ze sobą.


Fot. Pixabay

Jeśli chodzi o szkodniki, to najgroźniejszy jest słonkowiec orzechowiec, który jest sprawcą robaczywienia. Charakterystyczne chrząszcze o długim ryjku żerują na pąkach i liściach. Samice składają jaja na dojrzewających owocach, wylęgłe larwy wgryzają się do wnętrza orzecha i tak żerują. Pozostawiają w skorupce otwór, którym wydostają się na zewnątrz, po czym schodzą do gleby, by tam przezimować. Susówka leszczynowa jest sprawczynią dziur w liściach. Na początku lata pojawiają się larwy chrząszczy susówki, które ogałacają liście. Przędziorek leszczynowiec , jest sprawcą początkowo żółtych, potem rdzawych, aż wreszcie brązowych plam na liściach. Misecznik śliwowiec powoduje zasychanie liści, jego żerowanie powoduje również zahamowanie wzrostu pędów. Można dostrzec na liściach spadź, którą pozostawia misecznik. Wielkopąkowiec leszczynowy jest sprawcą usychania pąków liściowych. Podobnie jak w przypadku wielkopąkowca porzeczkowego przed usychaniem pąków daje się zauważyć nienaturalne ich powiększenie. Zdobniczka leszczynowa, to mszyca, która żeruje na spodniej stronie liści. Wysysa soki, w skutek czego następuje deformacja liści a wzrost rośliny zostaje zahamowany. Na powierzchni liści daje się dostrzec spadź, na której rozwijają się grzyby sadzakowe.

Czy uprawa leszczyny jest opłacalna? 


Opłacalność uprawy orzechów laskowych zależy od wielu czynników. Z pewnością jest to inwestycja, która nie od razu będzie przynosić zyski. Najpierw trzeba ponieść koszty związane z założeniem plantacji, w tym zakup sadzonek, środków ochrony roślin, ewentualne ogrodzenie plantacji, koszty pracy własnej lub najemnej itd. powodują, że koszty utrzymania 1 ha upraw leszczyny są dość wysokie. Do tego należy doliczyć koszty ewentualnego przechowywania i suszenia orzechów.  
A na jakie przychody można liczyć? To zależy głównie od plonowania leszczyny oraz od sposobu sprzedaży orzechów laskowych. Zakładając, że plon z ha wynosi 2000 kg, a cena za 1 kg wynosi 7 złotych, wówczas przychód wynosi 14 tys. złotych.  
Jednak o wiele bardziej opłaca się podpisać umowę na dostawę orzechów laskowych do kilku cukierni lub sprzedawać ją poprzez rynki hurtowe. Na przykład cena za worek 5 kg orzechów laskowych na Wielkopolskiej Gildzie Rolno-Ogrodniczej (WGRO) pod koniec listopada 2018 r. wynosił od 45 do 55 złotych. Przy średnim plonie na poziomie 2500 kg/ha daje to przychód w wysokości 25 tys. złotych. 
Jeszcze bardziej opłaca się sprzedawać orzechy laskowe łuskane. Na WGRO za 1 kg orzechów laskowych łuskanych można było uzyskać do 36 złotych. Przy plonowaniu na poziomie 2800 kg/ha Oznaczałoby to przychód sięgający ponad 100 tys. złotych. Jednak od tego należy odjąć koszty obróbki orzechów i ich łuskania oraz przechowywania. 
Warto dodać, że na opłacalność uprawy leszczyny wpływa także jej długowieczność, która może wynosić do 60 lat. 

Małgorzata Wyrzykowska, Paweł Mikos

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a