Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Twoja odporność bierze się z jelit. Dbaj o nie!

Wieś i Rodzina Zdrowie
Data publikacji 03.11.2018r.

Kiedyś pisaliśmy już w „Tygodniku” o jelitach jako szczególnym organie. Że jest naszym drugim mózgiem, bo wyściełają go komórki takie jak te, które znajdują się w mózgu.

Z faktu podobieństwa komórek i połączenia między organami wynikają dwie rzeczy. Z jednej strony stan naszych jelit wpływa na nastrój i samopoczucie. Z drugiej – mózg, i to, co myślimy, ma ogromny wpływ na to, jak pracują i „czują się” nasze jelita. A to one są najważniejszym strażnikiem naszego zdrowia i źródłem naszej odporności. Nie chcesz chorować? Dbaj, by prawidłowo funkcjonowały. 

r e k l a m a



Odporność z brzucha

Dopada nas coraz więcej wirusów i robią to coraz łatwiej. Rynek suplementów diety, między innymi tych, które mają podnosić nam odporność, rośnie. Spożywamy kilogramami wyciągi z jeżówki purpurowej, sok z czarnego bzu czy litrami wypijamy tran. I co? Często nie zauważamy żadnej poprawy. Ale efektem wadliwego działania układu odpornościowego są nie tylko infekcje czy nowotwory. Naukowcy przekonują, że skutkami są wszelkie choroby z autoagresji – choroba Hashimoto (niedoczynność tarczycy), reumatoidalne zapalenie stawów, łuszczyca, toczeń, wrzodziejące zapalenie jelita grubego czy choroba Leśniowskiego-Crohna.



  • Oskar Kaczmarek – dyrektor ds. naukowych Instytutu Medycyny Zapobiegawczej. Prelegent na licznych konferencjach dla lekarzy, farmaceutów, dietetyków i warsztatach dla pacjentów
Za naszą odporność, jak mówi Oskar Kaczmarek, lekarz i znany w Polsce orędownik zdrowych jelit, odpowiedzialne są w pierwszej kolejności właśnie jelita. A szczególnie ich mikrobiota, czyli rzesze bakterii, które je zamieszkują.  Jeśli więc chcemy dbać o odporność, z pewnością musimy zadbać najpierw o właściwą, zbilansowaną dietę. Musi zawierać takie produkty, które sprzyjają rozwojowi dobrych bakterii. Składniki, którymi te bakterie się karmią. A takim składnikiem jest przede wszystkim błonnik.

Daj im jeść błonnik!

Nasze badania sugerują, że jednym z najlepszych sposobów na utrzymanie zdrowych jelit może być karmienie pożytecznych bakterii w naszych jelitach błonnikiem – ich ulubionym pożywieniem – powiedział Andreas Baumler, profesor mikrobiologii medycznej i immunologii z Univeristy of California, kierujący badaniami, których wyniki opublikowano w sierpniu 2017 roku.

Gdzie znajdziemy cenny błonnik? Niech w naszej diecie pojawiają się regularnie otręby owsiane, brązowy ryż, jęczmień, warzywa i owoce, w tym zwłaszcza porzeczki, maliny, jagody, biała fasola, i soczewica.

Nie jedz „gotowców”

Jak przypomina Oskar Kaczmarek, zabójczo dla flory bakteryjnej jelit działa bezsprzecznie wysokoprzetworzona żywność. To m.in. tzw. gotowe posiłki.

Coraz bardziej sterylna i wysokoprzetworzona żywność, barwniki, konserwanty, emulgatory bardzo niszczą środowisko przewodu pokarmowego. Szczególnie to odpowiedzialne za odporność – mówi Oskar Kaczmarek.

Wszyscy wiemy, gdzie te substancje się znajdują. Ale powtórzmy. Wszyscy, którzy często jedzą w popularnym fast foodzie, piją kolorowe gazowane wody czy stawiają na gotowe posiłki ze słoika, muszą liczyć się z tym, że w dłuższej perspektywie ich odporność będzie słabnąć.

Pierś dla odporności

Dla wytwarzania właściwej flory bakteryjnej u dzieci, a potem dorosłych, duże znaczenie ma karmienie piersią. Mleko matki to bowiem nie tylko gotowe przeciwciała, ale też pre- i probiotyki.


Fot. Pixabay
  • Za odporność odpowiedzialne są w głównej mierze nasze jelita. Dlatego dbajmy o jakość życia bakterii w nich mieszkających

Dlatego wszystkie mamy, którym chodzi po głowie zrezygnowanie z karmienia naturalnego na rzecz butelki, ostrzegamy. Jeśli chcecie, by wasze dzieci były bardziej odporne na infekcje, a w życiu dorosłym także na wiele innych chorób, w tym nowotwory, karmcie je przez przynajmniej trzy miesiące piersią. Należy postawić na takie karmienie zwłaszcza, jeśli dziecko urodziło się przez cesarskie cięcie. Dziecko, które rodzi się naturalnie, przechodząc przez kanał rodny, „zbiera” znajdujące się tam dobre bakterie i to one w pierwszej kolejności zasiedlają przewód pokarmowy dziecka. Dziecko, które rodzi się przez cięcie cesarskie skazane jest w pierwszym kontakcie na bakterie znajdujące się w otoczeniu, a więc mieszankę ze sporą domieszką tych szkodliwych. Jest więc dużo bardziej predysponowane do zaburzeń odporności. Może częściej chorować na infekcje. Ale układ odpornościowy może też działać zbyt intensywnie w niektórych momentach, powodując alergie.

Nie denerwuj się

Ale na jelita – skarbnicę odporności – wpływ ma coś jeszcze poza tym, czym i jak karmiła nas nasza mama, czy też jaką dietę wybieramy w wieku dorosłym. Jak podkreśla Oskar Kaczmarek, coraz więcej badań potwierdza zgubny wpływ kortyzolu na florę bakteryjną jelit. A kortyzol to nic innego tylko hormon wydzielany w stresie. Ale nie tak po prostu.

Kiedy się denerwujemy, wydzielamy też dużo innych hormonów. Kortyzol uwalnia się wtedy, kiedy odczuwamy lęk i  czujemy się bezradni. Dlatego kluczowe dla naszych jelit, naszego zdrowia i odporności jest nie to, czy w ogóle przeżywamy stres, ale jak na niego reagujemy i jak sobie z nim radzimy.

Nie jesteśmy w stanie uniknąć w życiu stresu – to niemożliwe. Ale kontrolujmy strach, starajmy się widzieć sprawy pozytywnie i nastawiać się na poszukiwanie rozwiązań.

Karolina Kasperek
(Fot. Unsplash)

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a