Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Cholesterol - jakie są normy i jak go obniżyć?

Wieś i Rodzina Zdrowie
Data publikacji 13.04.2019r.

A jak pani cholesterol? – słychać było do niedawna w kolejkach do lekarza specjalisty, w których stoi najczęściej starsze pokolenie. Okazuje się, że cholesterol jest coraz częściej problemem także młodych i bardzo młodych. Ale czy zawsze większe jego stężenie to kłopot?

O co chodzi z tym cholesterolem?

r e k l a m a

Postanowiłam niedawno zbadać sobie „z marszu” stężenie glukozy we krwi. Stanęłam przed okienkiem laboratorium i powiedziałam, że właściwie przyszłam tylko w sprawie cukru. Ale że może szkoda tak pobierać krew tylko dla jednego parametru. Powiedziałam, że robiłam niedawno próby wątrobowe i hormony tarczycy. Dla żartu rzuciłam: „Może cholesterol?”. Ale natychmiast dodałam, że przecież wiek 45 lat to chyba jeszcze nie czas na jego badanie. Tu pani laborantka spojrzała kpiąco znad okularów, mówiąc: „Czterdzieści pięć? Ależ oczywiście, że tak. Dużo młodsi mają dziś problem z cholesterolem!”.

Zbadałam, wyszło 178. Wynik spokojnie mieści się w normie. Ale czy trochę wyższego należy się bać? Do czego nam w ogóle cholesterol, skąd się bierze i kiedy szkodzi?

Dobry i zły cholesterol

Cholesterol to związek chemiczny pełniący funkcję cegiełek. Z nich nasz organizm buduje ściany komórek, ale i hormony, takie jak estrogen czy testosteron. Aż 80% krążącego w nas cholesterolu produkuje nasza własna wątroba. Pozostałe 20% pochodzi z diety – czerwonego mięsa, drobiu, jajek, ryb i nabiału. Cholesterolu nie zawiera za to żywność pochodzenia roślinnego.

Wysoki cholesterol jest zły? To nie takie proste. Bowiem pierwszy wynik, jaki otrzymujemy w rutynowym badaniu, to tzw. cholesterol całkowity. I ten wynik, nawet jeśli jest wysoki, jeszcze nie mówi nam wszystkiego. Cholesterol dzieli się bowiem na „zły” i „dobry”. Skąd ten podział? Cholesterol nie krąży po krwiobiegu samotnie. Ma zawsze kogoś do towarzystwa – to cząsteczki lipoprotein. To od nich w pewien sposób zależy, czy cholesterol zostanie wzięty za dobry, czy za zły. Jeśli w takiej parze cholesterolu jest więcej niż białek, uznajemy ją za „zły” cholesterol. Może on rzeczywiście przyczyniać się do chorób serca, udarów czy tzw. choroby tętnic obwodowych. Taki cholesterol łatwiej przykleja się do ścian tętnic, tworząc tzw. blaszkę miażdżycową zwężającą naczynie od środka. Jeśli potężnie narośnie, do zawału czy udaru tylko krok.


Fot. Unsplash
  • Na poziom cholesterolu we krwi znacząco wpływa nasza dieta. Przy jego wysokim poziomie warto ograniczyć spożywanie czerwonego mięsa oraz jajek
Ale w naszych tętnicach krążą też pozytywne pary. Jeśli cholesterolu jest w nich mniej niż białek, uznajemy je za dobre. I chodzi o to, by w całkowitej ilości cholesterolu przeważał ten „dobry”. Jeśli w nawet podwyższonym wyniku stosunek obu wypadnie na korzyść „dobrego” cholesterolu (czyli będzie go więcej), nie musimy się denerwować.

„Dobry” cholesterol nie tylko nam nie zagraża, ale działa zapobiegająco na wymienione wyżej choroby.

Z tego wniosek, że nie należy poprzestawać na badaniu ogólnym cholesterolu, ale koniecznie sprawdzić jego składowe.    

Ważne są też triglicerydy

Jest jeszcze jeden „winowajca”. To tzw. trójglicerydy. To inaczej tłuszcze proste. Ich stężenie zwykle sprawdza się przy okazji badania cholesterolu. Ich zwiększone stężenie jest szczególnie niebezpieczne w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z przewagą „złego” cholesterolu nad „dobrym”.

To ty masz wpływ na poziom cholesterolu

Na stężenie cholesterolu mamy duży wpływ. Możemy je regulować – niekoniecznie tabletkami, ale z dużym powodzeniem również dietą. Jeszcze niedawno obowiązywały dość restrykcyjne normy spożycia produktów zawierających cholesterol, czyli np. jajek. W ostatnich latach, na podstawie licznych badań, normy te złagodzono. Z badań wynikało, że konsumowany cholesterol nie ma tak dużego wpływu na stężenie cholesterolu we krwi.

Tymczasem naukowcy z Nortwestern University w Illinois w Stanach właś­nie opublikowali badania, którym poddano 30 tysięcy osób. Wykazały one, że wyższe spożycie cholesterolu wiąże się z wyższym ryzykiem chorób serca. Oznacza to, że najprawdopodobniej trzeba będzie nieco zmienić obowiązujące od raptem 2015 roku zalecenia dietetyczne dotyczące podaży tej substancji w codziennej diecie. Badacze sugerują ograniczenie spożycia jajek oraz czerwonego mięsa.

Karolina Kasperek
(Fot. Pixabay)

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a