Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Jakie testy przechodzą środki ochrony roślin zanim trafią na rynek?

Uprawa Ciekawostki
Data publikacji 24.01.2019r.

Przed dopuszczeniem środków ochrony roślin  do sprzedaży prowadzone są liczne testy, badania i doświadczenia, aby spełnione były wymogi formalne oraz potwierdzona została skuteczność produktu. Jak to wygląda?

- Badania, doświadczenia i wiedza – to istotne filary działalności tej polskiej firmy, która dokłada starań, aby jak najlepiej poznać wprowadzane na rynek substancje, ich właściwości i możliwości ochronne. Odbywa się to w warunkach laboratoryjnych, a o przebiegu jednego z doświadczeń z fungicydami opowiada  Andrzej Brachaczek, dyrektor ds. badań i rozwoju w INNVIGO.

r e k l a m a

Pokonać fuzariozę kłosów

Jak takie badania są realizowane? Przykładem może być prowadzony aktualnie  w pracowni kultur in vitro jeden z projektów badawczych, dotyczący testowania wrażliwości sprawców chorób roślin na substancje aktywne fungicydów. W badaniach tego typu sprawdzana jest reakcja patogenów grzybowych na konkretne substancje czynne – zarówno w poszczególnych formulacjach, jak i w poszczególnych stężeniach

– Na szalkach Petriego, w tym przypadku o średnicy 90 mm, wylewane są pożywki – obojętne bądź wywołujące tzw. inhibicję wzrostu danego grzyba. Na spodzie każdej z szalek zaznaczone są linie, na których co trzy dni wykonuje się pomiary wzrostu, pozwalające na określenie dynamiki rozwoju grzyba – wyjaśnia Andrzej Brachaczek.

Testy (badano Fusarium culmorum– jednego ze sprawców bardzo niebezpiecznej fuzariozy kłosów) zaczyna się od  umieszczenia na neutralnej pożywce krążka z naniesionym grzybem. Ten badany szybko rośnie – w ciągu zaledwie 14 dni następuje przerost grzyba od środka szalki do jej zewnętrznych ścianek i rozprzestrzenienie się grzybni na całej powierzchni.

Testy krok po kroku: stężenia, skuteczność… Albo jej brak

W kolejnych kombinacjach krążek ze szkodliwym grzybem wszczepiany jest na pożywkę zawierającą stężenie określonej substancji czynnej fungicydu – w tym przypadku wynoszące 1 ppm, czyli jedną milionową część objętości tej pożywki. Jeżeli badany fungicyd w tym stężeniu powoduje całkowitą inhibicję wzrostu grzyba, to oznacza, że działanie preparatu jest bardzo dobre. Po stwierdzeniu tak wysokiej skuteczności testuje się niższe stężenia substancji (0,5 ppm) i czy utrzymuje ona aktywność. 


  • Na zdjęciu Andrzej Brachaczek, dyrektor d/s badań i rozwoju w Innvigo


– Możemy na tej podstawie stwierdzić, że jeżeli preparat jest bardzo aktywny w stężeniach 
1 ppm i 0,5 ppm, to znaczy, że jest to substancja o bardzo wysokiej skuteczności. Gdybyśmy mieli taką sytuację, że na kombinacji 1 ppm nastąpiłby wzrost tego grzyba, testowalibyśmy fungicyd o stężeniach wyższych, czasami nawet do 30 ppm. Jeżeli próby kończą się niepowodzeniem, sprawdzamy, jakie jest podłoże braku aktywności substancji czynnej lub preparatu – czy dany sprawca choroby nie znajduje się w spektrum działania tej substancji, czy też jest to odporność. Jesteśmy w stanie zidentyfikować pierwsze, jak również najbardziej zaawansowane objawy odporności, które później jeszcze potwierdzamy technikami molekularnymi – podsumowuje Andrzej Brachaczek.

Marek Kalinowski (wykorzystano materiał Innvigo)
fot. tytułowe Pixabay

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a