r e k l a m a

Partner serwisu

Hodowla bydła mięsnego w grupie producenckiej daje duże korzyści

Hodowla Zwierząt Bydło mięsne
Data publikacji 17.07.2019r.

Funkcjonowanie w grupie producenckiej, gdy jest ona rozsądnie prowadzona, to szansa na lepszą sprzedaż i obniżenie kosztów produkcji również przez edukację. O tym, jak sobie radzić w grupie zrzeszającej producentów bydła mięsnego, mówił na szkoleniu zorganizowanym dla członków grupy „Bizon” w Pięczkowie dr Marcin Gołębiewski.

Zarejestruj się, i zaloguj aby przeczytać kolejne 3 artykuły.
Wszystkie przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Zarejestruj się lub Zaloguj się

Czytaj bez ograniczeń

Kup dostęp

r e k l a m a

Producenci żywca wołowego w Europie od lat się organizują, miałem wielokrotnie okazję przyjrzeć się temu z bliska. Co jest jednak ważne, pieniądze z dotacji nie były wydawane tylko i wyłącznie na wspólne zakupy, ale i na inwestycje. Aby w tych trudnych czasach producenci bydła utrzymali się na rynku, grupa musi pomyśleć jak lepiej zorganizować sprzedaż, ponieważ nie ma się co łudzić: nikt tego za rolników nie zorganizuje! – mówił dr Gołębiewski.

Grupa producentów ma większe możliwości

Bazując na swoich doświadczeniach, dr Gołębiewski mówił o tym, iż członkowie grupy powinni mieć założone cele produkcji, ustaloną bazę paszową oraz ułożone pod swoje zwierzęta dawki pokarmowe, ale nie tylko.

Grupa może sfinansować swoim członkom nie tylko doradztwo żywieniowe, ale także regenerację użytków zielonych, poprzez pomoc w doborze gatunków traw, organizację zakupu odpowiedniego dla danego użytku materiału siewnego. Można także pomyśleć o wykorzystaniu środków z dotacji na wykonanie planów nawożenia zgodnie z nowymi wymogami. Warto pamiętać, iż grupa, organizując wspólne zakupy musi pilnować sama, jaki produkt oferuje im firma paszowa. Z naszego doświadczenia wynika, iż często parametry oferowanej paszy są zaniżane – wyliczał eksport z SGGW.

Naukowiec i zarazem praktyk, zwracał uwagę na to, by grupa pomyślała o zagospodarowaniu produkowanych przez członków zwierzętach, np. o usługowym uboju albo własnej rozbieralni. Wtedy mięso z najlepszych sztuk mogłoby trafiać bezpośrednio na rynek.

Na takiej sprzedaży można zarobić 100% więcej niż na sprzedaży do ubojni. SGGW analizowało ścieżki od producenta do konsumenta, średnio przy wołowinie na tej drodze jest 5 szczebli, poziom marży na każdym szczeblu wynosi 20–30%. Należy pamiętać, iż dla członków grupy sprzedaż bezpośrednia to nie tylko wyższe ceny, ale także szansa na poprawienie sytuacji finansowej, w sytuacji, gdy produkcja w gospodarstwie nie jest duża i członek może sam zaangażować się w tego typu działania – poddawał pod rozwagę Gołębiewski.

Zła klasyfikacja tusz to częsty sposób na oszukiwanie polskich rolników

r e k l a m a

Dr Marcin Gołębiewski podzielił się z rolnikami tym, co zobaczył podczas pobytu w Irlandii.

Nasi rolnicy często tracą na złej klasyfikacji bydła, w Irlandii 94% wszystkich tusz wołowych ocenia automat. Wyklucza się w ten sposób czynnik ludzki i ujednolica klasyfikację. Taki system oceny wymusiły tam grupy producenckie, którym zależało na tym, aby wykluczyć oszukiwanie rolników. Zautomatyzowany sposób klasyfikacji jest w Polsce dopuszczony, ale ubojnie go unikają, pomimo tego, że mogłyby zaoszczędzić na klasyfikatorach – wyjaśniał Gołębiewski.


– Radzę dopasowywać wielkość produkcji zwierzęcej do bazy paszowej. Zbyt duże obciążenie powoduje zwiększenie ryzyka produkcji, zwłaszcza w sytuacji częstych anomalii pogodowych, co w rezultacie prowadzi do strat – radził producentom bydła mięsnego dr Marcin Gołębiewski
  • – Radzę dopasowywać wielkość produkcji zwierzęcej do bazy paszowej. Zbyt duże obciążenie powoduje zwiększenie ryzyka produkcji, zwłaszcza w sytuacji częstych anomalii pogodowych, co w rezultacie prowadzi do strat – radził producentom bydła mięsnego dr Marcin Gołębiewski
Dobrze wykonana klasyfikacja to nie tylko korzyść finansowa, jest ona też cenną informacją dla producenta, pozyskuje on bowiem informacje na temat przyrostu i wybicia określonej sztuki. Taki system jest wdrażany we Francji oraz w Niemczech. We Francji jest tak klasyfikowanych ok. 50% tusz, w Niemczech natomiast  – ok. 34% tusz.

