Żywienie zimowe krów mamek

Żywienie zimowe krów mamek

Lada chwila, stada bydła mięsnego zakończą sezon pastwiskowy i czeka nas kilka miesięcy zimowego żywienia krów mamek. Powinno ono zabezpieczyć przeciętną wydajność mleka na poziomie 5–7 litrów dziennie. Stosując większe dawki śruty lub kiszonki z kukurydzy można doprowadzić do nadmiernego otłuszczenia krów, co prowadzi często do występowania ciężkich porodów.

r e k l a m a

Jak karmić zimą?


Zmieniając żywienie trzeba pamiętać, że późną jesienią stado przygotowuje się do zimy i potrzebuje więcej paszy. Nawet o 20–30%, a najgorsze co może być dla bydła to gwałtowna zmiana żywienia.

Pasze najlepszej jakości (kiszonki, siano) należy zachować na okres krycia, wysokiej ciąży oraz karmienia cieląt, ponieważ w tym czasie krowy mają najwyższe potrzeby pokarmowe. Żywienie zimowe to zazwyczaj okres zaawansowanej ciąży krów, który wiąże się również z dużym zapotrzebowaniem na witaminy, głównie A, D i beta-karoten, których zawartość w paszach (za wyjątkiem dobrej sianokiszonki i siana) jest na ogół niska. Zaleca się, aby w tym czasie stosować ich dodatek w postaci iniekcji. Bardzo dobrą paszą w żywieniu bydła mięsnego jest kiszonka z kukurydzy, która charakteryzuje się wysoką zawartością energii, a niska zawartością białka i składników mineralnych (szczególnie Ca,P,S,K) oraz witamin. Z tych właśnie względów jako jedyna pasza nie powinna być zadawana do woli. W przypadku żywienia krów mamek dużymi ilościami kiszonki z kukurydzy przed i po ocieleniu, przy ograniczonym udziale innych pasz strukturalnych możemy doprowadzić do wystąpienia kwasicy, (która może pojawić się także u cieląt) oraz do zatuczenia krów.   

Najbardziej zbilansowanymi paszami pod względem białka i energii są sianokiszonka z traw, o zawartości suchej masy około 40% oraz siano. Z tego powodu mogą być stosowane jako jedyne komponenty dawki pokarmowej.



Aby uzupełnić ewentualne niedobory składników pokarmowych związanych z gorszą jakością pasz czy słabą kondycją ciała należy wprowadzić dodatek paszy treściwej w ilości 1–2 kg dziennie


Niezwykle cenny dodatek do pasz stanowi słoma i siano. Słoma zbóż pod względem zawartości składników pokarmowych posiada małą wartość odżywczą, jednak duża ilość włókna i suchej masy sprawia, że jest niezastąpiona.

Czego unikać?


W żywieniu krów i jałówek, pasze pochodzące z przemysłu rolno-spożywczego nie są szczególnie zalecane, jednak z uwagi na to, że ich skarmianie znacznie obniża koszty żywienia, mogą być stosowane jako komponenty dawki. Świeże wywary zawierają bardzo mało suchej masy (5–7% ), a więc mają niską wartość pokarmową. Podawanie większych ilości może ograniczać apetyt i powodować występowanie, tzw. grudy wywarowej.

Znacznie większą zawartość suchej masy poosiadają wytłoki jabłeczne i młóto browarniane ok. 25%. Młóta, podobnie jak wywar zawierają białko o dobrej wartości biologicznej i małej podatności na rozkład w żwaczu. Z tego powodu stanowią bardzo dobre uzupełnienie kiszonki z kukurydzy, jednak dawka nie powinna przekraczać 5 kg na 100 kg masy ciała. Przy skarmianiu pasz pochodzących z przemysłu rolno-spożywczego trzeba pamiętać o uzupełnieniu dawki w składniki mineralne, w które pasze te są ubogie oraz o stosowaniu pasz strukturalnych czyli słomy lub siana.

Beata Dąbrowska
Zainteresował Cię ten artykuł?
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii