Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Mieszkańcy wsi na Podkarpaciu cierpią przez smród z zakładu Saria. Kiedy to się zmieni?

Krzysztof Janisławski
Kategoria: Wiadomości
Mieszkańcy wsi na Podkarpaciu cierpią przez smród z zakładu Saria. Kiedy to się zmieni?
Wiadomości
Data publikacji 20.11.2022r.

Zakład przetwarzający w Przewrotnem odpady pochodzenia zwierzęcego wciąż nie ma kompletu zgód pozwalających dokończyć instalację antyodorową. Wiele jednak wskazuje, że proces ich uzyskiwania jest na ostatniej prostej. Kiedy instalacja może ruszyć?

Przepis na stracony dzień? Wysoka temperatura i niekorzystny kierunek wiatru

Z jakiego kierunku wieje dziś wiatr? Odpowiedź na to pytanie jest już od wielu lat bardzo istotna dla mieszkańców Przewrotnego, wsi w gminie Głogów Małopolski na Podkarpaciu. Dlaczego? W pobliżu ich miejscowości jest zlokalizowany zakład SARIA Polska sp. z o.o. Oddział SARVAL.

Zajmuje się zagospodarowaniem produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, powstaje tu m.in. surowiec służący do produkcji karmy dla psów i kotów. Problemem jest smród, który wraz z niesprzyjającym wiatrem od lat dociera do domów okolicznych mieszkańców. Jest szczególnie dokuczliwy, gdy na zewnątrz panuje wysoka temperatura.

Żeby w Przewrotnem i gminie Głogów Małopolski już dłużej nie śmierdziało

Mieszkańcy zorganizowali się i zabiegają o poprawę warunków życia. Saria podjęła dialog a w zakładzie w Przewrotnem działa już drugi rok nowy biofiltr redukujący tzw. substancje złowonne. Jednak, żeby efekt był lepszy, powinien on współpracować z tzw. płuczką chemiczną. Saria zaprojektowała system, kupiła niezbędne urządzenia i rozpoczęła budowę budynku, w którym miał zostać zlokalizowany.

Jednak prace nad uruchomieniem tej części inwestycji antyodorowej w zakładzie stanęły. Okazało się, że spółka nie ma wszystkich wymaganych prawem zezwoleń na przeprowadzenie tego przedsięwzięcia. I choć zostały sprowadzone urządzenia i rozpoczęło się wznoszenie budynku, w którym mają się znaleźć i pracować, inwestycja stanęła. Rozpoczęło się mozolne uzgadnianie z urzędami szczegółów przedsięwzięcia.

Daniel Hałas, członek zarządu Saria Polska, już rok temu miał zastrzeżenia do czasochłonności działań administracyjnych. - Jesteśmy zdeterminowani, żeby problem nieprzyjemnych zapachów ostatecznie rozwiązać, ale problemem są przeciągające się procedury – mówił.

Prawie rok później, w sierpniu br. zarząd Sarii wydał oświadczenie. Czytamy w nim m.in.: „(…) Jeśli uzupełniona dokumentacja okaże się wystarczająca, w drugiej połowie sierpnia powinniśmy otrzymać decyzję o warunkach zabudowy. Widzimy, że jest to o blisko trzy miesiące później w stosunku do założonego planu. Tym samym przesunie się okres realizacji pozostałych etapów. (…) Apelujemy do wszystkich upoważnionych organów o nie zwlekanie z procedowaniem. My od wielu miesięcy jesteśmy gotowi, by raz na zawsze rozwiązać problem, z którym mierzą się mieszkańcy”.

Saria liczyła, że uruchomi instalację w tym roku. Skąd opóźnienie?

Decyzja o warunkach zabudowy dla inwestycji antyodorowej Sarii została wydana przez Urząd Miasta i Gminy w Głogowie Małopolskim na przełomie sierpnia i września i jest już, jak informuje burmistrz miasta, prawomocna. – To o kilka miesięcy później niż zakładaliśmy – komentuje Daniel Hałas. – Zastępca burmistrza Głogowa w czerwcu deklarował, że decyzja zostanie wydana lada dzień – stwierdza.

Co jeszcze musi się wydarzyć, żeby inwestycja w Przewrotnem została ukończona? Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie powinien zalegalizować przeprowadzone już prace przy budynku w zakładzie. - Wówczas będziemy mogli rozpocząć właściwe prace konstrukcyjne. Zgodnie z naszą deklaracją, potrwają one maksymalnie cztery miesiące. Podkreślamy, że już teraz wykonujemy wszystko co możemy, aby okres ten skrócić o połowę – nawet do dwóch miesięcy – deklaruje Daniel Hałas. I dodaje, że jeszcze przed formalnym zakończeniem prac instalacja mogłaby zacząć działać testowo.

- Lato się skończyło, więc ten najtrudniejszy w roku dla naszych sąsiadów okres również – mówi przedstawiciel Sarii. – Z naszej strony zrobimy wszystko, żeby było to ostatnie lato, w którym sąsiedztwo naszego zakładu było dokuczliwe dla mieszkańców.

Urzędnicy twierdzą, że nie procedowali ani o dzień za długo

- To nie jest prawda, że procedura administracyjna w naszym urzędzie dotycząca tej sprawy jest przewlekła. Procedujemy zgodnie z przepisami – komentuje Paweł Baj, burmistrz Głogowa Małopolskiego. – Saria próbuje po raz kolejny zrzucać winę na gminę.

Burmistrz tłumaczy, że wydanie tzw. „wuzetki” musiało być poprzedzone wydaniem decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych. – Jej projekt musiał być zaopiniowany przez liczne instytucje, m.in. regionalnego dyrektora ochrony środowiska w Rzeszowie. Zadawał on szereg pytań, do których Saria musiała się ustosunkować i to wydłużyło cały proces.

Burmistrz deklaruje, że gmina dysponuje szczegółowym kalendarzem działań podejmowanych w kwestii inwestycji Sarii. – Chętnie go udostępnię, bo pokazuje, że ze strony gminy nie było ani jednego dnia opóźnienia. Sam deklarowałem mieszkańcom, że będziemy prowadzić ten proces najszybciej, ja to będzie możliwe.

Burmistrz Baj zaznacza, że po wydaniu pozytywnej decyzji środowiskowej, decyzja o warunkach zabudowy została wydana natychmiast. Teraz wszystko w rękach Starostwa Powiatowego w Rzeszowie. – Pozostaje mieć nadzieję, że nikt z mieszkańców nie będzie występował przeciw wydaniu pozwolenia na budowę – dodaje Burmistrz. – W końcu to skarga kogoś z nich spowodowała, że starostwo zawiesiło swoją zgodę na budowę a cała procedura tak bardzo się wydłużyła.

Inwestycja antyodorowa w Przewrotnem na ostatniej prostej

Jak sytuacja wygląda po koniec listopada? Saria, zgodnie z ustaleniami z nadzorem budowlanym, dokonała aktualizacji projektu budynku, w którym będzie działać instalacja antyodorowa. Ma to związek ze zmianami w przepisach dotyczących ochrony przeciwpożarowej. Teraz zakład czeka na ostateczną decyzję pozwalającą dokończyć instalację.

Daniel Hałas jest dobrej myśli. – Instalacja powinna pracować w pierwszej połowie przyszłego roku, przed nadejściem pierwszych upałów. 

Krzysztof Janisławski

Fot. Krzysztof Janisławsk

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a