Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Własna szczepionka dla własnego stada świń

Dominika Stancelewska
Kategoria: Hodowla Zwierząt
Własna szczepionka dla własnego stada świń
Hodowla Zwierząt Zdrowie świń
Data publikacji 28.10.2022r.

W kontekście ograniczania stosowania antybiotyków u świń coraz większą uwagę poświęca się działaniom immunoprofilaktycznym. Liczba opracowanych i urzędowo dopuszczonych do stosowania szczepionek stale rośnie, a dodatkowo istnieje możliwość tworzenia autoszczepionek. Oczywiście efektywność szczepień zawsze będzie lepsza, jeśli jednocześnie poprawi się zarządzanie w gospodarstwie.

Największe kryzysy w produkcji trzody chlewnej powodują choroby wirusowe

W pałacu Mielżyńskich w Pawłowicach koło Leszna odbyła się konferencja przybliżająca tematy poruszane podczas kongresu ESPHM w Budapeszcie, dotyczące sposobów na ograniczenie stosowania antybiotyków poprzez zarządzanie, żywienie i immunoprofilaktykę. Na opłacalność produkcji świń może mieć wpływ wiele różnych czynników zakaźnych o podłożu wirusowym lub mieszanym. Zdaniem ekspertów często najważniejsze kryzysy w produkcji trzody chlewnej powodowane były właśnie przez zakażenia wirusowe. Obecnie jest to epidemia afrykańskiego pomoru świń. Wcześniej był to kryzys spowodowany epidemiczną biegunką świń (PED) w Stanach Zjednoczonych, kiedy to w latach 2013–2014 zidentyfikowano wiele ognisk choroby zlokalizowanych w odległych od siebie regionach. Jak tłumaczył prof. Grzegorz Woźniakowski z Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, do zakażenia musiało dojść znacznie wcześniej, zanim wybuchły ogniska PED.

Skutkiem zawleczenia koronawirusa PED do USA było zmniejszenie pogłowia trzody chlewnej już w kolejnym roku po wybuchu ognisk o 10%. Wprowadzenie jednak skutecznych metod monitoringu i diagnostyki spowodowało zidentyfikowanie właściwego czynnika etiologicznego. Jednak oprócz występowania wielu nowych chorób świń nie sposób również nie wspomnieć o czynnikach losowych, niezwiązanych bezpośrednio z produkcją trzody chlewnej, jak epidemia COVID-19 czy wojna – mówił prof. Grzegorz Woźniakowski.

– Program uwalniania Węgier od PRRS wykazał możliwość rozprzestrzeniania się wirusa w kraju wolnym od choroby na skutek nieograniczonego handlu zwierzętami – twierdził prof. Grzegorz Woźniakowski

  • – Program uwalniania Węgier od PRRS wykazał możliwość rozprzestrzeniania się wirusa w kraju wolnym od choroby na skutek nieograniczonego handlu zwierzętami – twierdził prof. Grzegorz Woźniakowski

Trudno przewidzieć, jaki wpływ będzie miał kryzys spowodowany działaniami wojennymi w Ukrainie na dostępność zbóż na światowym rynku, ale z pewnością nie polepszy sytuacji producentów świń. Może to zaburzać europejską produkcję trzody chlewnej w dużo bardziej złożony sposób niż choroby zakaźne.

r e k l a m a

PRSS - choroba powodująca największe straty ekonomiczne w produkcji trzody chlewnej

Wiodącym tematem poruszanym podczas ESPHM były problemy wywoływane przez zespół rozrodczo-oddechowy świń (PRRS). Jest to bowiem choroba powodująca w produkcji trzody chlewnej największe straty ekonomiczne na świecie. Ponadto często obserwowane są koinfekcje kilkoma czynnikami zakaźnymi, które w efekcie prowadzą do złożonych syndromów chorobowych. Profesor Woźniakowski przybliżył metody efektywnego zwalczania zespołu rozrodczo-oddechowego na Węgrzech. Oszacowano, że infekcje wirusem PRRS przy około 4 mln tuczników i 170 tys. loch mogą kosztować na Węgrzech około 14–15 mln euro rocznie. Węgierskie władze zdecydowały się więc rozpocząć w 2014 roku uwalnianie krajowych stad od tego wirusa.

W większości ferm udało się opanować PRRS poprzez stopniową depopulację i ponowne zasiedlanie chlewni. Stwierdzono też, że w wielu gospodarstwach wielko­towarowych choroba wystąpiła na skutek wprowadzania importowanych prosiąt i warchlaków. W prawie 50% wszystkich przypadków źródłem zakażenia był transport samochodowy i pojazdy używane do przewozu świń do rzeźni lub padliny do firm utylizacyjnych – wyjaśniał prelegent.

Zwalczanie choroby osiągano stopniowo na poziomie regionalnym. W każdej z wyznaczonych jednostek wirus PRRS był eliminowany z całego pogłowia świń w określonym czasie. Na wczes­nym etapie programu zwalczania, po wysłaniu świń do uboju, pomieszczenia musiały być dokładnie oczyszczone i zdezynfekowane. Pozwalano na ponowne zasiedlenie chlewni tylko zwierzętami wolnymi od PRRSV. Natomiast w stadach produkujących na dużą skalę zarządcy mieli swobodę decydowania, czy przeprowadzić eliminację wirusa poprzez całkowitą depopulację, zamknięcie stada lub testowanie i usuwanie zwierząt.

Węgrzy, którzy przeprowadzili z sukcesem program uwalniania kraju od zespołu rozrodczo-oddechowego świń, obawiają się, że może on zostać zniweczony przez niedostateczną kontrolę importowanych warchlaków

  • Węgrzy, którzy przeprowadzili z sukcesem program uwalniania kraju od zespołu rozrodczo-oddechowego świń, obawiają się, że może on zostać zniweczony przez niedostateczną kontrolę importowanych warchlaków

Mogli zastosować rygorystyczne metody zarządzania dla przerwania łańcucha infekcji lub eliminować wirusa poprzez wprowadzanie systematycznych badań laboratoryjnych. Kryterium wyboru polegało na znalezieniu optymalnej metody dostosowanej do poszczególnych systemów technologicznych w gospodarstwach trzody chlewnej. Musiało to jednak prowadzić ostatecznie do uzyskania statusu wolnego od PRRSV w czasie określonym przez właściwy organ.

Jeżeli jakikolwiek test diagnostyczny po 48 godzinach od przybycia zwierząt do gospodarstwa lub po 60 dniach kwarantanny dał wynik pozytywny, rolnik musiał przeprowadzić drugi test. Jeśli wynik nadal był pozytywny, producent musiał sprzedać świnie do uboju w ciągu 15 dni lub poza granice kraju. Od listopada 2017 roku na Węgrzech do tuczu mogą być wykorzystywane tylko świnie z gospodarstw wolnych od zespołu rozrodczo-oddechowego.

Zagrożeniem dla polskich stad importowane warchlaki

W lutym 2022 roku stwierdzono, że 99% gospodarstw wielkotowarowych, w których utrzymywane jest 97% węgierskiego pogłowia loch, jest wolnych od wirusa PRRS. Ponadto wyniki przeprowadzonych badań wykazały, że droga aerogenna nie odgrywa istotnej roli w transmisji tego wirusa – opowiadał w Pawłowicach prof. Woźniakowski.

W latach 2014–2022 na rekompensaty dla rolników przeznaczano rocznie około 600–800 mln forintów, czyli 1,7–2,2 mln euro. Cały koszt programu szacowany jest na 7 mld forintów, czyli 20 mln euro. Znaczne kwoty wydano na depopulację i ponowne zasiedlanie chlewni. Jednak dzięki tym działaniom podejmowanym podczas trwania programu, poza eliminacją wirusa PRRS, poprawił się także znacznie ogólny poziom bezpieczeństwa biologicznego gospodarstw. Zdaniem ekspertów będzie to miało pozytywny wpływ na ograniczenie stosowania antybiotyków. Węgierski komitet ds. zwalczania zespołu rozrodczo-oddechowego świń uważa, że ​​największym zagrożeniem dla stad trzody chlewnej utrzymujących status wolnych od PRRSV są niewystarczające kontrole importowanych świń.

– W Hiszpanii oceniono efektywność szczepień przeciwko zespołowi rozrodczo-oddechowemu na podstawie porównania wskaźnika śmiertelności przed szczepieniem i po nim ponad 22 tys. prosiąt. Zredukowało to upadki z ponad 13% w grupie prosiąt nieszczepionych do 4,4% wśród zaszczepionych w 3. tygodniu życia. W przypadku tuczników śmiertelność zmalała z 5,5% do 2,8%. Spowodowało to ograniczenie stosowania antybiotyków i wzrost opłacalności produkcji tuczników o 2,36 euro, a prosiąt o 2,65 euro – mówił prof. Grzegorz Woźniakowski.

r e k l a m a

Czas na indywidualną profilaktykę PRRS 

Immunoprofilaktyka, w tym stosowanie autoszczepionek, może wpłynąć na ograniczenie stosowania antybiotyków w produkcji zwierzęcej. Jak wyjaśniał Marcin Śmiałek z firmy RB VAC, szczepionki autogeniczne są to preparaty wytworzone z patogenów pochodzących od zwierząt znajdujących się w danym gospodarstwie i przeznaczone dla świń w tym właśnie stadzie. W ten sposób dają ochronę przed konkretnym szczepem lub serotypem odpowiedzialnym za objawy kliniczne w danym gospodarstwie. Ich stosowanie poleca się, gdy nie są dostępne na rynku szczepionki komercyjne przeciwko danej chorobie lub dostępne preparaty okazują się nieskuteczne w danych warunkach fermowych.

W celu wytworzenia szczepionki należy pobrać próby. Mogą to być wymazy, narządy lub całe zwierzęta, w których można zidentyfikować konkretny genotyp i wyizolować szczep. Taka szczepionka jest osłabioną wersją pato­genów terenowych i ma na celu pobudzenie mechanizmów odpornościowych zwierząt. Produkcja autoszczepionki obejmuje kilka etapów i zawsze rozpoczyna się od identyfikacji patogenów biorących udział w rozwoju choroby – wyjaś­niał Marcin Śmiałek.

– Każda szczepionka autogeniczna dla zachowania swojej skuteczności wymaga aktualizacji składu, czyli dodatkowych badań diagnostycznych – mówił Marcin Śmiałek

  • – Każda szczepionka autogeniczna dla zachowania swojej skuteczności wymaga aktualizacji składu, czyli dodatkowych badań diagnostycznych – mówił Marcin Śmiałek

Przy wyborze izolatów do szczepionki należy upewnić się, że zostały pobrane z tkanek typowo zmienionych przez patogen. Oczywiście sytuacja w gospodarstwie pod kątem rozwoju chorób może być zmienna i jeśli wystąpią objawy kliniczne chorób, jest to sygnał do aktualizacji szczepień.

Należy pamiętać, że warunki w stadzie podlegają ciągłym zmianom, wprowadzane są nowe patogeny. Dlatego wymagana jest regularna aktualizacja antygenów zawartych w autoszczepionce – uważa ekspert.

Szczepionki są podstawą profilaktyki zdrowotnej stada, a tym samym zmniejszają konieczność leczenia zwierząt i używania antybiotyków. Autoszczepionki mają być natomiast rozwiązaniem w przypadku braku komercyjnych produktów na rynku

  • Szczepionki są podstawą profilaktyki zdrowotnej stada, a tym samym zmniejszają konieczność leczenia zwierząt i używania antybiotyków. Autoszczepionki mają być natomiast rozwiązaniem w przypadku braku komercyjnych produktów na rynku

Oceną skuteczności szczepień są przede wszystkim uzyskiwane wyniki produkcyjne, a stosowanie szczepionek autogenicznych jest możliwe wobec wszystkich patogenów, które nie są objęte zatwierdzonymi szczepionkami. Rozporządzenie UE 2019/6 w sprawie weterynaryjnych produktów leczniczych, które weszło w życie 28 stycznia br., określa celowość użycia antybiotyków, wprowadza wiele założeń dotyczących zmniejszenia częstotliwości ich stosowania, czyli tak zwane rozważne podawanie leków, oraz regulacje w zakresie dostępności oraz jakości preparatów leczniczych oraz szczepionek. Ważnym elementem jest nowa, dostosowana profilaktyka, polegająca na szerszym zastosowaniu szczepionek autogenicznych.

Dominika Stancelewska
Zdjęcia: Dominika Stancelewska

Artykuł ukazał się w Tygodniku Poradniku Rolniczym 43/2022 na str. 32. Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów, już dziś wykup dostęp do wszystkich treści na TPR: Zamów prenumeratę.

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a