r e k l a m a

Partner serwisu

Partner

Ptasia grypa uderza w Wielkopolsce. 65 tys. kur do wybicia. Nowe ognisko też na Lubelszczyźnie

Wiadomości Ptasia grypa
Data publikacji 03.01.2020r.

Ognisko ptasiej grypy zostało stwierdzone w gospodarstwie w południowej Wielkopolsce pod Ostrowem Wlkp. Ze względu na wirus H5N8 zostanie zutylizowanych aż 65 tys. kur niosek. Nowe ognisko ptasiej grypy pojawiło się znów na Lubelszczyźnie.

r e k l a m a

Ptasia grypa już w Wielkopolsce

W jednym z gospodarstw w miejscowości Topola Osiedle pod Ostrowem Wielkopolskim został wykryty wirus ptasiej grypy. Z informacji Powiatowy Lekarz Weterynarii w Ostrowie Wielkopolskim wynika, że w związku ze zwalczaniem choroby zostanie zutylizowanych aż 65 tys. kur niosek. Zostanie wybitych 38 tys. kur niosek w 25 tyg. nieśności z gospodarstwa, w którym pojawiło się ognisko i kolejne 27 tys. z kurnika znajdującego się w strefie zagrożonej. 

Jak na razie służby weterynaryjne czekają na potwierdzenie czy mamy do czynienia z wysoce zjadliwym szczepem ptasiej grypy (HPAI - Highly pathogenic avian influenza).

W piątek 3 stycznia o godz. 11.00 w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim spotka się sztab kryzysowy w związku z wystąpieniem ptasiej grypy na Południu Wielkopolski. Już teraz zostały wyznaczone dwie strefy: 

  • zagrożona – w promieniu 3 km od miejsca ogniska, 
  • zapowietrzona – w promieniu 10 km od miejsca ogniska.

 

Wielkopola – polskie zagłębie produkcji jaj

r e k l a m a

Jak zaznacza Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz Wielkopolska jest krajowym liderem w produkcji jaj konsumpcyjnych. Tylko w 2018 roku w gospodarstwach z Wielkopolski wyprodukowano ponad 4 miliardy jaj od kur niosek, czyli niemal 40% całej produkcji w Polsce.
Gospodarstwa z Wielkopolski zajmują również wysoką, drugą pozycję pod względem poziomu produkcji jaj wylęgowych na fermach kur reprodukcyjnych. Poza tym, w tym regionie kraju funkcjonuje duża liczba hodowców kurcząt rzeźnych, indyków, kaczek i gęsi. 

 

Ptasia grypa także na Lubelszczyźnie – już 4 ogniska w regionie

W piątek 3 stycznia 2020 roku Tygodnik Poradnik Rolniczy dowiedział się, że w woj. lubelskim mamy do czynienia z kolejnym – już 4 w tym regionie – ogniskiem ptasiej grypy. 

Jak poinformowały nas służby weterynaryjne, chodzi o hodowlę perliczek w Starym Uścimowie. To w pobliżu trzech ognisk ptasiej grypy H5N8 stwierdzonych we wtorek. Wczoraj na miejscu byli wojewoda lubelski Lech Sprawka i wojewódzki lekarz weterynarii Paweł Piotrowski. 

– Prowadzimy takie działania, które są prowadzone w każdym ognisku choroby zakaźnej. Pierwsza rzecz to usunięcie padłych zwierząt, ściółki, wszystkiego, co mogło mieć kontakt z wirusem, łącznie ze sprzętem, jak i paszą. To wszystko zostanie poddane neutralizacji. Następnym etapem będą dezynfekcje gospodarstw w strefach zapowietrzonych i zagrożonych. Jeżeli nie będzie kolejnych ognisk w ciągu 40 dni, ten teren będzie można „uwolnić” – zaznaczył Paweł Piotrowski.