Chciałbym zwrócić uwagę również na to, że Polska jest chyba jedynym krajem na świecie, w którym jałówki są tańsze od byków, podczas gdy najlepsze steki nie pochodzą od byków, tylko od jałówek – podkreślał ekspert.

Alternatywne pasze dla bydła mięsnego

Dr Gołębiewski poruszył również zagadnienia związane z żywieniem bydła mięsnego.

W Polsce ekstensywnie utrzymuje się krowy mamki, pozyskuje się od nich jak najtaniej cielęta albo żywi się bydło mięsne zbyt intensywnie. Powszechnie do żywienia opasów używa się u nas kiszonki z kukurydzy, sianokiszonki, siana, śrut zbożowych i na takich paszach rolnicy opierają rachunek ekonomiczny. Ja natomiast jestem zwolennikiem żywienia innowacyjnego, czyli opartego np. na odpadach piekarniczych, bułkach, makaronie, resztkach z centrów logistycznych, produktach ubocznych – wyliczał Gołębiewski.

Bydło mięsne opasowe jest takim gatunkiem, w którym żywienie stanowi 80% kosztów bezpośrednich. Obecnie wyprodukowanie tony śruty z mieszanki zbożowej może być  droższe od tony bułek. Przy czym skrobia przetworzona termicznie jest w 90% przyswajana przez bydło.

W dawce pokarmowej można uwzględnić ich 6 kg, w ostatniej fazie przyrostu zastosowanie pieczywa daje dzienny przyrost na poziomie 1,6 kg. Pieczywo musi być jednak dostarczane codziennie, ponieważ szybko pleśnieje. Przemysł spożywczy marnuje tak dużo żywności a okazuje się, że produkty, które nie trzymają standardów w żywieniu ludzi, można wykorzystać do żywienia zwierząt. Trzeba jednak podchodzić do tego z rozsądkiem i zwracać uwagę np. na zawartość azotynów, jeśli rozważamy żywienie warzywami z centrum logistycznego. Uczulam też na koszty transportu, należy wykorzystać te alternatywne produkty, do których jest dostęp na rynku lokalnym – radził Gołębiewski. 

Uczulam na monitorowanie zdrowotne zwierząt i szczepienia od narodzin, a jeśli kupuje się cielęta, należy pilnować, aby były one prowadzone pod tym kątem. Zwierzę, które choć raz podczas swojego życia przeszło biegunkę lub miało problemy z układem oddechowym, ma zrosty w jelitach albo zwłóknienia w płucach i nigdy nie będzie osiągało takich przyrostów, jak zwierzę, które nigdy nie chorowało. Tych strat nie nadrobi się nawet żywieniem wyłącznie paszami treściwymi z buforami.

Żywienie bydła na finiszu

Chcąc osiągnąć dobre wyniki w opasie, oprócz aspektów zdrowotnych należy uwzględnić zmianę żywienia w okresie tzw. finiszu, czyli w przypadku buhajów na ok. 100–110 dni przed sprzedażą, a jałówek – na ok. 60 dni. W Polsce nie zawsze się jeszcze opłaca takie żywienie, ale jeśli chce się uzyskać dobrą kulinarną wołowinę. jest ono konieczne. Znam gospodarstwo w Irlandii, z bydłem mięsnym mieszańcowym, w którym w okresie finiszu buhaje przyrastały ponad 2 kilogramy dziennie. Dziennie otrzymywały wtedy 10–14 kg pasy treściwej w różnej formie, 1 kg pociętej słomy i maksymalnie 2 kg kiszonki  z kukurydzy, do tego bufory oraz dodatki mineralne – mówił dr Gołębiewski.


  • „Dofinansowanie dla grup po 5 latach się kończy. Wykorzystanie całej dotacji na bieżące wydatki doprowadzi do sytuacji, w której po upływie okresu dofinansowania, sytuacja członków grupy będzie podobna, jak przed jej założeniem, a nie o to chodzi”.
Irlandczycy zwracają uwagę na otłuszczenie bydła na końcu opasu, chodzi o jakość wołowiny, dlatego taki opas jest tam opłacalny. Z tego powodu, nie wszyscy chcą opasać buhaje, ponieważ ze względu na męskie hormony androgeny trudniej się one otłuszczają.

Dr Marcin Gołębiewski podjął również temat opasania młodych krów, które się np. nie zacieliły, są chude, ale zdrowe i mają zdrowe kończyny. Taka krowa kosztuje ok. 2,2 tys. złotych, po około 4 miesiącach można za nią otrzymać co najmniej drugie tyle. Takie żywienie, to wg eksperta, dobry pomysł na kooperację grupy mlecznej z grupą mięsną.

Magdalena Szymańska

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody