Dzwonek Letnia promocja - Czytaj za 1 zł Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Geodezyjny bałagan – działki się kurczą

Geodezyjny bałagan – działki się kurczą
Data publikacji 03.03.2020r.

Chrystus potrafił zmienić wodę w wino, ale geodeci w Opolskiem umieją chyba jeszcze więcej. Mają bowiem dar zmiany wielkości działek – są w stanie zwiększyć albo zmniejszyć pole.

Pozostało 0% artykułu.
Więcej przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Masz już prenumeratę lub dostęp?

Możesz już teraz kupić dostęp do wszystkich treści lub do wybranego artykułu

Kup dostęp Kup ten artykuł za 3,69 zł Kup ten artykuł za 0 złpo wyrażeniu zgód

r e k l a m a

Takie właśnie doświadczenia ma Stanisław Jasyk, rolnik z Wojciechowa (gmina Wilków, powiat namysłowski) gospodarujący z rodziną na niemal 100 ha, na których uprawia pszenicę, rzepak i buraki.

– Nieprawidłowe wykonanie prac geodezyjnych związanych z określeniem przebiegu granic nieruchomości powoduje błędy dotyczące obliczenia wielkości pola powierzchni działki. To może z kolei prowadzić do powstania wadliwych wpisów w ewidencji gruntów i budynków – informuje Jolanta Plieth-Cholewińska z Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii.

– Myślę, że geodeci popełniają błędy świadomie albo z braku wiedzy i umiejętności. Nie wiem, co gorsze – mówi Stanisław Jasyk.

Przyznaje, że był w szoku, kiedy okazało się, że po jednym z wytyczeń z jego działki rolnej w Idzikowicach ubyło 10 arów ziemi.

Ta historia zaczęła się w 1976 r. Według dokumentu, który otrzymał rolnik, choć potwierdza go tylko gmina, posiada tam 1,1 ha w dwóch częściach – 0,5 ha i 0,6 ha. Zaś na tej samej karcie dokumentu w rubryce obliczenia projektowe jest tylko 1 ha ziemi.

Gruntu ubywa także później, gdy jedna z działek (0,5 ha) została podzielona w 1997 r. na dwie mniejsze – 0,15 ha i 0,35 ha. Ale już z kolejnego dokumentu z 2003 roku wynika, że część 0,35 ha urosła, bo powstały z niej dwie kolejne – 0,23 ha i 0,2120 ha – co daje jeszcze więcej gruntu.

Taką powierzchnię zaakceptowała gmina. W 2007 r. samorząd znowu zaczął wytyczać działki właśnie w Idzikowicach. Z kolejnych dokumentów wynika, że w 2011 r. rolnik miał już nie 1,1 ha, a 1 ha.

– Błędy związane z określeniem powierzchni działki mogą być również spowodowane pomyłkami organów administracji publicznej lub wadliwą interpretacją przepisów, ale także zaniedbaniami ze strony właścicieli nieruchomości – wyjaśnia Jolanta Plieth-Cholewińska.

– Rozmawiałem z tym panem, ale z tego, co mówi, można wnioskować, że kupił kota w worku. Należało zatrudnić geodetę i dokładnie wymierzyć powierzchnię pola i jego granice. Dziś nie byłoby kłopotu – mówi Bogdan Zdyb, wójt gminy Wilków.

Jego zdaniem tego rodzaju problemy to zaszłości z czasów PRL i reformy rolnej, bo wtedy mało kto przejmował się pomiarami i ich dokładnością. I dodaje, że gminy w całej Polsce mają podobne problemy.

Potwierdza to także Jolanta Plieth-Cholewińska: „Biorąc pod uwagę zmiany historyczne na terenie Polski w ciągu ostatnich 100 lat, dokumenty świadczące o przebiegu granic nieruchomości i rejestry je ewidencjonujące mają bardzo różne pochodzenie i problemy związane z ustalaniem przebiegu granic mogą mieć »lokalną specyfikę«, wywodzącą się m.in. z zaszłości z okresu zaborów”.

Na tym jednak nie koniec geodezyjnych przygód rolnika, gdyż w 2012 r. próbowano nakłonić go, aby własnym podpisem zaakceptował mniejszą powierzchnię. Odmówił i odtąd sprawa toczy się w sądzie, bo pozwała go gmina o ustalenie granic. A rolnik nie chce się pozbyć swoich 10 arów.

– Ktoś może powiedzieć, że to niewiele, ale chodzi o zasady, bo w księgach wieczystych jest zapisane, że ten obszar ma 1,1 ha, a nie 1 ha, jak chce mi się to wmówić – protestuje Stanisław Jasyk.

– Gmina w tym przypadku nie jest stroną sporu. Choć rzeczywiście toczy procesy z tym panem, ale ja zdaję się na decyzję sądu – mówi wójt.

Jak pokazał sądowy proces, sprawa jest nie do rozstrzygnięcia. Biegła, która w sądzie zajmowała się tym przypadkiem, przyznała w swojej opinii w czasie rozprawy, że nie ma możliwości ustalenia granic działki i spornego gruntu.

W jej opinii można przeczytać: „…brak możliwości określenia granicy położenia działki”.

– Może zaistnieć sytuacja, w której brak jest dokumentów lub istniejące dokumenty nie są wiarygodne i na ich podstawie nie można ustalić przebiegu granic nieruchomości. Wtedy, zgodnie z przepisami, pod uwagę bierze się m.in. istniejące ślady i znaki graniczne, oświadczenia stron co do przebiegu tych granic czy ostatni spokojny stan posiadania. W związku z tym sytuacja, w której nie jest możliwe ustalenie granic działki, jest de facto nierealna – wyjaśnia Jolanta Plieth-Cholewińska.

Na tym jednak nie koniec geodezyjnego bałaganu. Rolnik stracił też ziemię obok posesji, na której ma dom. W wyniku nowego wytyczenia to kilkadziesiąt metrów kwadratowych.

Potem znowu zaczęło się wertowanie dokumentów.

– Okazało się, że podobnie jest z działkami córek, które także różnią się wielkością, bo zmieniła się ich szerokość, co już znacząco zmieniło ich powierzchnię, tym razem w miejscowości Pągów – opowiada Stanisław Jasyk i dodaje: – To co ja właściwie kupuję, na czym gospodaruję, za co płacę podatek?

Jego zdaniem taka sytuacja może wynikać z praktyki geodetów, którzy często ustalają wielkości działek, stosując praktykę tzw. oświadczenia stron – rolników.

– Nie chcę i nie mogę sankcjonować błędów geodetów, dlatego sprawę musi rozstrzygnąć sąd – podkreśla rolnik.

– W niektórych sytuacjach wystarczający może być wniosek właściciela nieruchomości, w innych niezbędne będzie zlecenie wykonania prac geodezyjnych mających na celu ustalenie przebiegu granic nieruchomości, a w konsekwencji ponowne określenie wielkości pola powierzchni działki ewidencyjnej. W innych przypadkach konieczne będzie złożenie przez zainteresowanego właściciela działki wniosku o rozgraniczenie nieruchomości w trybie administracyjnym lub sądowym – informuje Jolanta Plieth- -Cholewińska.

Artur Kowalczyk

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a

Zobacz także

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody