Uwaga na mszyce! To one zawirusowują rzepaki

Uwaga na mszyce! To one zawirusowują rzepaki

Ostatnie dwa sezony wegetacyjne pokazały, że ciepła jesień i masowe naloty mszyc mogą się przyczynić do dużych strat w plonach rzepaku. Apogeum tego zagrożenia miało miejsce jesienią 2016 r., kiedy z powodu zawirusowania rzepaku żółtaczką rzepy plantacje trzeba było zaorać już jesienią.

r e k l a m a

Powodem tych problemów był wirus żółtaczki rzepy (Turnip yellow virus, TuYV), a sprawcą przede wszystkim mszyca brzoskwiniowa i w nieco mniejszym stopniu mszyca kapuściana.

Mszyca brzoskwiniowa

Jest maleńkim pluskwiakiem długości od 1,8 do 3,0 mm występującym w formie bezskrzydłej i uskrzydlonej. Bezskrzydłe dzieworódki mają kolor zielonożółty lub zielony. Natomiast formy uskrzydlone są koloru różowego. Głowa i tułów są czarne. Bardzo ważną cechą diagnostyczną są również lekko rozdęte, jasne syfony, stanowiące ok. 1/4 długości ciała.

Mszyca brzoskwiniowa  jest polifagiem zasiedlającym wiele gatunków roślin należących do różnych rodzin. Na rzepaku pojawił się licznie jesienią w 2016 r. Umiejscawia się przede wszystkim na spodniej stronie liści, wysysa sok floemowy, wydziela spadź, która zatyka aparaty szparkowe i jest dobrym podłożem do rozwoju grzybów. Charakteryzuje się bardzo dużą płodnością, skutkującą żerowaniem od kilkunastu do kilkudziesięciu osobników na jednym liściu.

Mszyca kapuściana

Rzadko zdarza się, aby wyrządzała straty gospodarcze w rzepaku, ale trzeba obserwować jej obecność, zwłaszcza, że również jest wektorem wirusa żółtaczki rzepy. Występują formy uskrzydlone oraz bezskrzydłe mszycy kapuścianej, a larwy są podobne do dorosłej mszycy.

Mszyca kapuściana występuje w  dużym nasileniu na rzepaku jarym i gorczycy, w mniejszym w rzepaku ozimym. Jest to gatunek jednodomny pojawiający się w czerwcu a populacja osiąga szczyt liczebności na przełomie lipca i sierpnia.  Potem liczebność spada, ale  w połowie września znów zaczyna wzrastać. Mszyca ta zasiedla wierzchołkowe części pędów głównych rzepaku, a potem pędów bocznych. Opanowane części roślin są zahamowane w rozwoju.

Przebarwienia liści

Jak wyglądają zawirusowane rośliny rzepaku? Mają różne przebarwienia od żółtych, przez czerwone po fioletowe pojawiające się od brzegów blaszek liściowych. Zawirusowane rośliny wyhamowują wzrost. Problemy te są badane i monitorowane w Klinice Chorób Roślin w IOR-PIB w Poznaniu. Potwierdzają one, że sprawcą  tego jest wirus żółtaczki rzepy przenoszony głównie przez mszycę brzoskwiniowo-ziemniaczaną i kapuścianą.

Same przebarwienia liści rzepaku mogą wskazywać na choroby fizjologiczne powodowane np. niedoborami pokarmowymi i upośledzeniem ich pobierania w warunkach chłodu, ale obecnością kiły kapusty. Tak naprawdę całkowitą pewność, że problemem na plantacji jest wirus żółtaczki rzepy daje dopiero badanie laboratoryjne z wykorzystaniem testu ELISA.

Odporne odmiany

Najbardziej efektywnym sposobem ograniczania niekorzystnego wpływu wirusa na plonowanie jest stosowanie odmian tolerancyjnych na TuYV. Obecnie prowadzone są badania nad plonowaniem takich odmian w warunkach występowania wirusa.

Pocieszające, jest to że obecnie ok. ¼ odmian rzepaku zgłaszanych do badań rejestrowych ma cechę genetycznej odporności na wirusa żółtaczki rzepy.

Zwalczanie

Niestety, mszyce zależnie od gatunku siedzą w liściach sercowych, ale najczęściej na spodnich częściach blaszek liściowych. Ewentualne zabiegi ich zwalczania są niezwykle trudne. W takiej sytuacji ich zwalczanie środkami o  działaniu kontaktowym nie przyniesie efektu i nie ograniczy chorób wirusowych rzepaku.

Z agrotechnicznych metod ograniczania tej choroby najważniejsza jest izolacja przestrzenna rzepaku ozimego od innych roślin kapustnych i zwalczanie chwastów kapustnych. W przypadku mszycy brzoskwiniowo-ziemniaczanej zagrożeniem dla rzepaku jest sąsiedztwo z plantacjami późnych odmian ziemniaków.

Marek Kalinowski
Zainteresował Cię ten artykuł?
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii