r e k l a m a

Partner serwisu

Partner

Nobla dla tego, kto to wymyślił „Dynamitki”

Wieś i Rodzina Życie wsi
Data publikacji 05.04.2018r.

„Dynamitki” – jak miliony innych – piorą, gotują, pieką, prasują, udzielają się społecznie. Ale wieczorami robią coś trochę bardziej niecodziennego. Śpiewają, i to na dwa, a czasem nawet trzy głosy. Szlagiery, którymi żyły całe pokolenia. I robią to zaskakująco profesjonalnie, choć żadna z nich nie ma wykształcenia muzycznego.

r e k l a m a

O, Anka przyjechała! A teraz widzę, że jeszcze Jola. Zaraz mają być jeszcze Lucyna i Gosia – mówi Iza Wąsiewicz – gospodyni domu i spotkania i dodaje, że do Marzeny nie może się dodzwonić.

Wygląda za okno, za którym szarość już powleka ogródek i pola, a na jej podwórku zatrzymują się kolejne samochody. Tymczasem do pokoju dosłownie wpływają kolejne panie. Z trzech robi się nagle siedem, a potem dziesięć, nie licząc gospodyni. Alfred Nobel wynalazł dynamit. A kto wynalazł „Dynamitki”, z którymi siadam do stołu? To cała historia.

„Ob-la-di” dla tysięcy

Każą mi z nią chwilę poczekać, bo tu ważniejsze najświeższe doniesienia. Rozmawiamy w poniedziałek, a one jeszcze nie ochłonęły po niedzielnym występie. Nic dziwnego. To był ich pierwszy tak duży publiczny koncert. Śpiewały w kaliskiej Arenie z okazji Dnia Kobiet. Po nich, bagatela – Piasek, czyli Andrzej Piaseczny. Mówią, że robił im bardzo dobre tło.

Udało się! Podobałyśmy się. Podobno. Zauważył nas dyrektor szkoły, w której pracuję. Miałyśmy transmisję na żywo na Facebooku. Powiedział: „Gratulacje, oglądałem. To chyba pani nam teraz z tej świetlicy ucieknie” – mówi Gosia.



  • Wciąż przyznają się do lekkiej tremy, ale w końcu są artystkami. Z tygodnia na tydzień coraz lepszymi i gromadzącymi coraz liczniejszą publiczność


Na scenie przed czterema tysiącami ludzi stały i kołysały się przez ponad czterdzieści minut. Zaśpiewały dziewięć piosenek. Mówię, że to już stadionowe liczby. Potwierdzają, że dotychczas widownie rzeczywiście nie przekraczały sześciuset osób, więc mają poczucie prawdziwego wyczynu.

„Ob-la-di, Ob-la-da, dobra nasza, śpiewa kto umie, kto chce. Ob-la-di, Ob-la-da z nas wyprasza wszystko, co w nas jest na »nie«” – któraś z pań uruchamia nagranie  z koncertu w swoim smartfonie. To piosenka Alibabek, a jeszcze wcześniej śpiewana przez Beatlesów. Gdyby nie fakt, że wiem, kto i dlaczego ją właśnie puszcza, mogłabym przysiąc, że słyszę utwór w wykonaniu jakiegoś profesjonalnego zespołu.

To pierwsza z dziewięciu piosenek, które usłyszała kaliska publiczność, która zresztą zjechała z całego powiatu. Potem było „Powiadają, żem jest ładna”.

To śpiewała Beata Rybotycka, ale przed nią chyba Rodowiczka. Potem śpiewałysmy „Babiląd”. To hit Boney M, ale my często szperamy po internecie i szukamy polskich wersji przebojów – mówi Marzena.

Panie przerzucają się tytułami. Jak nie „Ech, mała” Rodowicz, to duet Baccara w polskim wykonaniu. „Wśród najpiękniejszych moich wspomnień, najsłodszą perłą jesteś ty. Ukryłam cię na serca dnie....” – znów toczy się melodia z ust, które uwalniają dźwięki w nieskazitelnej dykcji. Więc nie dziwi już, że w repertuarze miały też Alicję Majewską. Za chwilę raczą „Seksapilem” Eugeniusza Bodo. A ja mam wrażenie, że dostałam bezpłatną wejsciówkę na poważny recital.

To hity, które zawsze będą na czasie – przekonują.

Podsumujmy. Śpiew na dwa głosy. Czysty, mocny, świetna dykcja. Jak to się stało, że udało się zgromadzić w jednym miejscu tyle talentów wokalnych? I to wszystko w granicach jednej gminy.



  • Święto Warzyw zorganizowane przez Izę Wąsiewicz na terenie jej firmy we wrześniu zeszłego roku. Koleżanek z zespołu nie trzeba było długo namawiać na występ

Bo kobitki lubią śpiewać

r e k l a m a

Nie były nigdy regularnym kołem, właściwie skupiają członkinie kilku kół. Ale wioski, z których pochodzą – Blizanówek, Bogucice, Rychnów, Skrajnia, Czajków – należą do jednej gminy. A panie znają się od dziecka. Od lat działały  jak nie w radach rodziców, to organizując gminne święta i wydarzenia kulturalne.

Zespół łączą wszelkie możliwe koligacje. Iza jest siostrą Sylwii. Sylwia jest bratową Lucyny. Katarzyna i Lucyna są świekrami. A na dodatek Katarzyna jest żoną kuzyna Izy i Sylwii. Iza z Iwoną są sąsiadkami przez płot, a Marzena z Anią chodziły do podstawówki.

Nie załamuj się, jeśli żadnym rozumem tego nie ogarniasz. Ta gęsta sieć ma tylko pokazać, jak silne więzy łączą zespół. Ale jak doszło do tego, że z grupy aktywnych kobiet skupionych wokół GOK-u w Blizanowie powstał zespół jak dynamit?

Śpiew towarzyszył nam zawsze. Na każdym spotkaniu, wyjeździe, wycieczce – ledwo ruszył autobus, my już z wyciągniętymi śpiewnikami – mówią, jak przystało na zespół, chórem.

Pojechały dwa lata temu na kolejną taką wycieczkę dla kół gospodyń. Dyrektor GOK-u, Stasiu, jak mówią o nim panie, który zawsze im towarzyszył, rzucił: „Mamy Kalinkę w gminie. Może by tak utworzyć Kalinkę bis?”. Ale nie chciały śpiewać folkloru. Podczas wycieczki do Budapesztu padło: „Będzie dotacja, zbierajcie się, ja was umawiam z nauczycielem”. Był kwiecień 2016 roku. Spotkały się z instruktorem.

On chyba na początku pomyślał o nas: „Eee, kobitki pośpiewają sobie trochę, ale pewnie za jakiś czas się rozejdą”. Ale my od razu zaproponowałyśmy kilka poważnych utworów rozrywkowych. Zgodził się, choć przygotowany był raczej na biesiadny folklor. A potem podnosiłyśmy poprzeczkę i proponowałyśmy: „A może na dwa głosy, panie Krzysiu? A może na trzy?”. Chociaż żadna z nas nie ma wykształcenia muzycznego. Śpiewamy, bo po prostu lubimy. Tak jak jest w tekście „Ob-la-di” – opowiada Marzena.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Widziałeś już nasze video "Jak rozwijać KGW i stowarzyszenia na wsi – zapraszamy na webinarium"?

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody