Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Jak ustrzec się przed gryzoniami w chlewni?

Jak ustrzec się przed gryzoniami w chlewni?
Hodowla Zwierząt
Data publikacji 06.09.2017r.

Ochrona przed gryzoniami to jeden z elementów bioasekuracji, tak ważnej w obliczu przedostawania się do chlewni różnych zarazków, w tym wirusa afrykańskiego pomoru świń. Bioasekuracja jest najtańszym sposobem ochrony stad przed chorobami.

r e k l a m a

Pojawienie się myszy lub szczurów w chlewni może być przyczyną dużych strat. Nie chodzi tu tylko o zjadaną i zanieczyszczoną paszę, ale również uszkodzenie wyposażenia chlewni, a przede wszystkim choroby przenoszone przez gryzonie. Zagrożeniem wynikającym z ich obecności na fermie jest uszkadzanie instalacji (np. elektrycznej) czy urządzeń służących do karmienia zwierząt. Jednak główną szkodą wyrządzoną przez myszy i szczury jest roznoszenie chorób niebezpiecznych dla świń. Dlatego należy zrobić wszystko, aby zapobiec rozwojowi populacji gryzoni na terenie gospodarstwa.

Roznoszą choroby

Szczury i myszy stanowią ważny wektor szerzenia się chorób. Szczury mogą przemieszczać się nawet 3–4 km i przenosić wiele chorób groźnych zarówno dla zwierząt, jak i ludzi. Gryzonie przenoszą bakterie Escherichia coli, Salmonella, pasterelle, leptospiry, listerie, brucelle, wąglika, wirus choroby Aujeszkyego, grypy, wścieklizny, a także pasożyty włośnicy i toksoplazmozy.



Gryzonie są nie tylko roznosicielami chorób, ale mogą także uszkadzać wyposażenie w chlewni, dlatego należy przeprowadzać regularną deratyzację


Gryzonie przebywają w pobliżu gospodarstw, gdyż mają tam stały dostęp do pożywienia. Zwłaszcza jesienią obserwuje się wzmożoną ich migrację. Osiedlają się w budynkach, by przetrwać zimę. Dlatego deratyzacja przeprowadzona jesienią ma swoje uzasadnienie. W sprzyjających warunkach z jednej pary myszy (bez ich zwalczania) może powstać kilka tysięcy osobników w ciągu roku. W ciągu kilku miesięcy inwazja gryzoni może więc stać się wielkim problemem. Szczury mogą rocznie wydać do 6 miotów, a liczebność każdego może wynieść nawet kilkanaście osobników. Co gorsza, bardzo szybko są one gotowe do rozrodu. Przy braku działań deratyzacyjnych populacja gryzoni może więc w krótkim czasie osiągnąć bardzo duże rozmiary.

Metody deratyzacji

Tępienie gryzoni powinno odbywać się w sposób zorganizowany. Do najpopularniejszych metod walki z myszami w budynkach inwentarskich należą pułapki i gilotyny, które zabijają szkodniki. Nie są one drogie, ale też są mało skuteczne. Najłatwiejszym sposobem eliminowania szczurów jest metoda chemiczna, polegająca na wykładaniu preparatów, w skład których wchodzą substancje toksyczne dla gryzoni. Dostępne są preparaty w postaci granulatu, kostek, bloków czy saszetek z pastą.

Należy reagować natychmiast po dostrzeżeniu pierwszych śladów bytowania myszy lub szczurów. Jednak szczury w ramach strategii przetrwania stały się niezwykle nieufne wobec nieznanych sobie przedmiotów. Potrafią być bardzo ostrożne w podejściu do nowych pojemników z trucizną i nieznanego pożywienia, początkowo ich unikając lub pobierając jedynie niewielkie ilości, aż się nie upewnią, że są one bezpieczne. Zanim trutka zostanie zjedzona przez szczura, może więc upłynąć trochę czasu.



Lepszą metodą od pułapek jest stosowanie preparatów chemicznych, w skład których wchodzą substancje toksyczne dla gryzoni


Te szczury, które wcześniej bytowały na polach, łatwiej poddają się truciznom z uwagi na ich nieznajomość. Jednak szczury są zwierzętami inteligentnymi i po pewnym czasie są w stanie nauczyć się omijać zatrutą karmę. Kojarzą ją z padłymi osobnikami, które leżą w pobliżu lub na których ciele mogą wyczuć wyraźny jej zapach. W walce ze szczurami stawia się więc na zintegrowane metody zwalczania i zabezpieczenia.

Szczury są silnie zhierarchizowane i w przypadku pojawienia się nowego pokarmu, jakim jest zatruta karma, w pierwszej kolejności próbują go zwiadowcy. Gdyby trucizna zadziałała natychmiast (a to miało miejsce w przypadku starszych preparatów) pozostałe osobniki odebrałyby nowy pokarm jako zagrożenie i skuteczność takiego preparatu byłaby bardzo niska. Nowe preparaty działają z kilkudniowym opóźnieniem. Dzięki temu znaczna część populacji zdąży pobrać trutkę.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Widziałeś już nasze video "Rolnik trafi za kraty na Święta, bo nie chce zapłacić mandatu od inspekcji weterynaryjnej"?

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody