Gospodyni Roku 2017 – Ewa Dembek za „Hecę”

Gospodyni Roku 2017 – Ewa Dembek za „Hecę”

– Praca pani Ewy, choć nie jest ukierunkowana na kultywowanie powszechnie rozumianej tradycji, znacznie wykracza poza stereotypowe określenie działania kobiety mieszkającej na wsi. Pani Ewa takim działaniem wytycza nowy trend w byciu współczesną gospodynią – uzasadnia werdykt dr Magdalena Kozera-Kowalska, przewodnicząca kapituły konkursowej Plebiscytu „Wieś jest kobietą”. Przyznając tym samym Ewie Dembek tytuł „Gospodyni Roku 2017”.

r e k l a m a

Wybór tegorocznej laureatki plebiscytu przysporzył jury wiele kłopotu. Zdaniem kapituły każda z dziesiątki kandydatek mogłaby być zwyciężczynią, a co za tym idzie – nosić tytuł „Gospodyni Roku” i stać się godnym naśladowania symbolem polskiej wsi.

Trudne wybory

– Wszystko zależy, na co położyć akcent – czy na pomysły, zasięg działania, unikatowe umiejętności, zaangażowanie społeczności lokalnej, dotychczasowe osiągnięcia na szczeblu wsi, gminy, powiatu, województwa, kraju, a może na ujmującą osobowość? – zastanawiały się podczas wielogodzinnych obrad jurorki plebiscytu „Wieś jest kobietą”: przewodnicząca jury dr Magdalena Kozera-Kowalska z Katedry Prawa i Organizacji Przedsiębiorstw w Agrobiznesie Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, dr Magdalena Maćkowiak, adiunkt w Katedrze Turystyki Wiejskiej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu specjalizująca się w tematyce tworzenia produktu turystyki wiejskiej oraz dr Olga Grabowska-Chenczke, adiunkt w Katedrze Pedagogiki Wydziału Społeczno-Ekonomicznego Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Kapituła plebiscytu stając przed trudnym wyborem chciała nagrodzić wszystkie kandydatki. Niestety, regulamin ściśle określa zasady, a te nie przewidują, by uhonorować każdą. Na szczęście regulamin nie wspomina o wyróżnieniach. Dlatego kapituła konkursowa jednogłośnie postanowiła, by w tym roku dodatkowo przyznać wyróżnienia.

Dążąc do zachowania maksimum obiektywizmu w wyborze zwyciężczyni plebiscytu, jury wprowadziło dodatkowe kryteria oceny. Analizując kandydatury, kapituła postanowiła wziąć pod uwagę osoby zgłaszające oraz to, co inni mówią o kandydatce.

Jury uznało, że wbrew pozorom to bardzo istotne elementy uzupełniające ocenę.

– Analizowałyśmy również motywy działania pań zgłoszonych do konkursu, a także przesłanie, jakie zawiera się w efektach ich pracy, zwłaszcza jego zasięg – wyjaśnia przewodnicząca jury.
Dodatkowymi kryteriami były innowacyjność i kreatywność działań oraz tradycja.

– To ostatnie kryterium byłoby w szczególny sposób wiążącym, gdyby wybierać gospodynię lub rolniczkę roku – tłumaczy Kozera-Kowalska.

Wobec zróżnicowania miejsc zamieszkania i pełnionych funkcji bohaterek, a często i wykonywanego zawodu, ten aspekt działalności zszedł na nieco dalszy plan.

Ewa wyszła z pudełka

Jury, stojąc przed trudnym wyborem, wzięło pod uwagę terytorialny zasięg oddziaływania, siłę wpływu na przyszłe losy uczestników prowadzonych działań oraz utylitarny charakter tych działań, i – jako zwyciężczynię Plebiscytu wybrało Ewę Dembek.

– W języku trenerów biznesu to, co robi pani Ewa, jest tak zwanym wyjściem z pudełka, w ramach którego funkcjonujemy utrwalani w słuszności tego stanu panującymi stereotypami.



Ewa Dembek, tegoroczna laureatka plebiscytu „Wieś jest kobietą”. To ona nosić będzie tytuł „Gospodyni Roku”. Jury uzasadniło werdykt m.in. tym, że jej osoba i działania wytyczają być może odmienny od dotychczasowego, pionierski sposób myślenia o współczesnej Gospodyni


Mając na względzie merytoryczną formułę Plebiscytu „Wieś jest Kobietą”, jej zwyciężczynię honorujemy tytułem „Gospodyni Roku”. Ewa Dembek jak najbardziej zasługuje na ten tytuł. Jej osoba i działania wytyczają być może odmienny od dotychczasowego, pionierski sposób myślenia o współczesnej gospodyni. Nie umniejszając bynajmniej zasług innych kandydatek do tytułu „Gospodyni Roku”, a być może laureatek kolejnych lat. Gospodyni to niekoniecznie ktoś, kto zajmuje się rękodziełem, powoływaniem do życia zespołu folklorystycznego, reaktywacją KGW – uzasadnia werdykt przewodnicząca jury.

Sylwetka pani Ewy pokazuje, że nie są to jedyne obszary, w jakich może osiągać sukcesy współczesna gospodyni.

– Jej „HECA” to metafora skutecznego pójścia nieco pod prąd. Aby ruszyć tą drogą, pani Ewa musiała początkowo pokonać własne wątpliwości, związane między innymi z tradycyjnym postrzeganiem potrzeb społeczności wiejskiej. Jej sylwetkę promuje hasło „Droga ważniejsza niż cel”. Przypadek? Raczej nie. Zostając zwyciężczynią plebiscytu może być inspiracją dla wielu kobiet – gospodyń, którym marzy się „wyjście z pudełka”, ich własny „cyrk” – to znaczy postawienie dotychczasowego życia, jeśli nie na głowie, to przynajmniej nieco na skos względem stereotypów, utartych zwyczajów, ba, nawet wobec nierzadko krępujących norm społecznych. Praca z dziećmi i młodzieżą to praca o charakterze wybitnie społecznym, ale zarazem jedna z najbardziej wymagających i niedocenianych. Może tu kryje się sedno wielkiego serca pani Ewy – zastanawia się Kozera-Kowalska.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Zainteresował Cię ten artykuł?
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii