r e k l a m a

Partner serwisu

Hodowla bydła mięsnego – postawić na ciężkie byki czy na odsadki?

Hodowla Zwierząt Bydło mięsne
Data publikacji 15.07.2019r.

Mieć stado bydła mięsnego to dopiero początek przygody, co robić dalej? Czy w miarę możliwości powiększać stado, czy postawić na ciężkie byki, czy może iść w odsadki? Ile gospodarstw tyle pomysłów, najważniejsze, żeby każdy znalazł swoją drogę i swoją opłacalność produkcji!

Zarejestruj się, i zaloguj aby przeczytać kolejne 3 artykuły.
Wszystkie przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Zarejestruj się lub Zaloguj się

Czytaj bez ograniczeń

Kup dostęp

r e k l a m a

Im większa skala, tym większa opłacalność produkcji

W gospodarstwie rolnym w Garzewie bydło pojawiło się w 2003 roku. Stado podstawowe, czyli pierwsze 60 sztuk czystorasowego bydła rasy limousine, zostało zakupione z dobrego stada w województwie warmińsko-mazurskim.

Dziś stado liczy około 320–330 sztuk, w tym 170 mamek, ponad 130 cieląt, a wkrótce będzie jeszcze więcej. Planem na najbliższe lata jest dalsze powiększanie stada, dojście do 200 mamek. Andrzej Szulc, kierownik gospodarstwa w Garzewie, wyjaśnił, że musi być duża skala produkcji, żeby wszystko korzystnie zamykało się finansowo. A to, czy mamy 300, czy 400 sztuk, to właściwie nie ma znaczenia, bo obsługi potrzebujemy tyle samo. I mniej więcej koszty są bardzo podobne, tym bardziej, że nie kupujemy paszy z zewnątrz, a pozyskujemy ją z własnych pól.

Wracamy do sprzedaży odsadków

r e k l a m a

W ostatnich latach gospodarstwo w Garzewie sprzedawało głównie ciężkie byki, o wadze w granicach 700–750 kg do zakładów mięsnych. Zawsze otrzymując największą liczbę punktów i najwyższą klasę. Jałówki w stu procentach przeznaczano na rozbudowę stada.
Bydła przybywa, więc robi się coraz ciaśniej i brakuje pomieszczeń, między innymi dlatego chcemy wrócić do sprzedaży odsadków. Kiedyś sprzedawaliśmy odsadki, więc mamy doświadczenie i wiemy, jak wygląda i funkcjonuje ten rynek – tłumaczy pan Andrzej.

Przy odsadkach będzie młodsza grupa wiekowa nie trzeba będzie trzymać zwierząt 22–24 miesięcy i można sprzedać jak tylko zejdą z pola. Kiedyś sprzedawaliśmy odsadki w wieku 7–8 miesięcy i w wadze około 300 kg, bo była to dobra waga i najlepszy przedział cenowy – wspomina pan Szulc. – Przy mniejszym stadzie i sprzedaży odsadków, często był problem z wielkością grupy – dodaje.

Za 2–3 lata zobaczymy, jaka będzie sytuacja finansowa gospodarstwa i na ile będzie można sobie pozwolić. Być może rozbudujemy infrastrukturę i będziemy dodatkowo opasać i sprzedawać ciężkie byki, w tej chwili po prostu nie mamy gdzie ich trzymać i to jest główny powód przejścia na sprzedaż odsadków – podsumowuje Dominik Kamiński, zarządzający gospodarstwem.

Wszystko z własnego gospodarstwa

Gospodarstwo w Garzewie nie jest gospodarstwem ekologicznym, ale bydło żywione jest typowo ekologicznie. Pasza objętościowa, sianokiszonka i kiszonka z kukurydzy, wszystko pozyskiwane we własnym gospodarstwie. Jedyne dodatki, jakie kupują, to sól paszowa i kreda paszowa z magnezem. W gospodarstwie bydło korzysta również ze stałych użytków zielonych i łąk zakładanych dość dawno, to takie prawdziwe łąki z bogatą roślinnością i ziołami.


W tej chwili pastwisko o powierzchni 60 ha podzielone jest na 4 duże kwatery, na których zwierzęta wypasają się 2–3 tygodnie i przepędzane są na kolejną kwaterę
  • W tej chwili pastwisko o powierzchni 60 ha podzielone jest na 4 duże kwatery, na których zwierzęta wypasają się 2–3 tygodnie i przepędzane są na kolejną kwaterę
W tym roku w gospodarstwie wysiano więcej kukurydzy na kiszonkę, a dokładnie około 35 ha. Są to polskie, sprawdzone odmiany HR Smolice, takie jak Glejt, Dumka o FAO 230, o wysokim, stabilnym plonowaniu, ale jednocześnie odporne na wyleganie. Charakteryzują się bardzo dobrym, wczesnym wigorem siewek nawet w warunkach chłodnej wiosny. Jeżeli chodzi o kukurydzę na ziarno, to stawiają na odmiany firmy Euralis i Syngenta.

