Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Czy w 2019 roku rolnicy powinni obawiać się anomalii pogodowych?

Czy w 2019 roku rolnicy powinni obawiać się anomalii pogodowych?
Wiadomości Ciekawostki
Data publikacji 06.01.2019r.

– W maju czekają nas obfite deszcze. Natomiast żniwa będą raczej spokojne i tylko sporadycznie pojawią się opady deszczu. Bardziej intensywne opady przewiduję dopiero na drugą połowę sierpnia 2019 roku - przewiduje Józef Gorell, emerytowany rolnik, który zajmuje się meteorologią, w rozmowie z Pawłem Mikosem.

W komentarzu do swojej prognozy pogody na pierwsze miesiące 2019 roku wspomina Pan, że maj może obfitować w deszcze. A jakie mogą być żniwa?

r e k l a m a

Na początek muszę zastrzec, że tak jak instytuty meteorologiczne potrafią z dużą dokładnością przewidzieć pogodę na kilka dni w przód, tak ja z dokładnością do ok. 80–90% mogę przewidzieć jakie czekają nas zjawiska w perspektywie kilku miesięcy. Dlatego jest niemal pewne, że w maju czekają nas obfite deszcze. Natomiast żniwa będą raczej spokojne i tylko sporadycznie pojawią się opady deszczu. Bardziej intensywne opady przewiduję dopiero na drugą połowę sierpnia 2019 roku.

Rok 2018 był ekstremalnie suchy dla dużej części Polski. Z kolei rok 2016 i 2017 obfitowały w deszcze i huragany. Czy w tym roku i kolejnych latach należy spodziewać się jakiś anomalii?

r e k l a m a

Z moich obserwacji wynika, że w 2023 roku może nas dotknąć suszą podobna do tej z 2018 roku, czyli będzie ona dotyczyć dużej części Europy. Również w 2020 roku mogą wystąpić znaczne niedobory wody, ale susza wówczas będzie miała zasięg bardziej regionalny. W zasadzie 2019 rok nie powinien obfitować w jakieś większe anomalie. Maj może rzeczywiście obfitować w deszcze, co będzie utrudniało zebranie paszy w gospodarstwach mlecznych. Nawałnice i burze mogą pojawić się także w sierpniu, ale tego na 100% nie mogę teraz przewidzieć, chociaż tak wynika ze wzorca, jaki stosuję.

Na ile zmiany klimatu, które możemy coraz częściej obserwować, mają wpływ na Pańskie pracę i na ile to utrudnia trafne prognozowanie w perspektywie długofalowej?  

Klimat się zmienia, ale mówienie – tak jak podczas zakończonej w Katowicach Konferencji Klimatycznej – że za ocieplenie klimatu odpowiada wyłącznie emisja CO2 jest ogromnym nieporozumieniem i nadużyciem. Na zmianę klimatu wpływa aż 30 wielkich czynników, w tym chociażby grawitacja, prądy strumieniowe, prądy termohalinowe, wybuchy wulkanów pyłowych czy zmienna cyrkulacja wód oceanicznych. Słońce i jego aktywność również w ogromnym stopniu oddziaływają na klimat na ziemi. Wpływ człowieka na zmiany klimatyczne w porównaniu do innych czynników jest znikomy. Przecież od X do XIII wieku także było notowane znaczne ocieplenie klimatu. Od 1600 roku do 1720 roku z kolei doszło do małego zlodowacenia, a od połowu XIX wieku znowu obserwujemy ocieplenie klimatu. Naprawdę, ludzkość w X czy XI wieku ani nie była zbyt liczna, ani cywilizacja nie była tak rozwinięta, aby ktokolwiek na poważnie uważał, że przez ówczesną emisję CO2 doszło to ocieplenia klimatu.

A wracając do kwestii, na ile zmiany klimatu utrudniają prognozowanie pogody w ujęciu długofalowym, to można to zniwelować. Należy jednak wybrać odpowiednie czynniki korygujące. Przeważnie dokonuję odpowiedniego doboru i dlatego moje prognozy sprawdzają się w tak wysokim stopniu. Ale czasem zdarzają się też pewne pomyłki, jak na przykład w tamtą wiosnę, kiedy nie przewidziałem przymrozków. Błąd wynikał z niewłaściwego użycia współczynnika danych meteorologicznych i astronomicznych. Z tego powodu ważna jest zdobyta wiedza i należy korzystać nie tylko z meteorologii, ale też nauk związanych z kosmosem.

Od wielu lat obserwuje Pan pogodę. Jak bardzo zmieniła się ona przez ostatnie lata? Czy mamy jeszcze 4 pory roku czy wręcz 6 wraz z przedwiośniem i przedzimiem czy może powoli zmienia się w tylko 2 pory roku?

W strefie międzyzwrotnikowej rzeczywiście mamy do czynienia z 2 porami roku. Jednak w naszej strefie, umiarkowanej, te różnice pomiędzy poszczególnymi porami się zacierają. Z tego powodu w naszym kręgu kulturowym przyjęło się mówić o czterech porach roku, a czasem możemy zaobserwować nawet i wspomnianych 6 pór roku. Jednak generalnie można przyjąć, że również i u nas mamy do czynienia z dwiema podstawowymi porami: zimą oraz latem. Wpływa na to  wiele czynników, w tym chociażby jak głęboko prąd strumieniowy zaciąga zimne powietrze z północy i pcha je na południe. To między innymi od tego zależy, jak gwałtownie będziemy przechodzić pomiędzy tymi porami roku.

Rozmawiał Paweł Mikos

Widziałeś już nasze video ""Rolnicy odsuną PiS od władzy". Protest AgroUnii w Środzie Wlkp."?

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a