Mechanicznie zwalczanie chwastów ziemniaka

Mechanicznie zwalczanie chwastów ziemniaka

Duże zagrożenie chwastów dla upraw ziemniaka wynika z powolnego tempa rozwoju rośliny w początkowym okresie. Okres od posadzenia do wschodów, a potem do zwarcia rzędów jest wyjątkowo długi (45–60 dni), w którym brak jest konkurencji ze strony rośliny uprawnej. Stwarza to doskonałe warunki do rozwoju chwastów i pogorszenia właściwości fizycznych gleby.

Największe zagrożenie plantacji ziemniaków chwastami występuje na początku i na samym końcu wegetacji. Jeżeli zniszczymy je dobrze na początku wegetacji, to po zwarciu międzyrzędzi łęciny ziemniaków nie dadzą chwastom już szans. Niby to proste, ale terminowość jest bardzo, bardzo ważna.

Najgroźniejsze chwasty

Chwastami dwuliściennymi występującymi w ziemniakach najczęściej są: komosa biała, rdest powojowaty, szarłat szorstki, powój polny, tobołki polne, dymnica pospolita, jasnota purpurowa, gwiazdnica pospolita, przetacznik polny, fiołek polny, tasznik pospolity, sporek polny, rzodkiew świrzepa i gorczyca polna. Wśród chwastów jednoliściennych są: perz właściwy, chwastnica jednostronna, włośnica zielona, palusznik krwawy, tomka oścista, wyczyniec polny i wiechlina roczna.

W każdej uprawie chwasty konkurują o wodę i składniki pokarmowe i zabierają je roślinie uprawnej. W przypadku ziemniaków bardziej niż w innych uprawach utrudniają także zbiór plonów i są powodem znacznie większych uszkodzeń bulw oraz ich wad wewnętrznych i zewnętrznych. W ziemniakach możemy spotkać około 100 gatunków chwastów krótkotrwałych i kilka gatunków wieloletnich. W praktyce nigdy nie występują w tak dużym zróżnicowaniu gatunkowym, a ich liczba najczęściej nie przekracza kilkunastu, bardzo rzadko kilkudziesięciu i zależy od zabiegów mechanicznych, płodozmianu, zmianowania, jakości gleby i od pogody.

Broną i opiełaczem

Ziemniaki, poza warzywami są właściwie jedyną uprawą polową, w której z przeważającą ilością chwastów można sobie poradzić zabiegami mechanicznymi. Oczywiście można dyskutować nad ekonomicznym uzasadnieniem takiego podejścia. Każdy wjazd pielnika to wydatek na paliwo, a także dodatkowe zagęszczenie gleby. Jest to jednak metoda polecana i ekologiczna. Generalnie niszczenie chwastów na plantacjach ziemniaków może być prowadzone trzema metodami. Wspomniana metoda mechaniczna polegająca na wielokrotnym bronowaniu i opiełacza do zwarcia rzędów – to jedna z nich. Te dwa narzędzia są niezbędne, bo brona chwastownik nie likwiduje chwastów w redlinach i to zadanie może zrealizować opiełacz. Jego praca ma jednak minusy ponieważ wypłyca redliny, które po zabiegach mechanicznego odchwaszczania (2–3-krotnego) trzeba wyprofilować obsypnikiem.


Bardziej oporne na zwalczanie mechaniczne są chwasty wieloletnie, ale w warunkach sprzyjających tej metodzie możemy ograniczyć zachwaszczenie ostrożniem polnym nawet o 70%

Metody mechaniczne niszczenia chwastów są skuteczne, gdy są zachowane optymalne terminy ich stosowania (niszczenie chwastów w fazie siewek) i dopisuje pogoda. Chwasty należy niszczyć mechanicznie w początkowej fazie ich rozwoju. Jeśli chwasty niszczymy w fazie siewek, to mamy szansę zlikwidować je nawet w 95–98%. W początkach wschodów niszczymy już tylko 75–86% chwastów. W pełni wschodów liczba zniszczonych chwastów spada do 45–60%. Na przykład, przetaczniki, rdesty i ostrożeń polny mechanicznie można zniszczyć w 50 do 70%. Natomiast takie chwasty jak tasznik pospolity, gwiazdnica pospolita, gorczyca polna, tobołki polne, komosa biała i jasnota purpurowa mogą być zniszczone zabiegami mechanicznymi nawet w 70–80%. Lepsze efekty mechanicznego odchwaszczania chwastów uzyskuje się w warunkach umiarkowanie suchej wiosny. Mokra wiosna nie sprzyja mechanicznemu odchwaszczaniu ziemniaków.

Odchwaszczanie ziemniaków tylko zabiegami mechanicznymi wpływa niekorzystnie na jakość bulw – powoduje ich deformację, zazielenienie, pojawienie się parcha zwykłego, a także rizoktoniozy. Ponadto ze względu na możliwość mechanicznego rozwleczenia po plantacji chorób wirusowych, ta metoda odchwaszczania nie powinna być stosowana na plantacjach nasiennych.

Ze wsparciem chemii

Bardziej popularną jest w praktyce metoda mechaniczno-chemiczna, polegająca na mechanicznym niszczeniu chwastów od posadzenia do wschodów ziemniaka, a następnie tuż przed wschodami zastosowanie herbicydu i powtórzenie chemicznej ochrony już po wschodach.

Można też zwalczać chwasty tylko chemicznie tzw. metoda chemiczna – uproszczona, używając herbicydów dostosowanych do spektrum występujących na plantacji chwastów. Przy chemicznym niszczeniu chwastów profilator redlin należy zastosować tuż po posadzeniu ziemniaków.

Herbicydy w ziemniakach możemy stosować bezpośrednio po wysadzeniu sadzeniaków, przed wschodami ziemniaków i w terminie po wschodach. O tym, jakie substancje czynne znajdują się w herbicydach do odchwaszczania ziemniaków i jak na chwasty działają, napiszemy za tydzień. Dziś jedynie kilka słów przypomnienia o najczęściej stosowanej w tej uprawie metrybuzynie i o wrażliwości odmian.

Wrażliwe na metrybuzynę

Metrybuzyna pobierana jest głównie poprzez korzenie, w mniejszym stopniu przez liście chwastów. Skutecznie działa na chwasty od fazy kiełkowania do fazy 2–4 liści. Substancja skutecznie eliminuje z chwastów jednoliściennych włośnice i życice, a z dwuliściennych wrażliwymi na metrybuzynę są: chaber bławatek, dymnica pospolita, fiołek polny, gorczyca polna, gwiazdnica pospolita, jasnota purpurowa, jasnota różowa, maruna bezwonna, pokrzywa żegawka, poziewnik szorstki, przetaczniki bluszczykowy, rumian polny, rumianek pospolity, rzodkiew śwrzepa, szarłat szorstki, tasznik pospolity, tobołki polne i żółtlica drobnokwiatowa.

Niestety, na tę substancję wrażliwe są niektóre odmiany ziemniaków. W licznych publikacjach dr. inż. Janusza Urbanowicza zajmującego się badaniami nad wrażliwością odmian ziemniaka na metrybuzynę wynika, że odmianą jadalną niewrażliwą na tę substancję jest Satina.

Odmianami o niskiej wrażliwości są m.in.: Altesse, Ametyst, Anuschka, Bellarosa, Bryza, Cecile, Courage, Dali, Etiuda, Etola, Ewelina, Folva, Lord, Markies, Mazur, Orlena, Salinero i Syrena. Odmianami o średniej wrażliwości są: Almera, Aruba, Asterix, Augusta, Belinda, Bellaprima, Berber, Bila, Bogatka, Carrera, Colette, Cyprian, Denar, Ditta, Elfe, Fianna, Gawin, Gracja, Gustaw, Gwiazda, Honorata, Hubal, Ignacy, Ingrid, Jelly, Jurek, Justa, Jutrzenka, Lady Claire, Legenda, Malaga, Michalina, Miłek, Mondeo, Nandina, Oberon, Omega, Owacja, Red Fantasy, Red Sonia, Rumba, Roxana, Sagitta, Tajfun, i Zorba.

Odmianami o podwyższonej wrażliwości są: Anabelle, Arielle, Bohun, Cekin, Eurostar, Innovator, Irga, Irys, Miriam, Rosalind, Sante, Stasia, Tetyda, Vineta i Zenia, a odmianami bardzo wrażliwymi: Fresco, Krasa i Viviana. W razie niepewności jak może zareagować odmiana wybrana do uprawy warto skonsultować się z producentem herbicydu albo z hodowcą odmiany.

Marek Kalinowski

Zainteresował Cię ten artykuł?
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii