Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Przetwórca warzyw i owoców objęty sankcjami wojennymi

Tomasz Ślęzak
Kategoria: Wiadomości
Przetwórca warzyw i owoców objęty sankcjami wojennymi
Wiadomości Sankcje
Data publikacji 11.06.2022r.

Maga Foods to producent sałatek, owoców i dań gotowych. Zgodnie z informacjami zawartymi w Krajowym Rejestrze Sądowym, jeszcze w 2021 r. stuprocentowym właścicielem kapitału udziałowego polskiej spółki był SIGNATURE FOODS BELGIUM NV z siedzibą w Turnhout. W wyniku zmian kapitałowych, jakie zaszły w państwach Beneluxu, częściowym udziałowcem koncernu kontrolującego polską spółkę stał się podmiot, którego jednym z beneficjentów końcowych był rosyjski oligarcha Michaił Friedman. Zarząd Maga Foods oświadczył, że grupa nie ma już nic wspólnego z rosyjskim kapitałem. Mimo to polski rząd wpisał ją na listę spółek objętych wojennymi sankcjami.

Przetwórcy objęci rządowymi sankcjami

Na listę MSWiA trafiła także inna spółka, Maga Dystrybucja 2, powiązana z Maga Foods.

Firma Maga Foods twierdzi, że decyzja ministra jest nieuzasadniona. Michaił Friedman w przeszłości miał być udziałowcem belgijskiego właściciela polskiej firmy. Ten stan rzeczy miał ulec niezwłocznej zmianie po napaści Rosji na Ukrainę.

Decyzja o rozwiązaniu wszelkich umów z podmiotami powiązanymi z Friedmanem (i wykupie wszystkich udziałów) nasi holenderscy właściciele podjęli niezwłocznie po wybuchu wojny. Transakcja została sfinalizowana w ostatnich dniach marca 2020 roku. W rezultacie wszystkie udziały należą do Erika Brasa – Holendra zarządzającego grupą” – czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Pawła Pawińskiego, prezesa zarządu Maga Foods.

Firma poinformowała również, że złożyła pisemne wyjaśnienie do MSWiA oraz wniosek o pilne wykreślenie z listy podmiotów objętych sankcjami.

Wpisanie Maga Foods na listę sankcji to dramat dla kilkudziesięciu rolników, którzy są jej dostawcami, oraz pracowników. Spółka z dnia na dzień straciła możliwość regulowania swoich zobowiązań. Wynikało to nie z powodu braku środków, lecz zablokowania kont bankowych. Przerwane zostały także dostawy prądu.

Zmarnowana żywność

r e k l a m a

W magazynach zalegają zapasy. Nie ma prądu, więc przerwany został łańcuch chłodniczy. Gotowe produkty się marnują. Straty wynoszą około 500 ton naszych gotowych wyrobów. Kolejne będą nadawać się do utylizacji w przeciągu następnych dni. Straty w towarach wynoszą według ostrożnych szacunków 1 mln zł. Będzie ich więcej i mogą wynieść 2,5–3 mln zł – powiedział nam Paweł Pawiński, prezes zarządu Maga Foods.

Wpisanie na listę spowodowało, że firma nie może wykonywać czynności, do których obliguje ją prawo na rzecz polskiego państwa.

– Złożyliśmy wnioski do MSWiA o wykreślenie z listy oraz do Krajowej Administracji Skarbowej o odblokowanie środków, dzięki którym moglibyśmy zapłacić dostawcom i pracownikom – poinformował nas prezes Paweł Pawiński.

Polskie służby i urzędy nie reagują i nie odpowiadają na pisma składane przez Maga Foods. Sytuacja dotknęła dwustuosobową załogę, która z dnia na dzień została pozbawiona środków do życia. Wielu z pracowników to obywatele Ukrainy, którzy zarobione pieniądze wysyłali do swoich rodzin. W trudnej sytuacji postawieni zostali też plantatorzy warzyw i owoców, którzy niedawno rozpoczęli sezon uprawowy. Nie wiadomo, jak dalej będzie wyglądało wykonywanie umów kontraktacyjnych.

– Decyzją MSWiA zostaliśmy całkowicie zaskoczeni. Nikt nas o tym nie informował, nie były prowadzone konsultacje. Z dnia na dzień okazało się, że nie możemy normalnie działać. Nie mieliśmy żadnych możliwości, aby się przygotować i uregulować wcześniej płatności wobec rolników, z którymi współpracujemy – mówi prezes Paweł Pawiński.

Właścicielem wszystkich udziałów w Maga Foods jest spółka zarejestrowana w Belgii. Jest ona powiązana z jednym z funduszy inwestycyjnych, w którym to nieco ponad 20% kapitału obejmował Michaił Fridman. Po ogłoszeniu sankcji jego udziały miały zostać wykupione.

Kantor lepszy od Friedmana

Należy się jednak cieszyć, że MSWiA nie wykazuje się konsekwencją. Właścicielem kilkudziesięciu procent akcji w polskiej Grupie Azoty jest rosyjska grupa kapitałowa powiązana z Wiaczesławem Kantorem, który podobnie jak Michaił Friedman znalazł się na liście sankcji publikowanej przez MSWiA.

Michaił Friedman (Mikhail Fridman) jest założycielem ALFA Banku – największego rosyjskiego banku prywatnego, piątego co do wielkości w Federacji Rosyjskiej objętego sankcjami przez Stany Zjednoczone. Został też wpisany na listę sankcji Wielkiej Brytanii oraz objęły go sankcje Unii Europejskiej. Jak informuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, należy do grupy tzw. oligarchów jelcynowskich, która popierając rządy Władimira Putina, uzyskała koncesję na prowadzenie biznesu i ochronę aktywów przed działaniami służb państwowych. Kontroluje podmiot o znaczeniu strategicznym dla rządu rosyjskiego, w związku z czym czerpie korzyści lub wspiera rząd Federacji Rosyjskiej, którego działania destabilizują lub podważają integralność terytorialną, suwerenność i niezależność Ukrainy.

Tomasz Ślęzak
fot. mat. prasowe

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a