r e k l a m a

Partner serwisu

Partner

Odszkodowania za ptasią grypę nie dla każdego?

Wiadomości
Data publikacji 20.02.2017r.

Do 28 lutego w biurach powiatowych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa można składać wnioski o odszkodowanie za straty poniesione przez rolników w związku z wystąpieniem ptasiej grypy.

r e k l a m a

Zgodnie ze styczniowym rozporządzeniem ministra rolnictwa, z takiej pomocy mogą skorzystać rolnicy i producenci drobiu, których stada znajdują się na terenie strefy zapowietrzonej lub zagrożonej. Jednak o wsparcie nie mogą ubiegać się gospodarstwa, w których wykryto ognisko ptasiej grypy lub te, w których ubito ptactwo z nakazu lekarza weterynarii. Otrzymają one rekompensatę z innej puli.

Wysokość odszkodowania jest uzależniona od liczby i rodzaju utrzymywanego ptactwa. Na przykład za każdego indyka dopłata wyniesie 25 zł, za kaczkę lub gęś będzie to 15 zł, a za kurę lub perliczkę – 5 zł.

Jednak, jak przekazują niektórzy rolnicy, nie każdy ubiegający się o rekompensatę ma szansę ją otrzymać. Związane jest to z kwestią udokumentowania liczebności posiadanego stada. W rozporządzeniu ministra rolnictwa oraz w komunikatach resortu podawano, że do wniosku należy dołączyć dokumentację określającą liczebność stada drobiu przed otrzymaniem przez powiatowego lekarza weterynarii informacji o podejrzeniu wystąpienia ptasiej grypy.

– Jednak w formularzu, który opracowała Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, już pojawia się informacja, że mają być to faktury na zakup drobiu. To formularz Agencji jest ważniejszy niż rozporządzenie? – oburza się rolnik z powiatu żyrardowskiego. – To są przepisy, które poniżają rolnika, bo nikt, kto trzyma kilkanaście czy kilkadziesiąt kur, nie ma żadnych faktur na zakup ptaków. Całe te odszkodowania są dobre dla dużych ferm, a małe gospodarstwa znowu nic nie dostaną!

Rolnik dodaje także, że sposób zwalczania ptasiej grypy jest krzywdzący dla właścicieli małych gospodarstw.

– Żebym mógł zjeść jajko, muszę po nie jechać do supermarketu, bo mam zakaz przenoszenia jajek z własnego kurnika, jeśli jestem w strefie. Policja non stop jeździ i kontroluje. Raz zostaniesz złapany, to dostaniesz ostrzeżenie, ale za drugim mogą dać karę nawet 4 tysięcy złotych mandatu – dodaje.  pm

Widziałeś już nasze video "To Was zaskoczy. Jak Artur Puzio tłumaczy jazdę po polu?"?

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody