r e k l a m a

Partner serwisu

Kaszą najedzą się matki i ich maleńkie dziatki

Wieś i Rodzina Zdrowie
Data publikacji 25.12.2017r.

„Kasza – matka nasza”, „Kipi kasza, kipi groch, lepsza kasza niż ten groch. Bo od grochu boli brzuch, a od kaszy człowiek zdrów...” – mówią popularne i noszące już długie wąsy polskie wierszyki i porzekadła.

Kiedyś niedoceniona, teraz coraz popularniejsza


No, może z tym grochem nie jest aż tak dramatycznie, ale z pewnością o kaszy rymowanki owe mówią prawdę i tylko prawdę. Tymczasem kasza na polskich stołach od lat gościła rzadko i symbolicznie. Traktowano ją trochę po macoszemu, jako danie kojarzone z biedą i nielicujące z kuchnią w gospodarstwie idącym z postępem cywilizacyjnym.  Ostatnie lata przyniosły nieco zmian w konsumpcji kaszy. Jak czytamy na stronie www.portalspożywczy.pl, między rokiem 2011 a 2014 wyraźnie wzrósł odsetek gospodarstw domowych kupujących kaszę, a ci, którzy ją już jedli, częściej ją kupowali. To dane z raportu o zmianach preferencji Polaków w zakresie konsumpcji żywności, sporządzonego na zlecenie Banku BGŻ BNP Paribas.

r e k l a m a



I całe szczęście, że trend się odwraca, a jedzenie kaszy staje się po prostu modne. Produkty zbożowe są bowiem jednym z najważniejszych elementów w Piramidzie Żywienia i Aktywności Fizycznej opracowanej przez Instytut Żywności i Żywienia. A kasze są wśród produktów zbożowych najlepszym źródłem błonnika, składników mineralnych i witamin. Mają jeszcze jedną bardzo istotną cechę. Obecne w kaszy węglowodany, czyli cukry, rozkładają się do tzw. cukrów prostych powoli. A to znaczy, że uwalniana przez dłuższy czas małymi porcjami glukoza daje energię nie na chwilę, ale przez kilka godzin.




Nie tylko smaczna, ale i zdrowa


Co jeszcze stawia kaszę na najwyższym podium? Jest zdrowa, ponieważ jest produktem z pełnego ziarna. A to znaczy, że ziarno, z którego ona powstaje, nie jest pozbawiane najcenniejszych swoich części, czyli łuski i zarodka. Nie ma ich, niestety, ziarno, z którego powstaje mąka.

Stawiajmy na kaszę grubą – im grubsza, tym więcej ma błonnika. Tu bezkonkurencyjne są kasza gryczana i pęczak. Błonnik nie tylko ułatwi wypróżnianie i pomoże zapobiegać hemoroidom. To on jest odpowiedzialny za powolne uwalnianie glukozy. Tym samym pomaga przeciwdziałać nagłym wyrzutom insuliny, a więc i cukrzycy typu II. Kaszę jęczmienną „zatrudnijmy” do roli reduktora złego cholesterolu.

Jeśli chcemy w jednym posiłku dostarczyć ciału bogatej porcji witamin i minerałów, do garnka wrzućmy kaszę. Magnez, cynk, żelazo, potas i witaminy z grupy B sprawią, że nie będziemy już poszukiwać suplementów diety na polepszenie koncentracji, mocniejsze włosy i paznokcie, czy przeciwdziałających rozdrażnieniu, bezsenności, kołataniu serca czy łuszczeniu się skóry.

Kasza jest produktem nieprzetworzonym! Nie posiada więc szkodliwych dodatków, w tym polepszaczy smaku czy konserwantów. Przy tych wszystkich zaletach ma kolejną – jest tania.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Czytaj dalej

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a