Brak energii i apatia? To niekoniecznie sprawa pogody

Wieś i Rodzina
Data publikacji 19.09.2017r.

Od dłuższego czasu szybciej czujesz zmęczenie? Słaniasz się już koło południa? A może któryś z domowników doprowadza cię do szału powolnymi ruchami, wolnym zabieraniem się do pracy czy opieszałością? Może wcale nie jest leniwy, a ty – może niekoniecznie niedospana. Może być tak, że po prostu tobie i jemu brakuje niezwykle cennej witaminy – witaminy B12.

Bez niej – ciężko


Masz krótki, przyspieszony oddech? A może często biegunki? Czujesz odrętwienie? A może czujesz łaskotanie w palcach rąk i nóg? To wszystko może być efektem niedoboru witaminy B12. Jej braki wywołują też bladość skóry, palpitacje, ogólną słabość, utratę wagi, ale też podwyższoną temperaturę, zaburzenia równowagi, a nawet stany dezorientacji, zaburzenia pamięci i wahania nastroju.

Długotrwały deficyt tej witaminy może pociągać za sobą listę chorób, których każdy z nas chce uniknąć. To nie tylko słabość mięśni, nietrzymanie moczu, nieskoordynowane ruchy czy zaburzenia widzenia. To także demencja, psychozy, całkiem prawdopodobne, że choroba Alzheimera, rak piersi i męska niepłodność.

Brakuje ci witaminy B12? Postaw na wołowinę. A jeśli jesteś wegetarianinem, dobrym rozwiązaniem będą jaja

Winne dieta i żołądek

Witamina B12 jest przede wszystkim niezbędna do syntezy DNA, czyli naszego materiału genetycznego. Od niej zależy utrzymanie w dobrej kondycji komórek nerwowych. Wspiera wytwarzanie czerwonych krwinek, ale też sprawia, że skuteczniej wykorzystywane jest przez organizm żelazo. Od B12 zależy nasza odporność, ale też nastrój. 

Brakuje jej zwykle ludziom w podeszłym wieku, osobom z wirusem HIV i wegetarianom. Wiele niedoborów wynika z diety ubogiej w tę witaminę, ale braki mogą też pojawić się, jeśli jelito cienkie nie jest w stanie jej wchłaniać.

Tak się może dziać, jeśli jesteś po operacji żołądka albo jelita cienkiego czy też  w jelitach brakuje dobrych bakterii. Powodem niedoborów może też być wrzodziejące zapalenie jelita grubego albo celiakia, czyli nadwrażliwość na gluten. Znakomita większość przypadków niedoboru B12 jednak to skutek niewytwarzania przez żołądek tzw. czynnika wewnętrznego (intrinsic factor – IF).

Cóż to za tajemnicza substancja? Otóż w pożywieniu witamina B12 jest „przywiązana” do protein, czyli białek. Kiedy spożywamy białka, kwasy w żołądku podczas trawienia uwalniają witaminę od białek. Uwolniona B12 musi wtedy przyłączyć się do pewnej substancji zwanej czynnikiem wewnętrznym. Musi to zrobić, bo czynnik ten ułatwia wchłanianie witaminy w jelicie. W takim towarzystwie witamina wchodzi do krwiobiegu.

Ciekawe jest to, że ludzkie ciało może przechować zapas tej witaminy z kilkuletnim terminem ważności!  Zapasy robimy w wątrobie.

Znaleźć ją można w wielu produktach, w tym m.in. w rybach, skorupiakach (rakach, homarach, langustach, małżach czy krewetkach), mięsie, jajach oraz  nabiale. B12 wykorzystywana jest często w kombinacji z „siostrami” – innymi witaminami z grupy B – jako tzw. witamina B complex.

Poziom B12 w organizmie łatwo sprawdzić. Bada się mocz i krew – musimy poprosić lekarza prowadzącego o uwzględnienie tego badania w zleceniu.

A jeśli poziom wyjdzie zbyt niski? Witaminę możemy uzupełnić na kilka sposobów. Można zażywać ją w tabletkach albo też aplikować do nosa w postaci sprayu. Bardzo skutecznym uzupełnieniem są zastrzyki domięśniowe. Kuracja trwa zwykle kilka tygodni, z zastrzykiem co kilka dni. Jeśli powodem niedoboru są problemy z wchłanianiem, niektórzy muszą stosować tę terapię regularnie.

Części z nas wystarczy włączenie do diety wspomnianych produktów. Medycyna chińska zaś za wyjątkowo skuteczne uważa wywary z czerwonego mięsa.

Karolina Kasperek

Partner serwisu