Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Poznajemy choroby – rizomania buraka

Uprawa Choroby
Data publikacji 31.05.2018r.

Ta kosztowna choroba wirusowa znacznie redukująca plon (nawet o 60%) i polaryzację cukru w korzeniach (spada o ok. 4%). Kiedyś na rizomanię nie było lekarstwa. Nadal nie ma środków ochrony chemicznej a poprawną agrotechniką też nic nie wskóramy.

Od wielu lat dostępne są jednak odmiany tolerancyjne na tę chorobę wirusową. Te pierwsze ustępowały plonowaniem odmianom bez tolerancji na rizomanię. Współczesne odmiany mają porównywalny potencjał plonowania i są jedyną metodą opanowania problemu rizomanii.

r e k l a m a



Wektorem pierwotniak glebowy

Rizomania buraka występuje w całym kraju i jeżeli raz wejdzie na plantację, to szybko opanowuje 90% przestrzeni danego pola. W takiej sytuacji nie ma wyjścia, a rolnikom już na zawsze pozostaje uprawa odmian tolerancyjnych na rizomanię. Jak dochodzi do zawirusowania plantacji i jak objawia się rizomania? Wirus rizomanii, a dokładniej wirus nekrotycznego żółknięcia nerwów (BNYVV) przenosi się z pola na pole z drobinami gleby. Głównym powodem, a w przenośni można rzec głównym „wektorem wirusa” są kombajny buraczane. Jeżeli kombajn zbierze najpierw korzenie z pola zainfekowanego rizomanią, a potem bez dokładnego oczyszczenia, umycia i dezynfekcji kopie buraki na polu zdrowym – oddalonym nawet o kilkadziesiąt kilometrów – przeniesie on chorobę z drobinami gleby.

Jak wspomniałem, sprawcą rizomanii jest wirus nekrotycznego żółknięcia nerwów (BNYVV), a wektorem grzybopodobny pierwotniak glebowy (Polymyxa betae), zasiedlający korzonki boczne buraka i innych roślin, w tym chwastów z rodziny komosowatych, np. komosy białej. Choroba przeżywa w glebie ponad 20 lat, a rozwojowi rizomanii sprzyjają temperatury powyżej 15°C i wysoka wilgotność powietrza, co zwykle przypada na drugą połowę sierpnia.

Objawy na korzeniach i liściach

Buraki cukrowe porażone przez rizomanię wykazują szereg objawów chorobowych, z których objawem specyficznym jest jedynie pożółknięcie wiązek przewodzących (nerwów) na blaszkach liściowych i tkanki do nich bezpośrednio przylegającej. Rośliny porażone przez rizomanię mają słabej wybarwione i niekiedy żółknące liście. Objaw ten może być mylony z niedoborami pokarmowymi roślin (np. potasu), ale też niespecyficznymi objawami innych chorób (zasiedlenie korzeni przez mątwika lub np. werticilioza).



  • Objawy uznawane za specyficzne wcale nie muszą oznaczać, że rizomanię mamy na polu. Pociemnienie wiązek przewodzących może być wynikiem porażenia korzeni przez grzyby Fusarium. Podobne do rizomanii przebarwienia nerwów blaszek liściowych (jak na zdjęciu) mogą być wynikiem fitotoksyczności substancji czynnych herbicydów. Całkowitą pewność i potwierdzenie rizomanii da wykonanie testu ELISA
Korzenie chorych roślin rozwijają się wolniej i są mniejsze. Jednocześnie obserwowany jest silny rozwój korzonków bocznych prowadzący do tworzenia brody podobnej do powstającej na skutek pasożytowania mątwika. Wiązki przewodzące są zdrewniałe, a na przekrojach korzeni widoczne jest ich pociemnienie.

Marek Kalinowski

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a