Uwaga na zgnilizny ozimin!

Uprawa
Data publikacji 18.10.2017r.

Zgnilizny zbóż ozimych i rzepaku ozimego wyrządzane przez grzyby pałecznicy (Typhula), to stosunkowo nowe choroby, przez co trudne w rozpoznaniu. To zagrożenie występuje raczej lokalnie i potrafi bardzo pogłębić straty w obsadzie roślin powodowane mrozem.

Jakie objawy na roślinach są charakterystyczne dla grzybów Typhula? Kiedy sprawca pałecznicy zbóż i traw oraz zgnilizny rzepakowej atakuje rośliny? Jak ograniczyć te choroby?

Pałecznica zbóż i traw


w zbożach ozimych  powoduje tzw. zgniliznę ozimin. Na tę chorobę najbardziej podatny jest jęczmień ozimy i pszenżyto ozime. W sezonach z dużymi stratami zimowymi szkody wyrządzane przez pałecznicę i pleśń śniegową mogą być mylnie przypisywane mrozom. Wspomniałem o pleśni śniegowej, bo grzyb Typhula incarnata powodujący zgniliznę ozimin  objawami na jęczmieniu przypomina właśnie pleśń śniegową. Rośliny porażone pałecznicą są szaro zabarwione, a pleśnią – zabarwione na białoróżowo.

Opisywane w „Metodyce integrowanej ochrony jęczmienia ozimego i jarego” objawy porażenia można zaobserwować wiosną. W obserwowanych z oddali łanach zauważalne są wtedy place roślin zahamowane we wzroście. Rośliny te są chlorotyczne, słabo rozkrzewione i niekiedy pokryte szarawą grzybnią. Po wyciągnięciu z ziemi rośliny mają zniszczone węzły krzewienia i korzenie. U podstawy roślin, pod pochwami liściowymi, na liściach lub korzeniach można zaobserwować drobne, kuliste żółte, brązowe lub czarne sklerocja.



W przypadku typowej pleśni śniegowej wywoływanej przez Microdochium nivale, rośliny są pokryte białoróżową, watowatą grzybnią, zaś porażone pałecznicą są szaro zabarwione


Jak walczyć ze zgnilizną ozimin? Najlepiej ogranicza występowanie tej choroby właściwy płodozmian, a jeżeli pałecznica się pojawi, wskazana jest 3–4-letnia przerwa w uprawie zbóż na tym samym polu. Z działań agrotechnicznych ograniczających chorobę można wymienić staranną i bez uproszczeń uprawę roli, nieco opóźniony, płytki i rzadszy siew zbóż ozimych no i oczywiście prawidłowo zbilansowane nawożenie makro- i mikroelementami.

Zgnilizna rzepakowa

jest efektem rozwoju grzybów pałecznicy w rzepaku i podobnie jak w zbożach, utrudnia diagnostykę uszkodzeń mrozowych i ocenę przezimowania na wiosnę. Wynika to z tego, że zgnilizna rzepakowa objawia się między innymi tym właśnie, że rośliny rzepaku wyglądają jak wymarznięte. Od  wymarzniętych roślin chore na zgniliznę rzepaku różnią się tym, że mają zniszczoną tylko część nadziemną, ale całkowicie zdrowy jest korzeń z włośnikami. Niestety, jeżeli rzepak nie podejmie szybko regeneracji ze śpiących zawiązków pędów (ważna jest pomoc bardzo wczesnych dawek startowych nawozów wiosną) korzeń zacznie brązowieć i obumierać.

Choroba objawia się też tzw. papierowatością liści i zamieraniem stożków wzrostu. Liście na wielu roślinach zamierają, a stożek wzrostu częściowo lub całkowicie gnije. Porażone przez grzyby liście są barwy jasnobeżowej, potem szarobrunatnej, zasychają, są posklejane, płasko leżą na glebie. Natomiast liście i ogonki liściowe, które nie zostały całkowicie zniszczone, zabarwiają się na żółto lub różowo, niekiedy widoczna jest na nich białoszara, luźna grzybnia pałecznicy. Rośliny, które uległy porażeniu są całkowicie zahamowane we wzroście i najczęściej nie są w stanie przeżyć, gdyż uszkodzenia po pałecznicy są miejscem wtórnego ataku i rozwoju innych chorób.

Zgnilizna ozimin i zgnilizna rzepaku występują sporadycznie i lokalnie, ale mogą powodować znaczne straty w obsadzie roślin. Nie ma chemicznych możliwości ograniczania choroby. Skuteczną metodą ograniczenia sprawców jest właściwy płodozmian, 3–4-letnia przerwa uprawy rzepaku, dokładne i głębokie przyorywanie resztek pożniwnych,  niszczenie samosiewów rzepaku i chwastów, na których przeżywają przetrwalniki pałecznicy oraz wczesne startowe dawki azotu wiosną wspomagające regenerację roślin.

Marek Kalinowski

Partner serwisu