Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Odpowiednie nawożenie azotem zbuduje plon pszenicy ozimej

Uprawa Nawożenie
Data publikacji 08.02.2019r.

Stabilny plon rok w rok. Taki cel determinuje strategie agrotechniczne przyjmowane w poszczególnych uprawach przez Michała Sawickiego, rolnika z Józefina w pow. chełmskim. Dotyczy to także wiosennego nawożenia azotem pszenic ozimych.

Rozmowę z Michałem Sawickim na temat jego doświadczeń w stosowaniu wiosną azotu w uprawach pszenicy ozimej zaczęliśmy od pytania, czy preferuje podawanie dawki startowej możliwie najszybciej, tak aby azot czekał na roślinę, czy też wstrzymuje się z nawożeniem azotem, aż rośliny wyjdą z hibernacji rozpoczynając wegetację. 

Nawożenie azotem warunkują przepisy

Odpowiadając nasz rozmówca zwrócił uwagę, że możliwość wczesnego wjazdu w pole z azotem ograniczają przepisy. W Polsce do 1 marca nie można rozsiewać nawozów zawierających azot. Dotyczy to zarówno nawozów naturalnych, mineralnych czy organicznych. Trzeba też przestrzegać zapisów „Programu działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu”.

Od 1 stycznia 2019 r. niektóre gospodarstwa rolne mają obowiązek sporządzania planu nawożenia azotem i nieprzekraczania w trakcie nawożenia ustalonych w planie maksymalnych dawek
. Obowiązek ten dotyczy m.in. gospodarstw prowadzących intensywne uprawy na powierzchni większej niż 50 ha. 

Rolnicy muszą prowadzić też ewidencję zabiegów agrotechnicznych, w których trzeba podać rodzaj i dawkę użytego nawozu, rodzaj uprawy i jej powierzchnię oraz datę aplikacji nawozu. Nasz rozmówca prowadzi gospodarstwo specjalizujące się w produkcji roślinnej na ok. 200 ha, więc spodziewa się, że przed rozpoczęciem nawożenia, będzie musiał taki plan sporządzić. 

– Muszę zastosować się do tych przepisów, a poza tym nie zakładam z góry żadnej opcji w kwestii pierwszego rzutu azotu w pszenicy. O tym, kiedy zastosować pierwszą dawkę i o jej wielkości decyduję co roku na podstawie analizy stanu plantacji po zimie – tłumaczy Michał Sawicki. – Sprawdzam czy są tzw. wypady, oceniam liczbę roślin na metrze kwadratowym, rozkrzewienie. W przypadku różnych odmian i różnych stanowisk, te dane wyglądają inaczej, ale można z tego wyciągnąć średnią i posiłkować się nią przy podejmowaniu decyzji. Jeśli plantacja jest w złym stanie...

Chcesz przeczytać cały artykuł?

Zakup dostęp do tego artykułu
3,69zł
/za artykuł 

Jeśli masz zakupioną prenumeratę dostęp do artykułu jest dostępny w ramach zakupionej prenumeraty. zaloguj się aby uzyskać dostep.

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a