Wcześniej ogniska ptasiej grypy zostały potwierdzone na Lubelszczyźnie. 31 grudnia 2019 roku stwierdzono trzy ogniska ptasiej grypy w gminie Uścimów, w powiecie lubartowskim.
Tutaj zutylizowanych będzie ponad 40 tys. indyków: 

  • 12 089 indyków z pierwszego ogniska,
  • 9500 indyków z drugiego ogniska,
  • 20 600 indyków z trzeciego ogniska.

 

Jakie są objawy ptasiej grypy? 

Na Lubelszczyźnie już potwierdzono, że wystąpił tam wirus wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI), podtypu H5N8. Zapewne taki sam będzie w Wielkopolsce. Należy pamiętać, że nie jest on groźny dla ludzi, ale może powodować ogromne straty w gospodarstwach rolnych utrzymujących drób. 

Dlatego warto wiedzieć jakie są objawy kliniczne wysoce zjadliwej grypy ptaków. A są nimi m.in.: 

  • sinica grzebienia i dzwonków, 
  • obrzęk głowy, 
  • nastroszenie piór, 
  • biegunka, 
  • objawy nerwowe;
  • gwałtowny spadek lub zatrzymanie produkcji jaj, 
  • skorupy miękkie, 
  • ostatnie jaja zwykle bez skorup;
  • w nadostrych i ostrych przypadkach padnięcia są nagłe, bez widocznych objawów lub w ciągu 24–48 godzin od pierwszych objawów. 

Śmiertelność wśród ptaków może dochodzić do 100%.

 

Apel o przestrzeganie zasad bioasekuracji 

Najczęstszą przyczyną rozprzestrzeniania się wirusa ptasiej grypy ptaków są zakażone dzikie ptaki. Jednak często przyczyną zawleczenia wirusa do kurnika jest złe zachowanie człowieka. Dlatego zarówno służby weterynaryjne, jak i Wielkopolska Izba Rolnicza i Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz apelują do rolników o bezwzględne przestrzeganie zasad bioasekuracji. 

Podstawowe zasady bioasekuracji w przypadku ptasiej grypy to: 

  • zabezpieczenie paszy przed dostępem zwierząt dzikich;
    zakaz karmienia drobiu na zewnątrz budynków, w których drób jest utrzymywany;
  • stosowanie w gospodarstwie odzieży i obuwia ochronnego; 
  • mycie rąk wodą z mydłem po każdym kontakcie z drobiem lub dzikimi ptakami; 
  • stosowanie maty dezynfekcyjne w wejściach i wyjściach z budynków, w których utrzymywany jest drób;
    wskazane jest przetrzymywanie drobiu w przeznaczonych do tego celu pomieszczeniach bez możliwości swobodnego poruszania się̨ po otwartym wybiegu. 

Inspekcja Weterynaryjna przypominany również, że za brak stosowania zasad bioasekuracji mogą zostać nałożone kary administracyjne

 zasady ochrony gospodasrtwa przed ptasią grypą

Zagrożony eksport polskie mięsa drobiowego

Pojawienie się na nowo wirusa ptasiej grypy w Polsce może być poważnym ciosem dla całej branży drobiarskiej. W latach 2016–17, kiedy to ostatnio walczyliśmy z ptasią grypą, zarówno China, jak i Republika Południowej Afryki zamknęły swoje rynki przed polskim mięsem drobiowym.  

– Cały czas mamy nadzieję, że tym razem będzie inaczej, że Chiny i Południowa Afryka zechcą uznać „regionalizację”, czyli wyłączenie z międzynarodowego handlu jedynie niewielkiej części obszaru kraju, a nie całego terytorium – przyznają przedstawiciele Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz. 

Ale zaznaczają, że raczej należy przygotować się na najgorszy scenariusz. Jeśli to nastąpi, to będzie potężny cios dla polskiego drobiarstwa, gdyż miesięcznie do RPA eksportujemy między 3,5 a 5 tys. ton drobiu, a do Chin od 2 do 3 tys. ton. 

 

Paweł Mikos, 
współpraca Krzysztof Janisławski
Fot. 

Widziałeś już nasze video "To Was zaskoczy. Jak Artur Puzio tłumaczy jazdę po polu?"?

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody