r e k l a m a

Partner serwisu

Tłuszcz na brzuchu groźniejszy niż gdzie indziej

Wieś i Rodzina Zdrowie
Data publikacji 04.03.2018r.

Patrzysz na otyłych. I myślisz sobie: „O, ci to mają dopiero problem!”. Wchodzisz w spodnie rozmiaru 40, albo mierzysz swój BMI – Indeks Masy Ciała – i liczby mieszczą się w normie. Sądzisz, że możesz spać spokojnie. Otóż niekoniecznie. Jeśli w tych liczbach wszystko się zgadza, ale masz fałdkę lub dwie na brzuchu, wciąż masz coś do zrobienia ze swoim zdrowiem.

Trochę zamieszaliśmy Wam tym wstępem. Ale nie chodzi o to, by straszyć, lecz uświadamiać. Z tłuszczem tak właśnie jest, że tam, gdzie wszystko wydaje się w porządku, tak naprawdę może nie być. A wtedy, kiedy niekoniecznie podoba się nam nasze odbicie w lustrze, możemy  liczyć na zdrowszą przyszłość niż ci, którzy wchodzą w małe rozmiary.

r e k l a m a



Liczby mogą kłamać

Już wyjaśniamy. Taką łamigłówkę funduje nam szczególny rodzaj tłuszczu, czyli tzw. tłuszcz brzuszny. Okazuje się, że jeśli nawet przeszkadzają nam dodatkowe kilogramy, które nie mieszczą się w wymarzony garnitur czy sukienkę, ale są rozłożone po całym ciele, z przewagą bioder czy nóg, nie musimy się tak martwić. Czasem jest też tak, że współczynnik masy ciała – BMI – jest ponad normę. Ale przyczyną jest ogromna masa mięśni, jak chociażby u atletów.

Większy problem mają ci, których współczynnik BMI jest prawidłowy, ale większość tłuszczu odłożyła się na brzuchu. To możliwe. U starszych osób malejąca z wiekiem masa mięśni może dać w wyliczeniach prawidłowe wskaźniki masy ciała, mimo tego, że gdzieś odłożył się szkodliwy tłuszcz.

Pamiętajmy! Wskaźnik BMI nie jest doskonały. Mówi nam wprawdzie o ilości tłuszczu, ale nie uwzględnia, niestety, sposobu jego rozłożenia. A o co tyle hałasu? Otóż tłuszcz odkładający się na brzuchu jest groźniejszy niż inne.

Brzuszny – w dwóch odsłonach

Co czyni go tak niebezpiecznym? Naukowcy są wciąż w trakcie poszukiwania odpowiedzi, ale już ustalono kilka faktów. Najpierw jednak trzeba wyjaśnić, jak odkłada się tłuszcz brzuszny. Jest wyjątkowy, ponieważ robi to – inaczej niż w każdym innym miejscu – na dwa sposoby. Jedna jego część to ta widoczna. To po prostu odkładająca się tuż pod skórą warstwa tłuszczu. Ten podskórny tłuszcz, jak mówią naukowcy, zachowuje się jak każdy inny w każdym innym miejscu. Nie jest szczególnym sprzymierzeńcem zdrowia, ale też nie jest w stanie jakoś szczególnie mu zagrozić.



  • Czy czujesz się gruby, czy szczupły, biegnij po miarę i mierz się na wysokości pępka, a potem w biodrach. Podziel pierwszy wynik przez drugi i sprawdź, czy masz otyłość brzuszną

Ale tłuszcz brzuszny odkłada się jednocześnie jeszcze w inny sposób – wewnątrz ciała. Ta jego forma nazywana jest tłuszczem wisceralnym. Tłuszcz wisceralny spowija nasze organy wewnętrzne i na tym polega jego ciemna strona.

Dawniej sądzono, że otłuszczenie organów związane jest z nadmiernymi reakcjami ciała na stres. A mechanizmy te powodują wzrost ciśnienia, a także wzrost poziomu cukru we krwi. Powodują też wyższe ryzyko zawału.

Najnowsze badania przynoszą koncepcję tak zwanej lipotoksyczności. Na czym ona polega? Otóż komórki w warstwie tłuszczu wisceralnego uwalniają produkty przemiany materii – z racji swojej lokalizacji – bezpośrednio do krążenia wrotnego. Krążenie wrotne to taki rodzaj obiegu krwi wewnątrz naszego organizmu, gdzie jedna z żył zbiera krew z narządów jamy brzusznej i odprowadza ją bezpośrednio do wątroby. 

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Czytaj dalej

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a