Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Tłuszcz na brzuchu groźniejszy niż gdzie indziej

Wieś i Rodzina Zdrowie
Data publikacji 04.03.2018r.

Patrzysz na otyłych. I myślisz sobie: „O, ci to mają dopiero problem!”. Wchodzisz w spodnie rozmiaru 40, albo mierzysz swój BMI – Indeks Masy Ciała – i liczby mieszczą się w normie. Sądzisz, że możesz spać spokojnie. Otóż niekoniecznie. Jeśli w tych liczbach wszystko się zgadza, ale masz fałdkę lub dwie na brzuchu, wciąż masz coś do zrobienia ze swoim zdrowiem.

Kwasy pod złym adresem

r e k l a m a



Rezultat możemy sobie wyobrazić. Komórki tłuszczowe pełne trójglicerydów wręcz „wylewają” do wątroby wolne kwasy tłuszczowe. A one kumulują się tam, jak również w pobliskiej trzustce, sercu i kilku innych organach. I co się dzieje? Mamy do czynienia z sytuacją, w której wolne kwasy tłuszczowe osiadają w komórkach, które w żaden sposób nie są zaprogramowane do przechowywania tłuszczu! A to w prosty sposób skutkuje upośledzeniem pracy tych narządów. W następstwie tej nierównowagi organizm nie potrafi właściwie regulować poziomu insuliny, poziomu cukru i cholesterolu we krwi, pojawia się także nieprawidłowa praca serca.




Świetnie. Wiemy już, że tłuszcz brzuszny szkodzi nam wyjątkowo. Ale jak dowiedzieć się, czy rzeczywiście go mamy? Czy każda fałdka, która każe nam poluzować pasek, jest sygnałem niebezpieczeństwa? Najdokładniejszą metodą jest tomografia komputerowa albo rezonans magnetyczny, ale to sposoby drogie i wymagające trudniej dostępnego sprzętu. Można jednak prościej.

Odwagi, mierz się!

Najłatwiejszym sposobem jest ustalenie wskaźnika, który mówi o stosunku obwodu talii do obwodu bioder. W tym celu stajemy na wydechu, z rozluźnionym, nie wciagniętym brzuchem. I mierzymy talię na wysokości pępka. Potem mierzymy obwód bioder w najszerszym ich miejscu. To na wysokości miejsca, które jest najszersze, kiedy patrzymy z przodu (czyli tak, by objąć najbardziej wystające części pośladków). Następnie dzielimy liczbę centymetrów w talii przez centymentry w biodrach. Jak wynik tego dzielenia przełoży się na ryzyko chorób? Naukowcy są zdania, że wskaźnik 0,95 (i wyższy) u mężczyzn i 0,85 (i wyższy) u kobiet wyraźnie podwyższa ryzyko wielu chorób, w tym zwłaszcza zawału i udaru.

Jeśli te liczby cię przeraziły, nie ma rady. Już dziś zmieniaj dietę i zacznij się ruszać.

Karolina Kasperek

Artykuł podzielony na strony, czytasz 2 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a