Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Tatarska Jurta żyje, ale wciąż potrzebuje pomocy

Wieś i Rodzina Życie wsi
Data publikacji 20.07.2018r.

–Dzisiejszej nocy spłonął nasz dom i miejsce, które gościło i dawało radość nie tylko nam. To tu powstawał słynny pierekaczewnik, którego smakiem zachwycaliśmy się wszyscy. Teraz potrzebujemy pomocy, aby to wszystko na nowo odbudować i dzielić się naszymi smakami i radością, która nie spłonęła razem z dobytkiem – napisali Dżenneta i Mirosław Bogdanowicze na portalu pomagam.pl, na którym jeszcze kiedy dopalały się ostatnie szczapy, przyjaciele rodziny założyli społeczną zbiórkę pieniędzy.

Tatarska Jurta wciąż potrzebuje naszej pomocy!

„Jurt” to po tatarsku „dom”. Tatarska Jurta była domem – dla rodziny Bogdanowiczów, dla przejeżdżających przez Kruszyniany turystów, dla zatrzymujących się na dłużej agroturystycznych gości. Ale też dla różnych kultur, bo Dżenneta i Mirosław w swojej stuprocentowej tatarskości otwarci byli, i są, na  kulturowe bogactwo tego świata.

r e k l a m a

W Jurcie jadło się tatarskie pierekaczewniki, kibiny, cebulniki i czebureki, ale i rozmawiało. Do tegorocznego długiego weekendu majowego. W ciągu kilku godzin z dymem poszedł rodzinny stary dom dziadka, kryjący rodzinne pamiątki, odznaczenia, zdjęcia, stare stroje, i drugi – dobudowany przez Mirosława, w którym działała agroturystyka. Kiedy na początku lipca odwiedziliśmy Kruszyniany, na miejscu pogorzeliska na usunięcie wciąż czekała góra osmolonych belek i desek. Ale pod tymczasowym namiotowym dachem Bogdanowicze ciągle gotują i podejmują tatarską kuchnią przybyszów. I wciąż zbierają pieniądze na odbudowę tego, co było dorobkiem życia nie tylko ich, ale wielu pokoleń przed nimi.



  • Dżenneta i Mirosław wciąż potrafią się uśmiechać. Tak wciąż witają gości
Jeśli chcesz im pomóc, możesz wpłacić pieniądze na poniższe konto albo wejść na stronę Pomagamy Tatarskiej Jurcie na portalu pomagam.pl, gdzie trwa publiczna zbiórka na odbudowę.



  • Na miejscu, w którym stał wielki dom z pokojami gościnymi, jeszcze sporo jest do uprzątnięcia

POMOC W ODBUDOWIE TATARSKIEJ JURTY
Regionalne Centrum Kultury Tatarów Polskich ASMAN
81 1020 1332 0000 1102 0614 3541
z dopiskiem: „Odbudujmy Tatarską Jurtę”.

Karolina Kasperek

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a