Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Kiedy i czym dokarmiać rośliny bobowate?

Uprawa
Data publikacji 14.05.2019r.

Wszystkie gatunki roślin bobowatych mają zwiększone zapotrzebowanie na: bor, molibden, żelazo, kobalt, miedź. W stanowiskach o niskiej zawartości boru i molibdenu celowe jest stosowanie tych składników dolistnie.

Najczęściej dokarmia się rośliny strączkowe raz na początku pąkowania, a dawki najważniejszych dla bobowatych mikroelementów powinny wynieść ok. 0,04 kg/ha molibdenu i 0,2 kg/ha boru. Molibden można stosować w formie dodatku do nitraginy przy zaprawianiu nasion.

O niedoborach decyduje odczyn gleby

r e k l a m a

Lepiej jest jednak stosować nawozy dolistne przeznaczone specjalnie dla bobowatych zawierające komplet mikroelementów. Lepiej też stosować te składniki w mniejszych stężeniach, ale w trzech zabiegach dokarmiania.

Dokarmianie dolistne bobowatych prowadzone w trzech terminach możemy rozpocząć od fazy szóstego liścia (groch, bobik) lub wytworzenia rozety liściowej (łubiny). Drugi zabieg wykonujemy po 7–10 dniach po pierwszym. Trzecie dokarmianie możemy wykonać tuż przed kwitnieniem. Nawozy dolistne należy stosować w godzinach rannych lub wieczorem na wilgotne rośliny. 

O tym, które mikroelementy będą deficytowe w największym stopniu decyduje pH stanowiska, na którym uprawiamy bobowate. Generalnie uznaje się, że dla większości mikroelementów optymalna ich dostępność z gleby ma miejsce przy pH od 5,5 do 6,5 ale z wyjątkami. Mangan np. staje się niedostępny przy pH 6,5 i wyższym (mangan jest najlepiej pobierany przy pH 5,8–6,2, lecz przy bardziej kwaśnym odczynie może wystąpić toksyczny nadmiar tego pierwiastka). Dostępność molibdenu wzrasta natomiast przy pH powyżej 6,5. Ruchliwość mikroelementów w glebie i ich przyswajalność mocno zmniejsza niedobór wody. Przy suszy glebowej najmocniej ograniczona jest dostępność dla roślin boru, manganu, miedzi i molibdenu.

Poprawiają wiązanie azotu

Poza niezbędnymi makroskładnikami warunkiem uzyskania zadowalających plonów i dobrego współżycia bobowatych z bakteriami brodawkowymi, które asymilują azot atmosferyczny, jest dostarczenie roślinom mikroelementów. Mikroelementy decydują, o efektywnym wykorzystaniu azotu, fosforu czy pozostałych makroskładników potrzebnych w budowie części wegetatywnych i generatywnych roślin. Mikroelementy spełniają bardzo ważne funkcje fizjologiczne w roślinie.

Bor uczestniczy w biologicznym procesie wiązania azotu i stymuluje tworzenie brodawek. Bierze udział w metabolizmie węglowodanów oraz wpływa na rozwój organów generatywnych, spełniając ważną rolę w procesie kiełkowania pyłku i wzrostu łagiewki pyłkowej.

Miedź wpływa na zwiększenie masy brodawek korzeniowych i przyspiesza w nich syntezę aminokwasów. Reguluje przemianę związków azotowych, wpływa na tworzenie się chlorofilu oraz na budowę ścian komórkowych.

Mangan zwiększa natężenie fotosyntezy, przyswajanie azotu, przemianę związków azotowych i węglowodanów oraz biosyntezę białka. 

Molibden odgrywa dużą rolę w wiązaniu wolnego azotu przez bakterie symbiotyczne (jest składnikiem nitrogenazy – enzymu bakteryjnego odpowiedzialnego za asymilacją azotu). Ponadto wpływa na przemiany fosforu oraz syntezę chlorofilu i witamin.

Cynk spełnia bardzo ważną rolę w syntezie hormonów wzrostu, wpływa na przemianę białek, syntezę witamin B, C, P oraz reguluje przemiany fosforu w roślinie. 

Dokarmione bobowate wyżej zawiązują strąki

Szereg prowadzonych w Polsce badań z dokarmianiem mikroelementami roślin bobowatych potwierdza korzystny wpływ tego zabiegu na plonowanie. Ten wpływ uwidacznia się szczególnie tam, gdzie bobowate są uprawiane na glebach o nieuregulowanym odczynie pH. Często spektakularne zwyżki plonów uzyskiwano w uprawie łubinu żółtego w latach o silnym porażeniu antraknozą. 

Bardzo ciekawe wyniki związane z dokarmianiem mikroelementami soi uzyskał Wacław Jarecki i Dorota Bobrecka-Jamro z Katedry Produkcji Roślinnej Uniwersytetu Rzeszowskiego. W ich badaniach uzyskano istotny wzrost ilości strąków, plonowania soi i zawartości tłuszczu surowego w nasionach dopiero przy dwukrotnej aplikacji nawozu dolistnego. Jednym z ciekawszych skutków dwukrotnego nawożenia dolistnego soi było istotnie wyższe osadzenie pierwszego strąka. Zależnie od odmiany strąki z plantacji dwukrotnie dokarmianych dolistnie były osadzone o 5 mm wyżej w stosunku do kontroli (to ok. 5% różnicy). Teoretycznie to niewiele, ale nisko osadzone strąki są jedną z największych bolączek w uprawie soi i ma wielki wpływ na straty nasion przy zbiorze.


  • Kwitnących bobowatych już nie dokarmiamy. Dokarmianie dolistne tych roślin najlepiej jest wykonać  dwukrotnie: pierwszy raz w fazie 6–8 liści, drugi raz przed kwitnieniem 


Marek Kalinowski
fot. Marek Kalinowski
 

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a