Bezczynność by mnie zgubiła

Bezczynność by mnie zgubiła

Skromna, życzliwa i z głową pełną pomysłów. Aktywnością zaraża innych. A Poźrzadło Wielkie, w którym mieszka, dzięki niej stało się wsią tematyczną. Zjeżdżają tu wycieczki nawet z zagranicy. Mówi, że bezczynność by ją zgubiła. Dlatego, pomimo wielu domowych i rodzinnych obowiązków, każdą wolną chwilę poświęca pracy na rzecz lokalnej społeczności.

r e k l a m a

Tym zaangażowaniem zdobyła zaufanie mieszkańców. Jednogłośnie wybrali ją na sołtyskę. Ona odwdzięczyła się powołaniem stowarzyszenia na rzecz rozwoju wsi. Dorota Krauz z Poźrzadła Wielkiego, wsi leżącej w gminie Kalisz Pomorski, to kolejna kandydatka do plebiscytu „Wieś jest kobietą”. Zgłosili ją wdzięczni mieszkańcy.

Głowa pełna pomysłów

Do Poźrzadła Wielkiego sprowadziła się zaraz po ślubie. Poza mężem nie znała tu nikogo. Ale bardzo szybko odnalazła się w nowym miejscu. Bo pani Dorota  nie może siedzieć i nic nie robić. Mówi, że bezczynność by ją zgubiła. Dlatego od początku, czyli od 1990 roku, gdy się do nas sprowadziła, udziela się na rzecz wioski. To jej zaangażowanie docenili mieszkańcy.  W 2010  roku podczas zebrania sprawozdawczo-wyborczego została wybrana jednogłośnie na sołtysa wsi Poźrzadło Wielkie.

 
– Gdy dowiedziałam się o werdykcie, zaczęłam się zastanawiać, czy dam radę. To wielka odpowiedzialność. Wiedziałam, że nie mogę zawieść mieszkańców – wyznaje Dorota Krauz.

Od razu zabrała się do pracy. Ponieważ ma dar przekonywania – pomogli jej mieszkańcy.

To za mało

– Zaczęłyśmy wspólnie organizować pikniki rodzinne, Dzień Dziecka, mikołajki, wieczorki bożonarodzeniowe, bale karnawałowe dla dzieci oraz Dzień Matki. Co roku w innym stylu. Tematem ubiegłorocznego był np. barok. We wsi dorośli mieszkańcy mogli też popróbować swoich sił w ramach warsztatów m.in. kulinarnych i rękodzielniczych. Nie nudzimy się też w czasie zimy. Kuligi dla dzieci, młodzieży i dorosłych stały się tradycją. Nasza sołtyska zadbała też o integrację, organizując wyjazdy. Zwiedziliśmy Toruń, Szymbark, Gdańsk czy Licheń – wylicza pani Dorota.

Ciągle myślała o rozwoju, o sposobie na polepszenie jakości życia mieszkańcom. O tym, by wieś, choć z tradycjami, ale mało znana, przyciągała turystów. Zapisała się więc do Europejskiej Akademii Sołtysa.

– Podczas tego projektu zrozumiałam, że to, co robię, to za mało. Zaczęłam rozmawiać z mieszkańcami i burmistrzem Kalisza Pomorskiego. Tak powstał pomysł, by wieś przekształcić w tematyczną. Ponieważ Poźrzadło po staropolsku znaczy tyle co zwierciadło, pomyślałam, że szkło mogłoby się stać motywem przewodnim naszej wioski. Stąd pomysł na „Świat Kolorowego Szkła w Poźrzadle Wielkim” – wyjaśnia pani Dorota.

Opowiedziała mieszkańcom o idei wsi tematycznych, która daje możliwości rozwoju, promocji, integracji i szkoleń. Zdając  sobie sprawę, jak ważne dla działania są środki finansowe, powołała do życia stowarzyszenie. A chcąc zrealizować swój plan, wykorzystała potencjał zarówno mieszkańców, jak i wioski. Podczas jednego ze spotkań z mieszkańcami  sołtyska zachęcała poźrzadlan do wspólnej pracy słowami: „Mamy piękną salę, którą trzeba wykorzystać, oraz piękną wieś, którą trzeba się chwalić”. I przekonała. W pracę na rzecz wsi włączyło się grono osób. Tak powstała grupa inicjatywna – zalążek Stowarzyszenia Kobiet Wiejskich „Poźrzadlanki”. Od tego czasu we wsi organizowane są warsztaty z malowania na szkle i grawerowania. Robi się witraże i biżuterię. W przestrzeni wsi pojawiły się wykonane ze szkła dekoracje, m.in. kwietniki, a każdy z mieszkańców dostał witrażową płytkę z numerem domu. Do Poźrzadła zaczęły przyjeżdżać  grupy z Polski i zagranicy. 

– Takie odwiedziny w naszej małej miejscowości bardzo zbliżają do siebie mieszkańców – zapewnia pani Dorota.

Razem znaczy więcej

Dla swoich działań miała poparcie nie tylko burmistrza, ale również radnych gminy, bo wiedziała, że w pojedynkę niewiele się zdziała. Tak we wsi, na gminnych gruntach, powstał tor przeszkód. Korzystają z niego uczestnicy grup studyjnych przyjeżdżających na warsztaty oraz mieszkańcy.



Co roku wieś zgłaszana jest do konkursów gminnych, powiatowych oraz wojewódzkich. A niemal wszystkie jej działania zostały docenione, m.in. przez radnych, więc w roku 2013 zgłoszono panią Dorotę do konkursu Sołtys Roku ogłoszonego przez „Głos Koszaliński”. Wygrała go, zdobywając tytuł „Sołtys Roku” oraz „Sołtys na Obcasach”. „Wiejska Kobieta Przedsiębiorcza” to kolejny tytuł, którym może się poszczycić. Jej działanie na rzecz bezpieczeństwa wsi doceniła również Państwowa Inspekcja Pracy w Szczecinie, która przyznała jej tytuł „Sołtys – Organizator Bezpiecznej Wsi”.

Wysokie noty zawsze też zdobywa za wygląd i estetykę wsi.

Natomiast pracę, kierowanego przez panią Dorotę stowarzyszenia, doceniła w ubiegłym roku kapituła konkursowa „Kobiety na Start” z „Tygodnika Poradnika Rolniczego” i  „Gospodyni”, przyznając mu III miejsce w konursie. 

Dorota Słomczyńska

Zainteresował Cię ten artykuł?
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii