Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Gdzie szukać patogenów?

Uprawa Inne rośliny
Data publikacji 29.11.2018r.

Jeśli poznamy źródło infekcji, łatwiej wyeliminujemy zakażenie wiosną albo chociaż je zmniejszymy. Warto zatem poznać miejsca, gdzie patogeny zimują. Ogólnie wiemy, że bakterie i grzyby mogą zimować na pędach, liściach, korzeniach i nasionach, a także resztkach w glebie.

Zwróć uwagę na korę

Wiele chorób zimuje na pędach drzew i krzewów, a także bylin. Na szczególną uwagę zasługują te wyniszczające korę i drewno. Zmiany na pędach widoczne są w postaci ran, zgorzeli lub zrakowaceń. Na drzewach ziarnkowych, czyli jabłoń, krzewy ozdobne występuje np. zgorzel kory. Drzewa pestkowe np. czereśnia, wiśnia czy brzoskwinia atakowane są przez raka bakteryjnego, a zrakowacenia na pędach jabłoni spowodowane są przez raka drzew owocowych. Formą zimującą tych chorób jest grzybnia ukryta wewnątrz porażonych tkanek. Na zewnątrz czasem daje się zauważyć różnego typu owocniki. Rak drzew owocowych występuje w formie kulistej, a podłużne wzniesienia to zgorzel kory. Na pędach i łuskach zimują grzyby odpowiedzialne za kędzierzawość liści brzoskwini oraz torbiel śliw. Między łuskami porażonych pąków i pędach jabłoni, porzeczki czy agrestu zimuje sprawca mączniaka prawdziwego. Natomiast sprawca zarazy ogniowej zimuje na granicy porażonej i zdrowej kory. W celu ograniczenia występowania chorób usuwamy porażone tkanki, rany smarujemy Funabenem, farbą emulsyjną bądź maścią ogrodniczą. Niekiedy należy usunąć cały pęd zaatakowany przez chorobę a nawet drzewo.

r e k l a m a



Opadłe liście źródłem wielu chorób

Liście upodobały sobie choroby porażające liście roślin sadowniczych, warzywnych i ozdobnych. Typowym grzybem zimującym na resztkach opadłych liści jest parch jabłoni i gruszy. Wykształca on na rozkładających się liściach owocniki wypełnione zarodnikami, które powodują zarażenie rozwijających się liści wiosną. Dlatego tak ważne jest pryskanie opadłych liści 5-procentowym roztworem mocznika. Zawarty w nim azot powoduje szybki rozkład liści a patogen z braku żywiciela ginie. Inną metodą jest przykrycie opadłych liści warstwą ziemi. Resztę pozostawiamy dżdżownicom, które są sprzymierzeńcami rolników i ogrodników.

Na opadłych liściach zimują również grzyby powodujące drobną plamistość liści drzew pestkowych, opadzina liści porzeczek i agrestu, czerwona plamistość liści truskawek, czerwona plamistość śliw, dziurkowatość liści drzew pestkowych, chwościk buraka, czerń krzyżowych, septorioza selera oraz czarna plamistość róży.

Co czai się w glebie i na korzeniach?

W glebie i na korzeniach zimują sprawcy guzowatości korzeni, kiły kapusty, zarazy ziemniaka na pomidorach, zgorzeli siewek, szarej pleśni i fuzariozy czy werticiliozy. W celu zmniejszenia ilości zimujących patogenów, należy dokładnie niszczyć fragmenty porażonych roślin. Orka w pewnym stopniu ogranicza zagrożenie ze strony mikroorganizmów chorobotwórczych. Ważnym zabiegiem ograniczającym występowanie chorób odglebowych jest płodozmian. 

Jak chronić warzywa przed chorobami?

W uprawie warzyw najbardziej dokuczliwe są bakterie chorobotwórcze, które zimują na nasionach. Są one źródłem choroby już od najwcześniejszej fazy rozwoju. Tu mamy do czynienia z bakteriozą obwódkową fasoli, kanciastą plamistością ogórka czy zgorzelą siewek. Podstawową zasadą ochrony przed chorobami przenoszonymi na nasionach jest stosowanie kwalifikowanego zaprawionego materiału siewnego. Można uciec się do tzw. termoterapii, czyli kąpieli nasion w gorącej wodzie, która pozwoli choć w niewielkim stopniu, ograniczyć porażenie, lecz obniża siłę kiełkowania. Jeśli korzystamy z nasion własnej hodowli, to pozyskujmy je tylko z roślin zdrowych.

Małgorzata Wyrzykowska
(Fot. Pixabay)

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a