Malując, wędruje po zakamarkach duszy

Wieś i Rodzina Rodzina
Data publikacji 13.01.2018r.

Od lat pisze wiersze dla dzieci i dorosłych, ilustruje książki, maluje obrazy. Jest również założycielką i kierowniczką zespołu folklorystycznego „Budzianie”. Przepięknie haftuje, potrafi zagrać na harmonijce ustnej i akordeonie. Teresa Skomra – artystka totalna.

Już jako mała dziewczynka potrafiła ze słuchu zagrać na harmonijce ustnej, potem – na akordeonie. Umiała również malować. Kiedy ukończyła szkołę podstawową, rozpoczęła kształcenie w liceum plastycznym w Jarosławiu pod okiem wybitnych profesorów – Edwarda Kieferlinga oraz Wiktora Śliwińskiego. Namawiano ją na szlifowanie talentu w Akademii Sztuk Pięknych, ale poszła za głosem serca i założyła rodzinę.


Do tańca i różańca

Zamieszkałam w Woli Dalszej na Podkarpaciu. Zajęłam się wychowaniem trojga dzieci, gospodarstwem, domem. Trudno było pogodzić obowiązki z pasjami, które wciąż we mnie drzemały – wspomina Teresa Skomra. – W końcu dałam upust zamiłowaniom artystycznym jako animator kultury w Ośrodku Kultury i Czytelnictwa w Białobrzegach. Z radością organizowałam i prowadziłam zajęcia teatralne oraz plastyczne – dodaje.



  • Artystka chętnie używa farb olejnych. Największą przyjemność sprawia jej malowanie świętych oraz wiejskich pejzaży

W tamtym czasie na nowo podjęła próby rysowania. Sięgnęła po pastele oraz ołówek. Z biegiem czasu nabrała apetytu na trudniejszą technikę – malarstwo olejne. Zaczęła nieśmiało marzyć o porzuceniu „pastelowania” na rzecz malarstwa sztalugowego. Ale pochłonęły ją dzieci i znów musiała musiała odłożyć plany.

W międzyczasie zaczęłam pisać wiersze. Przelewałam na papier myśli, uczucia. Sporo pisałam z myślą o dzieciach. Wiele utworów poświęciłam tematyce wiejskiej oraz sakralnej. Z okazji Przeglądu Pieśni Maryjnych organizowanych w kościele pw. Matki Boskiej Różańcowej w Korniaktowie, co roku piszę wiesz skierowany do Matki Bożej, która jest mi szczególnie bliska – mówi Teresa Skomra.

Mam szczęście, bo znalazłem kobietę do tańca i do różańca – śmieje się mąż artystki, Józef.
Mistrzyni sztuk wszelkich


  • Teresa Skomra maluje to, co ją uspokaja. Takim motywem są m.in. wiejskie pejzaże

Teresa Skomra przed laty pracowała w GOK-u jako animator oraz dyrektor ośrodka. Tam też siedemnaście lat temu zawiązała zespół folklorystyczny „Budzianie”, specjalizujący się w utworach obrzędowych. Do dziś, hobbystycznie, pełni funkcję kierowniczki, dobiera repertuar. Zawodowo jest instruktorem plastyki, obecnie – bibliotekarką.

Teresa to bardzo zdolna poetka i malarka, a przy tym skromny i prawy człowiek. Podziwiam nie tylko jej talent, ale i głęboką wiarę – mówi Halina Drzał, polonistka i przyjaciółka.

Jedne z piękniejszych wierszy napisała po śmierci papieża. Materiał na tomik poezji skompletowała w ciągu zaledwie tygodnia. Utwory były tak wzruszające, że w gimnazjum poświęciłam im osobną lekcję – zachwyca się Halina Drzał.

Tuż po śmierci Ojca Świętego w Białobrzeskim Ośrodku Kultury odbył się koncert, w czasie którego jej teksty recytowała młodzież i dorośli. Teresa Skomra nie tylko pisze. Jest także ilustratorką książek. Wykonała czarno-białe grafiki do kilku zbiorów legend autorstwa lokalnego pisarza-gawędziarza – Zbigniewa Trześniowskiego. Projektowała również okładki do płyt CD z własnymi wierszami. Chociaż dzieci już dawno wyfrunęły z domu, wciąż brakuje jej czasu na rozwijanie artystycznych pasji.



  • Ikony wymagają czasu i prezycji, ale efekt jest wart wysiłku. Ulubionym motywem Teresy Skomry jest Matka Boża

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Czytaj dalej

Partner serwisu