Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Kiedy można, a kiedy nie warto rezygnować ze środków ochrony roślin?

Uprawa Środki ochrony roślin
Data publikacji 21.04.2018r.

Wiosna nabrała tempa i zaczęła się w gospodarstwach gorączka wykonywania zabiegów nawożenia i ochrony. Czy jest zasadna? Czy warto zaniechać wykonania zabiegu T1 i wykonać wcześniejszy zabieg T2? To wszystko zależy od presji chorób z jesieni i od prawidłowej oceny aktualnych zagrożeń.

Dr Marta Damszel z Katedry Kształtowania  Środowiska i Rolnictwa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, zajmuje się naukowo diagnostyką sprawców chorób roślin. Na tegorocznych Konferencjach Zimowych Syngenta przedstawiła rolnikom referat pt. „Patogeny zbóż – aktualne wyzwania w ochronie roślin”  i wiele praktycznych informacji o zwalczaniu wybranych chorób.

r e k l a m a

Wystarczy klasyczna diagnostyka, ale…

Ważne w diagnostyce jest określenie sprawców chorób i dokładne przyjrzenie się, który z nich powoduje w uprawie straty ilościowe i jakościowe plonu – mówi dr Marta Damszel. – W praktyce są dwie groźne sytuacje. Jedna wynika z biologii grzybów, które bardzo szybko dostosowują się do zmieniających się czynników środowiska. Druga, to błędy popełniane przez rolników np. w agrotechnice, prowadzące do nasilania się objawów chorób. Jak zatem dobrać optymalną ochronę, jeżeli wiemy, który sprawca zagraża plonowaniu rośliny?

W aktualnej ochronie roślin posługujemy się metodami klasycznymi i molekularnymi. Te molekularne są drogie i wykorzystywane przez naukowców i firmy chemiczne. Dają jednak możliwość włożenia fragmentu liścia do mikroprobówki i po dodaniu odczynników określić sprawcę na nawet patotyp sprawcy w kilka godzin.

Rolnik jest zdany na metody klasyczne, tanie, mniej dokładne. To oko, lupa, doświadczenie, znajomość cech odmian, informacje zdobywane na szkoleniach, dniach pola i w prasie rolniczej. Do ich wykorzystania zachęcała rolników dr Marta Damszel. Taka wiedza i doświadczenie wystarczą do skutecznej ochrony roślin.



  • Chorobą podstępną, bo inkubującą trzy tygodnie, i o rosnącym w Polsce znaczeniu gospodarczym jest septorioza paskowana liści

Za podstawowe narzędzie pozwalające ograniczyć presję chorób zbóż dr Marta Damszel wskazała zaprawianie materiału siewnego i dobór odmian. Odmiany w obrębach gatunku często bardzo różnią się tolerancją na choroby. W przypadku pszenic wysoko plonujących można znaleźć odmiany będące swoistymi zielnikami fitopatologicznymi. Taką odmianą jest np. Arkadia, która nie nastręcza trudności w agrotechnice i toleruje opóźnione terminy. Plonuje przeciętnie, ale łapie na blaszki liściowe wszystkich sprawców chorób pszenicy. To doskonała odmiana do dydaktyki i rozpoznawania chorób.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a