r e k l a m a

Partner serwisu

Partner

Biuro Ochrony Rolnictwa

Wiadomości
Data publikacji 23.02.2017r.

Choć w tej rubryce tematy motoryzacyjne pojawiają się nader rzadko, to w tym tygodniu nie możemy przejść obojętnie obok tego, co się wydarzyło na polskich drogach, a dokładnie na skrzyżowaniu ul. Powstańców Śląskich i Orzeszkowej w Oświęcimiu. Sprawa czerwonego seicento niemal całkowicie zdominowała media elektroniczne, jak i prasowe.

r e k l a m a

Zaś młody kierowca sześćsetki, który jakoby zahaczył pancerne Audi wiozące premier Beatę Szydło – bo to po zakończeniu postępowania sądowego okaże się kto kogo zahaczył – został okrzyknięty przez nieprzychylne rządowi media bohaterem. Bo jakoby śledczy dopuścili się manipulacji przy wyjaśnianiu owej „stłuczko-masakry”. A że rząd ma do dyspozycji swoją telewizję, radio i prasę, to z tego incydentu zrobiono wojnę medialną – typu BOR a sprawa polska.

Słuchając argumentów niektórych ekspertów można by nabrać przekonania, że polskie państwo się wali. A niektórzy z nich mówili to tak przekonująco, że strach się bać. Myślimy jednak, że młody kierowca się nie boi, bo sama pani premier zapewniła go w liście, że ta stłuczka albo – jak kto woli zdarzenie drogowe – będzie traktowane jak każde inne. To jest bez uprzywilejowania władzy jako strony tego incydentu. Poza tym, opozycja podesłała mu czołowych polskich adwokatów. Jednak wrzawa, jaka podniosła się po zdarzeniu w Oświęcimiu pokazuje, że temperatura sporu politycznego ciągle jest tak wysoka, że niektórym politykom przegrzały się głowy. To sprawia, że ważne sprawy, które dotyczą zwykłych obywateli schodzą na dalszy plan. Giną za takimi bzdurami jak zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa złożone przez posłów Suskiego (PiS) i Olszewskiego (PO) po przepychankach w Sejmie 16 grudnia 2016 r. Na rany boskie! Gdy o tym znowu słyszymy, to wydaje nam się, że śnimy. Prokuratura zamiast ścigać bandytów będzie zastanawiać się czy Suski Olszewskiego „odepchnął i uderzył pięścią w prawe ramię” albo czy ten pierwszy padł ofiarą „zorganizowanej grupy działaczy opozycyjnych”.

Aż nas korci, żeby tym panom poradzić, by rady jak rozwiązywać polityczne spory zasięgnęli u Krzysztofa Banacha, wiceprezydenta Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Wszak przyznał on, że to właśnie „rozmowa o polityce”, po posiedzeniu zarządu PFHBiPM w Zakopanem, zmusiła go do takiej reakcji, że jego adwersarz padł na podłogę ze złamanym nosem i zalał się krwią.

Trudno po naszych politykach spodziewać się, że okażą się ludźmi honoru i staną do uczciwej walki. Taki pojedynek na to kto mocniej „pociągnie z bańki” z pewnością im wystarczy. Może to i sposób na uzdrowienie sytuacji w sejmie i polityce. Po bójce zwykle przychodzi otrzeźwienie i czas refleksji. Ból potrafi wyleczyć z zajadłości. Prezydent Banach, widząc konsekwencje swojego zachowania, zapewne ze trzy razy zastanowi się, zanim znów wda się w „rozmowę o polityce”.

Wróćmy jednak do wypadku premier Beaty Szydło. Zarówno jej, jak i funkcjonariuszom BOR, którzy ucierpieli w tym zdarzeniu życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia. Ale ten zgiełk zrobił swoje, bowiem planowana jest reforma Biura Ochrony Rządu – łącznie ze zmianą jego nazwy na: Narodową Służbę Ochrony. Dlatego wnioskujemy o zarezerwowanie skrótu BOR dla nowej instytucji – Biura Ochrony Rolnictwa. Takie Biuro, działające np. na styku resortu rolnictwa, sejmowej Komisji Rolnictwa oraz Krajowej Rady Izb Rolniczych, jest naszym zdaniem, bardzo potrzebne, aby bronić rolników przed: nieuczciwymi komornikami, kołami łowieckimi zaniżającymi odszkodowania za szkody powodowane przez dziki i jelenie, samorządowymi urzędnikami wydającymi sprzeczne decyzje w sprawie rolniczych inwestycji, pracownikami okołorolniczych agencji, którzy z różnych interpretacji tych samych przepisów uczynili normę, oszustami nie płacącymi za ziarno, tuczniki i bydło, ludźmi, którzy przeprowadzili się z miasta na wieś i nie podoba im się aromat obornika i wieloma innymi problemami, o których co tydzień piszemy.

Z naszej strony deklarujemy bardzo ścisłą współpracę oraz objęcie przez „Tygodnik Poradnik Rolniczy” patronatem prasowym działalności nowego BOR-u. I niniejszym ogłaszamy konkurs na szefa BOR-u, czyli na Naczelnego Borowika Kraju.

Krzysztof Wróblewski
Paweł Kuroczycki

r e k l a m a

Widziałeś już nasze video "To Was zaskoczy. Jak Artur Puzio tłumaczy jazdę po polu?"?

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody