Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Przepis na dobry plon buraków na... piaskach

Uprawa Buraki
Data publikacji 11.01.2019r.

70 ton buraków cukrowych z hektara na czwartej klasie, w suchym roku. Ten imponujący wynik osiągnął Wojciech Kawalec ze wsi Dyniska na Zamojszczyźnie. Liczy, że w 2019 roku uda się ten wyczyn powtórzyć.

Gospodarstwo, które pan Wojciech prowadzi od końca lat 90. ma obecnie ok. 160 ha. To głównie gleby czwartej klasy bonitacji. – Kilkanaście hektarów IIIb, kilka V, reszta IVa i IVb, przy czym głównie ta druga – wylicza nasz gospodarz. – Typowe piaski. Zanim ziemia zaczęła rodzić na zadowalającym poziomie, trzeba było lat pracy nad poprawą jej zasobności, struktury i zmianą odczynu pH gleby. – Gdy pierwszy raz posiałem buraki na tych polach, miałem zbiór w wysokości 25 t/ha. Pszenica plonowała na poziomie – 2,5–3 t/ha. Przestawiłem się z pszenicy na żyto, próbowałem rzepaku, ale wychodził na poziomie 800–1000 kg/ha. Zacząłem siać strączkowe. Nie na plon, tylko żeby poprawić strukturę gleby. Ziemie były bardzo ubogie w wapno (nawet pH 4) oraz magnez, cały czas nad tym pracowałem – opowiada Wojciech Kawalec. 

Intensywne wapnowanie gleby 

Kilka lat temu rolnik zaczął stosować na większą skalę wapno cukrowniane, czyli wapno defekacyjne będące produktem ubocznym powstającym w procesie ekstrakcji cukru. Jest stosowane w rolnictwie głównie w celu stabilizacji pH gleby. Dominuje w nim wapno w formie węglanowej. – Przy założeniu, że dawka wynosi 1 t/ha, do gleby trafia także 8 kg magnezu, 11 kg fosforu i 8 kg azotu i 0,5 kg potasu – wylicza nas rozmówca. Zanim zaczął stosować wapno na dużą skalę, wysiewał 100–200 ton rocznie. – W 2012 roku kupiłem porządny rozrzutnik z Pronaru. Teraz w ciągu jednego dnia jestem w stanie wysiać 300 ton. Skończyły się kłopoty z odpowiednim sprzętem do rozrzucania wapna. Od tej pory brałem z cukrowni po 1000 ton wapna rocznie. Najnowsza kontrola pH gleby, przeprowadzona wiosną wykazała, że na ponad 90 proc. obszaru gospodarstwa pH wynosi obecnie powyżej 8, więc teoretycznie nie powinno się na tej ziemi już nic rodzić. Na szczęście nie jest tak źle, ale to sygnał, że czas zmniejszyć natężenie wapnowania – mówi pan Wojciech. Jakie są korzyści ze stosowania wapna cukrownianego? Na pewno finansowe. Wapno cukrowniane jest dużo tańsze od klasycznych nawozów mineralnych. Tę zaletę mogą jednak zniwelować wysokie koszty transportu, więc stosowanie tego nawozu w dużych odległościach od cukrowni może nie być już tak opłacalne. Problemy może też rodzić brak odpowiedniego rozrzutnika, tak jak to było najpierw w przypadku pana Wojciecha. Na ziemiach uprawianych przez Wojciecha Kawalca konsekwentne stosowanie wapna pozwoliło znacznie podnieść poziom pH i poprawić zasobność gleby. – Nie stosuję już praktycznie mikroelementów, odkąd sieję wapno cukrowniane w dużych ilościach. Tylko sporadycznie, interwencyjnie, gdy widzę, że rośliny są słabe i potrzebują pomocy – dodaje pan Wojciech. 

Rekordowe buraki

Prowadzone konsekwentnie przez lata w gospodarstwie zabiegi pozwoliły ponownie myśleć o uprawianiu tu buraków cukrowych. – W ostatnich kilku latach zadowalał mnie plon w granicach 40 ton/ha – mówi pan Wojciech. Przyszedł jednak rok 2018, wyjątkowy pod tym względem, gdy plon wyniósł średnio 70 ton/ha.

Chcesz przeczytać cały artykuł?

Zakup dostęp do tego artykułu
3,69zł
/za artykuł 

Jeśli masz zakupioną prenumeratę dostęp do artykułu jest dostępny w ramach zakupionej prenumeraty. zaloguj się aby uzyskać dostep.

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a