Żebym mógł bezpiecznie prowadzić hodowlę, to muszę mieć przynajmniej półroczny zapas paszy, a zawsze staram się, żeby zapas był jeszcze większy – podkreśla pan Andrzej. – Do intensywnego tuczu kukurydza jest rewelacyjna, bo jest bardzo energetyczna. Robimy ją w pryzmę ziemną, nie mamy silosów betonowych. W przyszłości myślimy o zakupie maszyny do robienia rękawów i będziemy zakiszali w rękawach – dodaje zarządca.

W stadzie nie ma typowej synchronizacji wycieleń, ale regularnie zdarzają się szczyty wycieleń. Preferowane jest krycie naturalne, co dwa lata wprowadzany jest nowy byk, który przez cały rok chodzi i kryje.
Jesteśmy dumni, że mamy jeszcze krowy z pierwszego zakupu, wciąż cielą się i co ciekawe, te starsze krowy są najlepszymi matkami – podkreśla Dominik Kamiński. – Staramy się, żeby stado było prowadzone trochę w takiej dzikości, blisko natury, nie ingerujemy za dużo. Dzięki temu mięso z tych zwierząt jest smaczniejsze i charakteryzuje się bardzo dobrymi parametrami – dodaje.

Grunty orne, zamiast pastwisk?

Ten produkt może Ciebie zainteresować

ABC uprawy kukurydzy na ziarno

ABC uprawy kukurydzy na ziarno

Płacisz tylko

20,90 zł

Cena regularna 29,00 zł

SPRAWDŹ
Jest plan, żeby w Garzewie zwiększyć areał gruntów ornych, kosztem pastwisk. Ale jak na razie, zdania są podzielone.
Oczywiście chów pastwiskowy jest najtańszym systemem odchowu. I jakbym miał łąki na słabszych glebach, czy na glebach torfowych, gdzie co roku jest problem z uprawą, bydło byłoby idealnym rozwiązaniem. Ale w momencie, gdy po 60 ha pastwiska na dobrych klasach gleb chodzą krowy, to trochę szkoda. Jest to ziemia, która powinna nam rodzić. Gdyby mięso było w dobrej cenie i mielibyśmy ze sprzedaży konkretne pieniądze to można byłoby powiedzieć, że jest tak jakbyśmy tę ziemię uprawiali, ale w sytuacji, jaką mamy na rynku, przy braku stabilności wciąż trzeba szukać zysku i opłacalności – podsumowuje zarządca gospodarstwa.

W tej chwili pastwisko o powierzchni 60 ha podzielone jest na 4 duże kwatery, na których zwierzęta wypasają się 2–3 tygodnie i przepędzane są na kolejną kwaterę. Oczywiście zarządzający gospodarstwem myśleli o całkiem innym systemie wypasu, o kwaterach wielkości maksymalnie 10 ha, żeby w pełni wykorzystać potencjał pastwiska. Niestety, nie wszystko można zrealizować, bo brakuje ludzi do pracy przy zwierzętach.


Na zdjęciu od lewej: Andrzej Szulc – kierownik gospodarstwa i Dominik Kamiński – zarządca.
  • Na zdjęciu od lewej: Andrzej Szulc – kierownik gospodarstwa i Dominik Kamiński – zarządca.
Jeżeli zrezygnujemy z pastwisk, krowy będą miały okólniki, żeby mogły swobodnie wychodzić i korzystać z natury. Jesteśmy w trakcie konsultacji i analiz, żeby przestawić żywienie na kukurydzę z domieszką sianokiszonki, słomy i innych niezbędnym składników, które mieszamy w wozie paszowym – wyjaśnia zarządca. – Po prostu produkcja zarówno roślinna, jak i zwierzęca musi się opłacać, bo w rolnictwie cały czas musimy iść do przodu, musimy inwestować, a na to potrzebne są środki.

Dużym problemem na terenie gospodarstwa są bobry, które masowo wyrządzają szkody i niestety nikt nie ma na to wpływu. Pogryzione, ostre pnie drzew stanowią zagrożenie dla pasących się zwierząt, poza tym kilka hektarów wyłączonych jest z uprawy.

Dr inż. Monika Kopaczel-Radziulewicz
Zdjęcia: Monika Kopaczel-Radziulewicz

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody