Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Szczepienia świń są tańsze niż koszty leczenia infekcji

Hodowla Zwierząt
Data publikacji 20.06.2022r.

Czynniki zakaźne wpływają negatywnie na efekty i rentowność produkcji trzody chlewnej. Aby maksymalnie skrócić okres tuczu i uzyskać wysokie przyrosty przy niskim zużyciu paszy, nie wolno dopuszczać do wybuchu chorób. Najlepiej zapobiegać zakażeniom poprzez dobrze zaplanowane podawanie szczepionek, które przyczyniają się do spadku zużycia antybiotyków.

Każda choroba w stadzie ma negatywny wpływ na parametry produkcji. Straty powodowane przez problemy zdrowotne pogarszają wyniki produkcyjne i pociągają za sobą wzrost śmiertelności. Często o tym, czy zwierzęta są chore nie świadczą jednak padnięcia, ale gorszy wskaźnik zużycia paszy na kilogram przyrostu, wydłużona liczba dni tuczu oraz zróżnicowanie wagowe świń w tym samym wieku. Zakażenie powoduje bowiem, że zwierzęta tracą apetyt.

Infekcja, nawet bez objawów choroby, niestety kosztuje. Przede wszystkim ze względu na zmniejszoną produkcyjność zwierząt, gorsze przyrosty i większe zużycie paszy. Długi okres tuczu to także nieefektywne wykorzystanie pomieszczeń oraz większa pracochłonność. Dochodzą jeszcze koszty leczenia oraz straty wynikające z pogorszenia jakości mięsa. Dlatego lepiej jest zapobiegać chorobom poprzez zastosowanie odpowiednio dobranych szczepień – twierdzi Mateusz Trzaskacz, lekarz weterynarii i właściciel przychodni w Woli Moszczenickiej.

Szczepionki powinny być przechowywane w lodówce w temperaturze od 2 do 8°C. Jeśli dojdzie do ich zamrożenia lub przegrzania tracą skuteczność. Należy uważać, aby nie doszło do ich rozwarstwienia, a przed każdym użyciem butelkę wstrząsnąć. Napoczęte fiolki trzeba zużyć tak szybko, jak to tylko możliwe, w przeciwnym wypadku muszą zostać zutylizowane.

  • Mateusz Trzaskacz przekonuje, że szczepienia śródskórne zapewniają lepszy dobrostan świń, szybsze uzyskanie odporności po zabiegu i mniej skutków ubocznych

r e k l a m a

Lepiej szczepić niż łagodzić skutki

Szczepienia są najważniejszym elementem profilaktycznym przeciwko wielu chorobom. Dzięki nim można uzyskać wysoki status zdrowotny zwierząt i ograniczyć stosowanie antybiotyków. Zapewniają wytworzenie skutecznych mechanizmów obronnych organizmu, a w przeciwieństwie do leków czy antybiotyków, nie wpływają negatywnie na florę jelitową. Przygotowują natomiast układ odpornościowy na kontakt z określonymi patogenami bez ryzyka choroby.

Na efekty szczepień ma wpływ wiele czynników, w tym harmonogram iniekcji, sposób podawania i przechowywania szczepionek oraz moment zabiegu, aby organizm był w stanie zareagować na szczepienie. Szczepionki podawane śródskórnie są w stanie wywoływać wystarczającą do ochrony odpowiedź immunologiczną przy mniejszych ilościach antygenu szczepionkowego w porównaniu z drogą domięśniową lub podskórną. Skóra jest bowiem miejscem bogatym w naczynia limfatyczne, włosowate oraz komórki dendrytyczne. Szybciej wytwarzana jest odporność komórkowa, która powstaje jako pierwsza i zwierzęta w krótszym okresie po szczepieniu zostają zabezpieczone przed chorobami.

Do wykonania szczepień śródskórnych wykorzystywane są automaty bezigłowe, których działanie polega na przepchnięciu płynu pod wysokim ciśnieniem i z dużą prędkością. Uderzenie sprawia, że powstaje otwór, przez który szczepionka wnika do tkanek skóry. Zaletą automatów bezigłowych jest powtarzalność głębokości podania do skóry oraz dokładność dostarczanej dawki. Dlatego są one doskonałą alternatywą dla powszechnie stosowanych szczepień domięśniowych i podskórnych wykonywanych z użyciem strzykawek i igieł – uważa Mateusz Trzaskacz.

Po przyłożeniu aparatu płyn wnika do tkanek skóry, dlatego najlepiej jest stosować je w miejscach, w których skóra nie jest zbyt gruba ani sztywna i nie dotyka do kości. W przypadku prosiąt są to najczęściej szyja lub grzbiet. Zawsze podana jest ta sama ilość w dawce, gdyż odmierza ją dokładnie aparat, który także zlicza i wyświetla liczbę wykonanych szczepień. W przypadku szczepienia śródskórnego podaje się dużo mniejszą ilość preparatu niż przy zabiegu domięśniowym, więc obserwuje się też mniej skutków ubocznych i rzadziej występuje gorączka.

Mała dawka antygenu, wynosząca 0,2 ml sprawia, że zwierzęta mniej odczuwają skutki szczepienia, nie są tak osowiałe, nie występuje stan podgorączkowy. Generalnie szybciej dochodzą do siebie. Po kilku godzinach ich organizm wraca do formy, a odporność po szczepieniu wytwarza się szybciej – dodaje Trzaskacz.

  • Aby szczepionki nie straciły na skuteczności muszą być przechowywane w odpowiednich warunkach, najczęściej w lodówce, a po otwarciu szybko zużyte

Ograniczamy ryzyko błędów

Dostępne do podania śródskórnego są preparaty przeciwko cirkowirusom, zespołowi rozrodczo-oddechowemu, mykoplazmowemu zapaleniu płuc i rozrostowemu zapaleniu jelit. Szczególnie ważne jest zabezpieczanie prosiąt przeciwko cirkowirusom, które obecnie powszechnie krążą w chlewniach zajmujących się tuczem. Cirkowirus jest jednym z najmniejszych wirusów świń, odpornym na warunki środowiskowe, wysoką temperaturę i środki dezynfekcyjne. Nawet temperatura 120°C zastosowana przez 30 minut nie jest w stanie usunąć go ze środowiska. Dlatego szczepionki są kluczowym elementem kontroli zakażeń cirkowirusowych.

Szczepienia śródskórne redukują przenoszenie chorób pomiędzy zwierzętami, do którego dochodzi przy wykorzystaniu igieł. Zapobiegają też błędom związanym ze złym rozmiarem użytych igieł czy nieprawidłowym kątem wkłucia. W przypadku szczepienia domięśniowego bardzo ważna jest długość igły, aby nie podać preparatu dotłuszczowo, ponieważ nie uzyska się skuteczności szczepienia. Szczepienia śródskórne można wykonać szybciej niż z użyciem igieł, a zaoszczędzony czas przeznaczyć na inne czynności.

W przypadku prosiąt można wykorzystać specjalny stojak, na którym umocowany jest aparat do szczepienia i przykładamy wówczas prosięta, dzięki czemu można robić to sprawniej – opowiada nasz rozmówca.

Ten sposób podawania szczepionek stosuje od półtora roku. Jak podkreśla, nie jest to jeszcze popularna metoda wśród lekarzy weterynarii, jednak znacząca większość rolników, których stadami się opiekuje, przekonała się już do plusów, jakie daje zmiana sposobu szczepienia.

Są jeszcze nieliczni rolnicy, którzy nie dają się namówić, bo uważają, że jeśli szczepionka nie trafiła głęboko do mięśnia to szczepienie nie jest skuteczne. Tymczasem to w warstwie podskórnej jest najwięcej komórek odpowiedzialnych za wytworzenie odporności organizmu – tłumaczy lekarz weterynarii.

  • Przed rozpoczęciem szczepienia dobrze jest dla ułatwienia pracy zebrać warchlaki
  • Zwierzęta nie wymagają wyłapywania, a lekarz jedynie przykłada aparat i oznacza świnie, dzięki temu są one spokojniejsze a zabieg bezstresowy i bezinwazyjny​
  • Aparat zawsze odmierza tą samą ilość płynu w dawce i zlicza oraz wyświetla liczbę wykonanych szczepień

r e k l a m a

Podstawą właściwy dobór

Podstawą profilaktyki zdrowotnej świń jest właściwa diagnostyka, aby dobrać nie tylko szczepionki przeciwko konkretnym schorzeniom występującym w stadzie, ale także właściwy moment do wykonania szczepienia. Wszelkiego rodzaju błędy sprawiają, że wzrasta ryzyko infekcji, a wówczas system odpornościowy jest przeciążony. Jeśli program szczepień profilaktycznych jest źle dopasowany do stada i rolnicy nie widzą efektu zniechęcają się do nich, twierdząc, że szczepionki są nieskuteczne. Trzeba pamiętać także, że szczepienie chroni tylko przed tym patogenem, na który się szczepi. Zdaniem Mateusza Trzaskacza, trudno jest ponownie przekonać hodowcę, który zraził się do szczepień.

Wielu lekarzy weterynarii przyzwyczaiło rolników, że skuteczniej będzie podać antybiotyk w wodzie do picia. Na szczęście to się zmienia i my skupiamy się na zapobieganiu chorobom, a nie leczeniu. To jest kierunek, w którym weterynaria powinna zmierzać. Podstawą jest działanie, aby choroba nie wystąpiła – mówi Trzaskacz.

Szczepienia śródskórne z użyciem automatów bezigłowych przyczyniają się też do poprawy dobrostanu zwierząt, gdyż są mniej inwazyjne. Zastępując tradycyjną metodę igłową bezpośrednią aplikacją do skóry właściwej można istotnie ograniczyć odczuwany przez zwierzęta stres i ból, ponieważ powoduje ona mniej uszkodzeń tkanek. Doskonale sprawdza się w okresie odsadzania prosiąt, gdyż obniża poziom stresu. Sama obserwując szczepienie warchlaków byłam zaskoczona, że nie ma przy tym hałasu, pisku, zwierzęta są spokojne, a wykonanie zabiegu w jednym kojcu trwa zaskakująco krótko. Dla sprawniejszego wykonania szczepienia pracownicy za pomocą płyty zgrupowali świnie w mniejszej części kojca, a lekarz tylko przykładał aparat do poszczególnych sztuk i oznaczał je farbą na grzbiecie. Obserwując warchlaki raczej ma się wrażenie, że nie zauważają w ogóle faktu, że zabieg się odbył. Po szczepieniu pojawia się jedynie charakterystyczna grudka, czyli tzw. papula.

  • Każdą zaszczepioną sztukę należy od razu po zabiegu oznaczyć farbą w sprayu 
  • Po szczepieniu śródskórnym za pomocą aparatu bezigłowego pojawia się na skórze charakterystyczna czerwona grudka

fot. Dominika Stancelewska

Artykuł ukazał się w Tygodniku Poradniku Rolniczym 2/2022 na str.16. Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów, już dziś wykup dostęp do wszystkich treści na TPR: Zamów prenumeratę.

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a