Dziewczyna z kalendarza: Ojciec ma 200 ha a ona sesję w dziurawych spodniach

Wieś i Rodzina
Data publikacji 03.11.2017r.

Lidia Michalak, listopadowa dziewczyna z kalendarza, to jedna z młodszych uczestniczek konkursu. Ledwo otrzymała dowód osobisty, ale już dobrze wie, co chce robić w życiu, ma swój styl i nawet doradza starszym od siebie.

Doradza innym


Ostateczne słowo należało do kuzynki, która przytakująco mrugnęła na drugą stylizację, ale i na makijaż. Lidka w tym względzie także bezgranicznie ufa Darii. Sama, na co dzień, usta zostawia raczej bledsze, za to podkreśla wyraźną kreską oczy. Maluje się w dziesięć minut. Kilka dodatkowych zajmuje prostowanie włosów. Zazdrości wtedy bratu.

On idzie na 7.30 do pracy i wystarczy mu, że wstanie 10 minut wcześniej. Ja potrzebuję co najmniej dwa razy tyle czasu – śmieje się dziewczyna listopada i dodaje, że jeździ na zakupy z mamą i doradza jej – a to top w żywszych kolorach, a to trampki. A potem cieszy się, że rówieśnicy mają młodszych rodziców, ale to jej mama wygląda młodziej.


Zdjęcie do kalendarza wzbudziło zachwyt i mamy, i Darii, i znajomych. Wśród niektórych może i zazdrość, która potrafiła się ujawnić w postaci kąśliwych uwag. Jedynie tacie i dziadkowi trudniej było zrozumieć współczesne trendy.

Tylko te spodnie jakieś takie. Znajomi powiedzieli: „Taką ładną gospodarkę masz, nie stać cię, żeby dziewusze spodnie kupić?” Dziadek powiedział to samo – żartuje tata.

Ale Lidka w stylizacyjnych wyborach jest niezależna. Pamięta maksymę Coco Chanel, że moda przemija, a styl pozostaje. Dlatego nie jest niewolnicą modowych trendów. Nosi się zgodnie ze swoim wnętrzem. Nie lubi rzucać się w oczy, więc wybiera odcienie stonowane. Ale latem pozwala sobie na bardziej jaskrawą pomadkę.

Lidka jest w liceum ogólnokształcącym, ale już wie, że interesuje ją handel, zarządzanie, marketing – w każdym razie praca z ludźmi. Marzeniem jest praca w nieruchomościach. Nie podzieli więc raczej rolniczej pasji rodziców, a zwłaszcza taty. Obsiane zbożem 200 hektarów i 100 sztuk bydła opasowego nie robią na niej takiego wrażenia, jak praca w kontakcie z człowiekiem.

Karolina Kasperek

Artykuł podzielony na strony, czytasz 2 z 2 stron.

Poprzednia strona

Partner serwisu