r e k l a m a

Partner serwisu

Partner

Upolitycznianie polskiego rolnictwa skończy się krachem

Wiadomości Felietony
Data publikacji 31.08.2018r.

- Nie dzielmy rolników na dużych, małych, wysokich i niskich. Są lepsze gospodarstwa i gorsze. Ideologizowanie polskiego rolnictwa skończy się krachem. Wieś nie wytrzyma na dłuższą metę takich podziałów i za kilka lat staniemy przed dylematem, kto zagospodaruje rosnącą liczbę KOWR-owskich odłogów - twierdzi prezes Dolnośląskiej Izby Rolniczej Leszek Grala

r e k l a m a

Wspomniał pan o Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa. Jak radzi on sobie z gospodarowaniem państwowymi gruntami, których na Dolnym Śląsku jest jeszcze bardzo dużo?

r e k l a m a

Jestem przerażony opieszałością w działalności KOWR. W naszym województwie zwracane przez dzierżawców grunty po dwa lata leżą odłogiem. Zasób wrocławskiego KOWR, przekraczający 40 tys. ha wolnych gruntów, nie zmniejsza się, a jak na ironię – powiększa. Kierownictwo koncentruje się na tym, komu zabrać ziemię niż jak rozdysponować tę przejętą. Całkowicie odstąpiono od konsultacji. Rada Ludowa skupiająca organizacje rolnicze stała się fasadą. O jej randze niech świadczy fakt, że przez 3 lata nie udało się znaleźć sposobu na rozliczanie jej członkom kosztów dojazdu.

Jestem rolnikiem z powołania, od 36 lat prowadzę gospodarstwo. Zaczynałem od 11 ha, które dzisiaj przejęła córka Paula pomagająca mi w pracy. Twierdzę, że każdy rolnik, szczególnie młody, który chce powiększyć swoje gospodarstwo, powinien otrzymać taką szansę. Nie rozumiem, dlaczego pozwala się, aby osoba, która od kilkunastu lat poddzierżawiała swoje 10- lub 20-hektarowe gospodarstwo teraz startowała w przetargach i wydzierżawiła 7–8 działek po kilkanaście hektarów. Dzierżawcy uprawiający te grunty od wielu lat, po oddaniu ich do KOWR zwalniali ludzi i likwidowali produkcję zwierzęcą. Tymczasem grunty trafiają przez podstawionych ludzi do różnych mętnych podmiotów.

Od lat trwa dyskusja na temat złej kondycji polskiego samorządu rolniczego. Jak to zmienić?

Podczas pierwszego, bardzo krótkiego spotkania z ministrem Ardanowskim powiedziałem kolegom z izb, że właśnie nadszedł czas, aby na każde spotkanie przynosić gotowe propozycje ustaw – które wyjdą naprzeciw głosom rolników. Nie może być tak, że od pierwszej kadencji w samorządzie powtarzamy te same postulaty. Naszą pierwszą propozycją powinna być ustawa o izbach rolniczych. Jak na razie wszystkie konsultacje, dyskusje nic nie wnoszą. Jak było z ustawą Prawo łowieckie? Pierwszy projekt podpisany przez prezydenta nie wszedł w życie. Drugi zakładał szacowanie z udziałem sołtysów, a teraz w to miejsce wpisano ODR-y. Głodowe pensje w ODR-ach powodują odchodzenie tych ludzi. W jednym z zespołów na 5 osób ostatnio 3 się zwolniły i zostały 2 osoby na 6 gmin.

Jeżeli chcemy być znaczącym partnerem, musimy być twórczy i odpowiedzialni, a jeżeli nie, to dajmy sobie spokój z udawaniem, że pomagamy rolnikom. Ustalenia z władzami powinny być wiążące, a nie stanowić „dupochrony” dla urzędników. I jeszcze jedno, w samorządzie rolniczym współpracowaliśmy z obecnym ministrem wiele lat. Był okres kiedy twardo i ostro spieraliśmy się o to, jak rozwiązywać konkretne sprawy. Myślę, że powinniśmy być zapleczem i wspierać wszystkie jego inicjatywy zbieżne z naszymi wnioskami, ale też twardo walczyć, gdy się nie zgadzamy. Liczę, że minister Ardanowski będzie korzystał z naszego doświadczenia, a my damy mu wsparcie kiedy będzie potrzeba.

Co na dłuższą metę jest największym zagrożeniem dla rolnictwa?

Najmocniej uderzy w polską wieś kryzys pokoleniowy. Stanie się to szybciej niż nam się wydaje. Szczególnie dotknie województwa o takiej strukturze agrarnej jak nasze. Ludzie chcą dobrze zarabiać, ale też chcą mieć wolne soboty, niedziele i pracować do 15.00, a w rolnictwie tak się nie da. W setkach gospodarstw brakuje następców. Pasjonaci wiążący swoją przyszłość z rolnictwem trafiają się coraz rzadziej, a tegoroczna susza może pokazać prawdziwy obraz.

Za czasów poprzedniej koalicji trafił pan do aresztu. Sąd oczyścił pana z zarzutów. To jedyna niedogodność związana z działalnością społeczną?

Miałem jeden zarzut, którego prokuratura nie chciała ujawnić przez niemal dwa lata: przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Powiem tak: doświadczyłem w swoim rolniczym życiu wiele, przesiedziałem 100 dni w areszcie, za które wypłacono mi śmiesznie niskie odszkodowanie i zadośćuczynienie. Wydawało mi się, że nic gorszego mnie już nie spotka, ale widzę, że chęć zemsty i podporządkowania jest chyba największa, odkąd działam społecznie. Moi sąsiedzi, rolnicy, z którymi współpracuję wiedzą, że od lat prowadzimy z żoną Lucyną i córką bardzo dobre gospodarstwo. Nasz dorobek przez lata prezentowaliśmy na regionalnych i wojewódzkich wystawach, gdzie nasze zwierzęta zdobywały championaty, a nawet superchampionaty. Doszliśmy do wydajności 11 tys. l od jednej krowy.

Takiej nagonki, jaką prowadzili urzędnicy podlegli ministrowi rolnictwa przez ostatnie lata, nie przeżyłem wcześniej. Kontrole prowadzone przez zespoły z kilku województw nawet nie raczyły mnie poinformować, że mierzą pola. Dopłaty wypłacane były kilka miesięcy po terminie. Ja się nie dam zastraszyć. Nie przestanę mówić tego, co myślę, piętnować kolesiostwa, pazerności i chciwości.

Nie oszczędza pan ani rządzących, ani urzędników.

Moja szorstka i wyrazista postawa zawsze zmierzała do lepszych rozwiązań. Proszę Krzysztofa Ardanowskiego, aby zajął się rozwiązywaniem problemów, bo ma ogromną wiedzę i doświadczenie potrzebne do sprawowania tej funkcji. Ma też za sobą lata w naszym samorządzie. Największą pomocą może się okazać zwykłe gospodarskie spojrzenie na rolnictwo.

Nie dzielmy rolników na dużych, małych, wysokich i niskich. Są lepsze gospodarstwa i gorsze. Ideologizowanie polskiego rolnictwa skończy się krachem. Wieś nie wytrzyma na dłuższą metę takich podziałów i za kilka lat staniemy przed dylematem, kto zagospodaruje rosnącą liczbę KOWR-owskich odłogów.

Dziękujemy za rozmowę

Artykuł podzielony na strony, czytasz 2 z 2 stron.

Widziałeś już nasze video "Jak rozwijać KGW i stowarzyszenia na wsi – zapraszamy na webinarium"?

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody