Papierosy - nawet jeden może skrócić życie

Wieś i Rodzina Zdrowie
Data publikacji 09.02.2018r.

Wielu palaczy i palaczek, chcąc nieco „uzdrowić” swoje nawyki, a nie mając sił na rzucenie palenia, postanawia zredukować liczbę wypalanych w ciągu dnia papierosów. Sądząc, że w ten sposób zmniejszy ryzyko wielu chorób, w tym – raka. Żyją w przekonaniu, że jeden papieros dziennie nie może wyrządzić szkody.

Jeden zrobi swoje


Mylą się. Brytyjscy badacze są zdania, że nawet spalanie jednego papierosa w ciągu doby przyczynia się do dużo wyższego ryzyka chorób serca i zawału niż u osób niepalących w ogóle.

Jeśli mowa o chorobach układu krążenia, nie ma czegoś takiego jak bezpieczna liczba papierosów – czytamy w raporcie z badań prowadzonych przez Allana Hacksaw’a z Instytutu Raka University College w Londynie.

Ostrzeżenie to dotyczy także młodzieży, która pali często w wersji „light”, czyli jednego lub kilka papierosów dziennie. Tacy użytkownicy nikotyny często nawet nie mają siebie za palaczy. Tymczasem tak paląc, poważnie zapracowują na większe ryzyko rozwinięcia choroby wieńcowej.

W badaniu założono, że skoro paczka zawiera 20 papierosów, wypalanie jednego na dobę będzie się wiązać z odpowiednio mniejszym ryzykiem. Arytmetyka podpowiadała, że to ok. 5%, czyli 1/20 w stosunku do tych, którzy wypalają paczkę dziennie. Ale wyniki ujawniły coś innego. Okazało się, że mężczyźni, którzy wypalali tylko jednego papierosa dziennie, ryzykowali tylko o połowę mniej chorobami serca i zawałem niż intensywnie palący.

Z kobietami było nieco inaczej. U płci pięknej palenie mniej nieco bardziej przekłada się na mniejsze ryzyko. Średnio trzykrotnie rzadziej zapadały na choroby serca i zawały niż te palące paczkę dziennie. Ograniczenie do jednego papierosa dziennie nie daje więc szczególnych korzyści. Jeśli chodzi o kobiety, to odkryto też, że nawet jeden dziennie zwiększa ponad dwukrotnie ryzyko chorób w stosunku do pań w ogóle nie sięgających po papierosy. Badacze podkreślają, że kto decyduje się na palenie 2–3 papierosów dziennie, właściwie ryzykuje niewiele mniej od palących paczkę i więcej.




Rzucasz? Zaplanuj to

Jeśli już palisz te kilka papierosów dziennie, pomyśl, że rzucanie może być trochę łatwiejsze niż dla palących paczkę. To dobra myśl na początek żegnania się z nałogiem. Ale szanse na to wzrosną, jeśli zaplanujesz przedsięwzięcie.

Specjaliści twierdzą, że najważniejsze jest wsparcie. Jego źródłem może być rodzina, ktoś ze znajomych, lekarz, doradca, grupa wsparcia czy telefon zaufania. W Polsce funkcjonuje coś takiego jak Telefoniczna Poradnia Pomocy Palącym. Możesz skorzystać z porady, dzwoniąc na numer 801 108 108.

Z pomocą przychodzą też nowe technologie. Na rynku istnieje kilka aplikacji na smartfona, które ułatwiają rzucanie palenia – Smoke Free, Cigarette Analytics, Desmoxan czy Quit Pro.

Planując rzucanie palenia, trzeba przewidzieć wyzwania, a tymi są miejsca, w których dużo się pali. Zrób listę takich miejsc i powieś w widocznym miejscu. Pomyśl też o tych, w których palenie jest zabronione i staraj się tam częściej chodzić. To galerie handlowe, muzea czy kina.
Wspieraj się dostępnymi bez recepty środkami farmaceutycznymi ułatwiającymi rzucanie – plastrami, gumami czy sprayami do nosa. Kiedy dopadnie cię głód papierosa, mów sobie, że trzeba wytrzymać jeszcze 10 minut i natychmiast zajmij czymś głowę i ręce.

Postaw na aktywność fizyczną. To może być po prostu przebiegnięcie się kilka razy tam i z powrotem po schodach domu, kiedy poczujesz chęć zapalenia. W widocznym miejscu wywieś też listę korzyści. Niepalenie to czucie się lepiej, bycie zdrowszym, nienarażanie bliskich na dym, oszczędność pieniędzy i szansa na dłuższe cieszenie się życiem.

Karolina Kasperek

Partner serwisu